starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 14 głosy | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie Wrocław Sępolno al. Wielkiej Wyspy Budowa "Alei Wielkiej Wyspy" Budowa węzła drogowego, ul. Międzyrzecka

14 listopada 2021 , Budowa wiaduktu nad ulicą Międzyrzecką.
Skomentuj zdjęcie
Nie spodziewałem się takiego widoku! :)
Byłem tam 26 października i nic nie zapowiadało takiego tempa

2021-11-15 12:17:14 (rok temu)
do Wacław Grabkowski: No, na razie tylko szalunki ustawili.
2021-11-15 12:19:41 (rok temu)
do Licho: Jednak jestem pod wrażeniem.
2021-11-15 12:36:27 (rok temu)
do Wacław Grabkowski: Prawie 3 tygodnie różnicy jednak. Do betonu kolejne kilka tygodni wyjdzie…
2021-11-15 12:46:18 (rok temu)
do Licho: Ciekawe czy w tym miejscu wstawią wózek nawisowy, który zacznie człapać w stronę Odry.
2021-11-15 12:53:38 (rok temu)
W pierwszej chwili zdumiałem się. ‘’Wożą piach na pustynię’’… Dawno nie byłem w rodzinnym mieście. Proszę mieszkających bliżej o garść informacji. Wiadukt na Międzyrzeckiej. Toż to była najspokojniejsza uliczka ‘’we wsi’’. Tam bez obawy trenowaliśmy nasze rowery i jednoślady. Rozumiem. W latach 2 tyś. Powstało tam sporo domków na terenie wojennego i po, obozu. Ruch się wzmógł znacznie, ale kosztowny wiadukt… Czy ów wiadukt jest na wysokości budynku 3a, Rancho i b. przystani ZHP (Yacht Club). Domyślam się, że ideą jest połączenie Krakowskiej - mostem na Oławie z Międzyrzecką. I co dalej. Czy nowy most na Odrze i Dąbie. Wtedy byłby sens.
2021-11-17 03:14:47 (rok temu)
do Anneob: Zerknij i otwórz, tu jest wszystko


Międzyrzecka, od zawsze bardzo wąska i wyboista. Ciężko się jedzie samochodem.
Międzyrzecka, bo między rzekami, Odrą i Oławą. Od lat 60. XX w. mój i chłopaków szlak na tereny wodonośne, gdzie łowiliśmy ryby :)


2021-11-17 09:29:24 (rok temu)
Anneob
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: Bardzo dziękuję Koledze za linki :) Na mapce najlepiej widać o co chodzi. Gratuluję Miastu takiego rozmachu i śmiałości. Dwa mosty, wiadukt, przebudowa węzłów i budowa nowych odcinków. Sens - oczywisty. Międzyrzecka. Niegdyś, asfalt uliczki nie był tak ‘’zdegradowany’’. My także celowo, wybieraliśmy tę cichą, niemal bez pojazdów uliczkę. Było, co prawda kilka małych wyrw. Natomiast były dwa duże ‘’leje’’ po bombach na wąskiej, asfaltowej - równoległej do Międzyrzeckiej ‘’ścieżce’’ nazywanej (nadal) ul. Na Grobli. Bliżej Odry na wysokości Zastawy-przepustu. Wtedy jeszcze nie mieliśmy zielonego pojęcia, jakie tu się działy sceny dantejskie pod koniec wojny i tuż po niej. A o pałacyku i zameczku Dworze Flagowym, mieliśmy ‘’wyidealizowane - romantyczne’’ wyobrażenie. Jak to dzieci. Może i dobrze…
2021-11-17 18:40:57 (rok temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do Anneob: Masz dobrą pamięć, którą wzbogacasz cennymi zdjęciami. Szanun za to, bo przecież żyłeś (chyba) na Zachodzie i mogłeś wyprzeć z pamięci lata spędzone w siermiężnej komunie. Ja jestem z Wilczego Kąta, urodziłem się jakby na wsi. Miasto, ulice z pokancerowanymi kamienicami przy Traugutta, Prądzyńskiego, Łukasińskiego, jawiły się jak z koszmarnego snu. Na Traugutta czy Kościuszki chodziło się, jak trzeba było spieniężyć butelki. Za to Międzyrzecka prowadziła do raju

W tych dołach, na Terenach Wodonośnych, trzaskaliśmy pasiaste okonie. Ryby były dorodne i silne, niejednemu połamały bambusową, chińską wędkę. Te doły były porośnięte wysokimi na 3 metry trzcinami i byliśmy doskonale zamaskowani.
Mimo tego, złapali nas strażnicy i odebrali sprzęt. Jednak za pół litra wódki udało się z nimi wynegocjować porozumienie :)
Kiedy nasilili kontrole, przenieśliśmy się na tamę Barani Skok

