Wrocław, Wyspa Słodowa
Poprzednie w obiekcie
Następne w obiekcie
A. Kudoke Restauration czyli dom, który stał do 1876 roku w miejscu przyszłej kamienicy Zdjęcie do pary z stanowi własność jednego z pierwszych powojennych mieszkańców tego domu. Ich niesamowitą rozdzielczość można podziwiać na fragmencie
Dodał: Kavikvs* (http://www.winnicki.net.pl) - Data: 2010-03-01 11:52:39 - Odsłon: 577
Lata 1860-1876
Zbiory Prywatne
Polska / woj. dolnośląskie / Wrocław / Dzielnica Stare Miasto / Wyspa Słodowa
Polska / woj. dolnośląskie / Wrocław / Dzielnica Stare Miasto / Wyspa Słodowa / Kamienica 7-7a-7b
Poprzednie: Wałbrzych / Park Rusinowa   Następne: Kuźnia Raciborska / Świerczewskiego 9-19
POWRÓT SKOMENTUJ ZDJĘCIE
Wow. Będę miał panoramę - prawie porównawczą - zrobiłem w sobotę takową - może z nieco innego miejsca ale kto nie zna tej okolicy - ten będzie mógł sobie zobaczyć jak to miejsce obecnie wygląda :(
28 Neo[EZN]*2010-03-01 12:29
Odpowiedź jest prosta. To miejsce wygląda tak jak cała reszta miasta, czyli jak chlew.
28 Kavikvs*2010-03-01 12:43
Może i chlew, i może i bagno...ale żyjemy tu i żyli tu przed nami. Zbyt mocno powiedziałeś Kavikvsie, chociaż rozumiem Twoje intencje. Jednak słowa jak kamienie mają swoją wagę! I nie o to chodzi, aby "przykrywać pierzyną gnój", ale o pewien standard. Może zły dzień, może ciśnienie, a może ...myślę, że nie jest to szczęśliwa wypowiedź, jak na osobę o tak znanym nicku:(
29 maras2010-03-01 15:57
Nie rozumiem o co Ci chodzi. Bywałem na wsi i widziałem różne chlewy i chlewiki. Wydaje mi się, że porównanie jest jak najbardziej na miejscu z tą różnicą, że tu taplasz się w psim kale a nie świńskim i świńskie chlewy się od czasu do czasu sprząta.PS Przed nami żyli we Wrocławiu, który słynął z porządku i czystości.
28 Kavikvs*2010-03-01 17:27
Jest takie przysłowie: Zły to ptak co własne gniazdo kole. Po za tym mieszkasz w tym mieście i nazywasz go chlewem a w chlewie wiadomo kto mieszka. Czysto nie jest ale żeby od razu chlew. Za mocne słowo. Co najwyżej to mały chlewik :)
26 zuf*2010-03-01 19:08
Nie kole, tylko kala. Ja nie kalam, tylko krytykuję. Jako cywilizowany człowiek z Europy mam prawo klnąć na zwały nieuprzątniętego śniegu, krzywe i ruszające się płyty chodnikowe, rozdeptane trawniki, dziury w jezdni, obsikane klatki schodowe, błoto w centrum, wszechobecne kupy i śmieci. Żeby tolerować taki CHLEW, trzeba mentalnie tkwić jeszcze w PRL u. Czy ktoś z Was jeździ po świecie? Może podzieli się z kolegami swoimi wrażeniami? Tylko bez głodnych kawałków o Neapolu itp. Ja mogę opowiedzieć o Lwowie na biednej Ukrainie. W każdej kamienicy na dole mieszka dozorca (najczęściej dozorczyni), która cały dzień spędza na pucowaniu otoczenia i mimo że wszystko rozpada się ze starości, to lśni- niedopałka nie znajdziesz itd. Zdanie się wyłącznie na firmy komunalne (np. Trasformers) w czyszczeniu miasta jest jednym z największych idiotyzmów ostatnich dwudziestu lat (z wyjątkiem straży miejskiej i odśnieżania ulic po ustaniu opadów). Mieszkam 20 lat na Oporowie gdzie dwa razy pojawił się pojazd do zamiatania ulic- czyli raz na dekadę. Sam odśnieżam, zamiatam i odchwaszczam chodnik przed domem. Gdybym tego nie robił, miał bym przed domem CHLEW: świń dokarmiać bym nie musiał. Co do świń, to są czyste zwierzęta. Jak już kogoś obsobaczać w tym mieście, to tych małych gnojków co miastem włodarzą. A tych, co są zadowoleni ze swojskiego syfku ja pozdrawliaju.:P