Tu także z warkoczy kłębiącego się żywiołu można było wyrwać dorodnego okonia.
2021-11-18 10:38:22 (rok temu)
Anneob
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: Jako, że dorastaliśmy w podobnej okolicy i czasie, można by godzinami… Nie potrafię wymazać z pamięci pewnych okropieństw. Na szczęście, obserwowaliśmy to już ‘’po fakcie’’. Oszczędzono nam najgorszego, a było to udziałem naszych Rodziców. Wojny. Wszechobecne gruzy. Wymieszany smród zaległych ciał pod gruzami, szczurów, fekaliów. Jednak to, stopniowo znikało. Pośród tych ‘’dekoracji’’ kwitło normalne życie. Z zapałem odbudowywano Miasto. A dzieci potrafiły wyszukać enklawy normalności, przyrody i zachwytu nad tym, co jest... Co do ‘’łowów’’ i terenów wodonośnych. We wczesnych latach 60, Na jeziorkach- odstojnikach nieopodal Drewnianego Mostku i słynnej wierzby, urządziliśmy sobie lodowisko. Skrajna głupota. Aż kochana Milicja Obywatelska zwinęła nas na posterunek Rakowiec. Musieli nas odbierać Rodzice. A prasa (bodaj Robotnicza) umieściła stosowny artykuł. Przy Jazie Małgorzata łapaliśmy raki a raz udało się ‘’wyhaczyć’’ wąsatego miętusa. Wypuściliśmy nieszczęśnika :))
2021-11-18 15:46:47 (rok temu)
mooz
+4 głosów:4
do Anneob: Aż założyłem konto na tej stronie bo po Waszych wpisach naszły mnie wątpliwości co do mojej pamięci. Międzyrzecka była brukowana, a asfalt to chyba końcówka lat 70.
Wykopałem negatywy z 1971 roku wprawdzie początek ul. Opatowickiej, blisko Międzyrzeckiej i jest kostka. Chyba tak było aż do ul. Na Niskich Łąkach. A ruch był taki że konie luzem, stadami chodziły po ulicy i trzeba było spokojnie odczekać żeby przejechać.
2021-11-24 23:23:48 (rok temu)
do mooz: Opatowicka na przestrzeni wieków była wielokrotnie zalewana, dlatego, zapewne, Niemcy nie kładli tam asfaltu.


Odra i Oława rwą w oddaleniu, ale niekiedy przy Opatowickiej łączą się. Na owej ulicy można wtedy ujrzeć grzywy mocujących się rzek. Pewien człowiek z Międzyrzeckiej rzekł: "Jak zaleje tę ulicę, to zaleje i dzielnicę". Rzekł tak po dwóch powodziach - w 1997 i 2010.
"Trójkąt Bermudzki"

Kozanów

Z ulicy Międzyrzeckiej trudno wysnuć coś ciekawego, jednak przy niej znajduje się arcyciekawy obiekt. Rzeźba nimfy

Kiedy w l. 70. XX w. szliśmy tą ulicą na ryby zawsze zerkaliśmy na wizerunek tej młodej kobiety.

Wędki, sadzyk z żywczykami i robakami, niósł nam chłopiec, który za wszelką cenę chciał być z nami. Miał chłopskie nazwisko na O. (coś jakby od smarowania chleba po staropolsku), ale był niezwykle inteligentyny.
I on zatrzymał się przed przepompownią, a nasz sprzęt zaczął się zsuwać z jego słabych ramion.
- To jest baba, o co ci chodzi? - spytałem z rozdrażnieniem, bo ręce paliły się do szarpania okoni.
- Ale?
Mój kumpel od wędki pociągnął go w stronę terenów i huknął mu w ucho.
- Jeżeli chcesz zobaczyć ją od przodu, musisz wbić się do przepompowni.