25 Kavikvs*2010-03-01 21:14
Kavikvs ma ABSOLUTNĄ rację! Powiem dalej: Kavikvs ze swoją dbałością i poczuciem estetyki uchodzi u pobliskich sąsiadów za FRAJERA. Bo tylko frajer sprząta, odśnieża, pieli i zbiera pety. W pobliskim mnie, okazałym domu, tzw. wspólnocie zamieszkałej przez chodzących z zadartymi nosami vipami, nie znalazł się tej trudnej zimy, jak zresztą każdej innej, nikt, dosłownie nikt, kto by zrobił choć ścieżkę wśród zwałów zalegającego trotuar śniegu. O gromadzących się przez kolejne lata pokładów gnijących liści aż głupio pisać, a mógłbym pisać do rana, np. o ułańskich szarżach po alejach z V max= 30 km/h i innych cudach na okolicznych ulicach. To już nie jest ślepota na wszechobecny syf, to jest pogarda dla swojego miejsca zamieszkania, miasta, ojczyzny, to pogarda dla całego ładu społecznego, a w końcu dla samego siebie. Kavikvs- jestem z Tobą i za Tobą, nie pękaj, choć wiem, że do pękalskich nie należysz.
27 Festung*2010-03-01 22:12
I vice versa Adamie! Znam Wasz przybytek, który jak najbardziej normalny, jest w tym mieście coraz bardziej ...nienormalny. Przede wszystkim irytuje mnie płacenie podatków za usługi, które nie istnieją jak:czynsz z wliczoną stawką za porządkowanie lub akcyza w paliwie za łatanie dziur w jezdniach których jakimś cudem jest coraz więcej. O policji i wojsku nie będę wspominał bo to już czysta fikcja. Na szczęście mieszkamy w demokratycznym kraju, można jeszcze ponarzekać, choć jak widzę niektórych to wkurza.
24 Kavikvs*2010-03-01 23:04
Ależ narzekaj sobie do woli. Tylko co to zmieni? Niemy krzyk. Groch o ścianę. Mnie to nie wkurza. Mnie to porostu wisi i powiewa. Bo jak pies goni kota od zawsze to tak ludzie narzekają na władze, podatki i że zupa była za słona. Można narzekać a nawet trzeba bo tak powinno być i tak jest skonstruowany świat ale ja już wiem, że na twoim narzekaniu się nie skończy bo ludzka natura jest taka, że gdybyśmy żyli w kraju mlekiem i miodem płynącym to i tak znajdzie się ktoś dla kogo ten miód będzie za słodki a mleko za białe. A, że szanse na to, że coś się w tym kraju zmieni są nikłe to proponuje jutro ominąć kolejną dziurę z uśmiechem na twarzy i wyobrazić sobie, że to jakaś gra zręcznościowa "Omiń dziurę - nie urwij zawieszenia" . Innej opcji nie widzę. Narzekać nie będą to załamię ręce.Byłem w paru miejscach w Europie. Co prawda nie przyglądałem się na poziom czystości bo mnie to nie obchodziło ale nie zostałem porażony blaskiem. Jest jak jest. Można syf tolerować albo nie tolerować. Nic to nie zmieni. Mi też to się nie podoba ale Wrocław nie jest pępkiem świata. Mentalność ludzi + brak poczucia wyjątkowości wśród miast i mamy jak mamy. U mnie ta maszyna do czyszczenia ulic to kila jak nie kilkanaście razy w roku sie pojawia, więc Oporów ma pecha.