To nie jest fikcja literacka, tak było. Komuniści nie wpuszczali nikogo do przepompowni pod jakimkolwiek pretekstem.
2021-11-25 14:54:12 (rok temu)
do Wacław Grabkowski: Niemcy asfaltowali tylko główne ulice.
2021-11-25 15:07:47 (rok temu)
do Wacław Grabkowski: A zatem, czy asfalt na Międzyrzckiej jest przedwojenny czy nasz? Chyba pamiętam ją bez asfaltu.
2021-11-25 16:19:33 (rok temu)
Na kilku zdjęciach z lat 60 widoczna jest asfaltowa nawierzchnia ulicy. Asfalt był położony od Wappenhof do Lasu Rakowieckiego, wlotu Na Niskich Łąkach i pałacu Hollendrów (nieco dalej). Co więcej. Nawet wąska ścieżka nazywana nadal ul. Na Grobli, wiodąca do Przystani LPŻ była także pokryta asfaltem. Ścieżka, równoległa do Międzyrzeckiej - bliżej brzegu Odry. Przez wiele lat w ścieżce i jej pobliżu, widniały dwa duże leje po bombach. Ponadto, czy gdyby była brukowana, czy rowerzyści (wtedy) wybieraliby tę uliczkę do swoich wycieczek i treningów.
2021-11-26 23:50:04 (rok temu)
mooz
+1 głosów:1
do Anneob: Od Międzyrzeckiej i wzdłuż Opatowickiej aż do Nowego Domu była szeroka droga asfaltowa dla rowerów i pieszych. Już Niemcy uznali że powinna tam być. Skrótem omijała te dwa ostre i niebezpieczne dla pieszych zakręty. Opatowicką z drogą rowerową z początku lat siedemdziesiątych mam na zdjęciach ale negatywy bardzo niedoświetlone, prawie przezroczyste i porysowane. Udało mi się jakoś je zreanimować, jak uznam że nic więcej się nie da się poprawić to wrzucę je wieczorem na stronę... i zdjęcie wielkiego domu który stał tam gdzie teraz przystań, wtedy chyba jeszcze nie harcerska.
2021-11-27 16:03:39 (rok temu)
Powiem tak. My w młodości jeździliśmy głównie Międzyrzecką i Na Grobli (wąską, asfaltowaną ścieżką) od Przeprawy Promowej do dawnego zajazdu Zedlitz (po wojnie LPŻ). Międzyrzecką, trochę za Hollendrów. Tam zaczynały się ‘’schody - bruk’’. Można było iść na wprost w kierunku Parku Wschodniego, lub skręcić w lewo w kierunku Śluzy i Tamy Opatowickiej. Czasem to robiliśmy. Tylko, dlaczego, jechaliśmy rowerami do tamy, po koronie wysokiego wału (wąziutka gruntowa ścieżynką) a nie po szerokiej, niżej położonej drodze (Opatowickiej).‘’Kocie łby’’. Trochę dziwię się. Zdjęcia nie kłamią. Proszę zobaczyć np. zdjęcia ulicy z 1956. 1962 czy 1965r.
2021-11-27 17:32:57 (rok temu)
do Licho: Oraz jezdnie obok szkół ale takich asfaltowych ulic to było przed wojną raczej niewiele - jeżeli już to wewnątrz osiedli.
2021-11-27 17:43:59 (rok temu)
do mooz: Wygląda na to że masz rację. Na tym zdjęciu lotniczym z 1944 roku bardzo ładnie widać gdzie była asfaltowa jezdnia - - czyli na ulicy Międzyrzeckiej oraz Na Niskich Łąkach z wyjątkiem skrzyżowania z Rakowiecką oraz odcinka od ulicy Traugutta do mostu na Oławie. Ulica Okólna (wschodni odcinek) wygląda również na ciemniejszą czyli albo gruntowa albo asfaltowa ale pewnie to drugie.
2021-11-27 17:46:57 (rok temu)
do Neo[EZN]: Zabawne jest to, że teraz asfaltujemy ulice, które Niemcy brukowali, a te, które asfaltowali – zabrukowujemy.
2021-11-27 19:24:35 (rok temu)
mar
do Licho: Na Komandorskiej zostawiają bruk.
2021-11-27 19:46:24 (rok temu)
do Neo[EZN]: Może mnie pamięć zawodzić,ale ja pamietam Na Niskich Łąkach brukowaną(drobniejsza kostka)od mostu do Rakowieckiej(lata 1978-1982)
2021-11-27 20:01:26 (rok temu)
Pamiętam podróż autobusem miejskim(czerwony ogórek) do Opatowic bądź Trestna na początku lat siedemdziesiątych.Ulica była brukowana i w pewnym momencie wyraźnie się obniżała a wiosenne rzeki plynęły wysoko.Ulica w tym obniżeniu na długości kilkudziesięciu metrów była pod wodą.Kierowca zatrzymał autobus i poprosił aby pasażerowie usiedli i podnieśli nogi.Podczas pokonywania zalanego odcinka woda na podłodze autobusu była do kostek.
2021-11-27 20:09:06 (rok temu)
do Neo[EZN]: Wydaje mi się ze ta polewaczka jedzie Niskimi Łąkami
2021-11-27 20:15:17 (rok temu)
do mar: Tam tak, ale w wielu miejscach był przecież wymieniany na asfalt.
2021-11-27 22:33:06 (rok temu)
Anneob
+1 głosów:1
Przyznam, że czegoś nie rozumiem. Zdjęcie lotnicze potwierdza coś, o czym piszę od początku. Przedwojenny asfalt na Międzyrzeckiej (i nie tylko na niej). Faktycznie, do lat 80, początkowy fragment ul.Na Niskich Łąkach był pokryty brukiem podobnym do innych ulic. Przykładowo.

2021-11-27 22:55:01 (rok temu)
HMarek
Na stronie od 2014 maj
8 lat 8 miesięcy 14 dni
Dodane: 14 listopada 2021, godz. 21:00:28
Autor zdjęcia: HMarek
Rozmiar: 5396px x 3984px
Aparat: FC7303
1 / 160sƒ / 2.8ISO 1004mmalt 44m
1 pobranie
734 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia HMarek
Obiekty widoczne na zdjęciu
Zbudowano: 2020-2023