25 zuf*2010-03-01 23:48
Oj, rozpętałem dyskusję... Kavikvsie, nie chodzi mi o czystość ulic, jedynie o mocne słowa, których użyłeś - wydaje się, że mogłeś to trochę oględniej ująć, no ale chciałeś dosadnie, więc użyłeś takich słów nie innych, ja to szanuję, ale mi się nie podoba:) Niestety o problemie, który podniosłeś mam takie same zdanie jak Ty. Zwłaszcza teraz, kiedy śnieg stopniał i ukazały się wszechobecne psie odchody. Właściciele tych przemiłych zwierząt, w 90% mają gdzieś swoje obowiązki. Nawet i specjalnie ustawione kosze nie pomagają . Sam niedawno byłem ofiarą "psiego" zdarzenia. Pewna dama ze średniej wielkości pieskiem, stała przy moim samochodzie, gdzie jej milusiński z uniesioną tylną łapą siusiał sobie na lewy błotnik. Na moją subtelną uwagę usłyszałem, że to jest pies i on MUSI zaznaczyć swoje terytorium! Po tym wyjaśnieniu - dumnie odeszła. Kopara mi opadła (jak mówią młodzi) na takie dictum i jak ta żona Lota, stałem bez słowa przez dłuższą chwilę. Reasumując, czystość naszych ulic w dużej mierze zależy od nas samych. Kiedy nie będzie się rzucać na chodnik niedopałków, papierków i właściciele zwierząt będą poczuwać się do odpowiedzialności za swoich pupilów, może będzie lepiej.Z tym, że tego należy uczyć od małego.
25 maras2010-03-02 02:39
Nie chodzi o niedopałki czy kupy. Chodzi o to, że w mieście sprząta się coraz rzadziej i byle jak. W niektórych miejscach (np. Krzyki) nie sprząta się od paru lat. Chodniki są w stanie tragicznym- kto spacerował z wózkiem dziecięcym wie najlepiej. Kałuże, błoto i szczury w całym mieście...to jak to nazwać? Bałagan, nieład, nieporządek? Czystość ulic zależy przedewszystkim od tego, czy ktoś to sprząta.
24 Kavikvs*2010-03-02 08:39
Odnośnie czystości ulic i chodników to polecam zerknięcie na mojej panoramie Sky Tower na chodnik... :(
20 Neo[EZN]*2010-03-02 09:08
Tak jak to teraz określasz, przyjmuję:) A co do Tej czystości ulic, to jeszcze raz podkreślam, że masz rację w całej rozciągłości. Miasto poprzez swoje organa (w domyśle straż miejska) nic nie robi aby wyegzekwować obowiązki jakie nałożone są na zarządzających gruntami, łącznie ze swoim Zarządem Dróg. Może jest to jakaś forma oszczędzania? Jeżeli tak, to szczyt głupoty!! Pozdrawiam.
22 maras2010-03-02 10:20
Mało pocieszające ale Stolica po roztopach wygląda jak STOLEC-ica. Gówno na gównie..a panie i panowie z pieskami sprzątanie po swoich pupilkach uważają za faux pas.
27 bonczek_hydroforgroup*2010-03-02 10:44
Takim moim skromnym akcentem w dyskusji dodam linki do 2 zdjęć, których nie trzeba komentować, bo w tym miejscu jest tak przez cały rok .. http://dolnoslaskie.fotopolska.eu/38038,foto.html , http://dolnoslaskie.fotopolska.eu/51502,foto.html .
30 Siloy*2010-03-02 20:54
Tak sobie pomyślałem dzisiaj rano, żeby założyć obiekt (obiekty-patrząc partykularnie) zatytułowany, tak z grubsza mówiąc: SYF. Np. wrocławski, warszawski, konecki itd. syf. Zdjęcia Bonczka są na początek jak znalazł.:)
20 Festung*2010-03-02 21:44
Zuf był za granicą i nie zwrócił uwagi czy tam brudno, wie jednak, że go nie poraziło:) A mnie poraziło we wrześniu 2005 r. Penetrowałam teren stacji kolejowej w Wolsztynie, a że do powrotu składu ciągnionego przez parowóz zostało nieco czasu - poszłam w miasto. Nie da się nie zauważyć niedoinwestowania, ale porządek jest http://fotopolska.eu/26299,foto.html , czy tu http://fotopolska.eu/26294,foto.html - jakby przed chwilą ktoś zamiatał. I tak wyglądało tych kilka ulic, które zwiedziłam. Śladu graficiarzy! Na stacji budynek administracyjny http://fotopolska.eu/26283,foto.html otwarty, choć w nim ducha żywego. Toaletę zwiedziłam:) - skromna, ale bardzo czysta! Do dziś Wolsztyn z wielkopolskim Ordnungiem jawi mi się jak oaza na tle dolnośląskiego bałaganu i brudu. Ale widocznie tam nie mają piesków, bo to one wszystkiemu winne:).
27 Danuta B.*2010-03-02 21:57
W zeszłe wakacje spędziłem miesiąc w Norwegi gdzie przejechałem około 3 tyś kilometrów moją czerwoną błyskawicą :). Zwiedziłem, a raczej widziałem, dziesiątki miast i miasteczek. Norwegia jako jeden z najbogatszych krajów na świecie jest - jak to Danuta napisała - świetnie doinwestowana. Każdy cm2 jest zagospodarowany w odpowiedni sposób (chodnik, trawa, asfalt itd.) Ale wcale nie było cytrynowej świeżości. Pety, butelki, papiery ogólnie śmieci można było spotkać w wielu miejscach. Syf nie jest kwestią narodu ale poszczególnych ludzi i ich charakteru oraz tego co z domu wynieśli. Kavi dba o porządek i czystość na swojej ulicy ale jego sąsiad nie i co mamy - SYF, bo SYF widać a porządku nie da się zobaczyć. I wystarczy, że na 100 mieszkańców jednej ulicy jeden będzie robił chlew to dla przejezdnego (gdy to zobaczy) cała ulica jest spisana na straty jako zasyfiona.
19 zuf*2010-03-02 22:22
Informacja dla miłośników porządków http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7621614,Wroclawskie_ulice_i_przystanki_wkrotce_maja_lsnic.html
19 mamik*2010-03-03 15:42
Od razu poprawił mi się humor: "Oczyszczanie przystanków: od początku marca - stała czystość itd, itd..." same asy mają dla nas nasi kochani urzędnicy. Ja myślę jednak, że powyższa lista pobożnych życzeń to takie same kpiny jak zakup oprogramowania komputerowego (?) umożliwiającego ominięcie korków (!) jaki to nam jaśnie panujący Dudkiewicz zachwalał w środkach masowego przekazu.
19 Kavikvs*2010-03-03 19:09
Dzisiaj maszynę czyszczącą na ścieżce rowerowej na Grabiszyńskiej widziałem
18 mamik*2010-03-03 20:24
Na skrzyżowani Hallera/Grabiszyńska pojawiają się co kilka dni.
18 fck*2010-03-03 20:25
To chyba chodziło o oprogramowanie dla tzw. "inteligentnej sygnalizacji świetlnej" z priorytetem dla komunikacji zbiorowej. Ma to ruszyć z chwilą uruchomienia Tramwaju Minus ;)
20 Neo[EZN]*2010-03-03 22:32
Szacunek wielki za zdjęcie!!!
25 maras2010-03-01 14:05
Wow.....
26 Cristoforo*2010-03-01 17:42

Podpis
Temat
Limit znaków, !!! BŁĄD !!!