Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Cmentarz żydowski w Czeladzi został założony przez Będziński Okręg Bożniczy najprawdopodobniej w 1916 r. (chociaż niektóre źródła podają datę 1880 r.). Jego położenie w Czeladzi wynikało z faktu niskiej ceny gruntu. Nekropolię podzielono na kilka części, wytyczając kwatery dla mężczyzn, kobiet i dzieci. Zmarłych z gminy czeladzkiej chowano w przedniej części cmentarza; zmarłych z gminy będzińskiej - w tylnej. Przy wejściu pochowano rabina Cwi Hanocha ha-Kohena Lewina - najbliższe sąsiedztwo jego ohelu wkrótce stało się miejscem spoczynku pożądanym przez chasydów. W latach trzydziestych powierzchnię nekropolii powiększono.
Podczas drugiej wojny światowej na cmentarzu grzebano ofiary nazistowskich represji. Pochowano tu między innymi około stu ciał Żydów spalonych w synagodze w Będzinie oraz około czterystu zwłok osób zamordowanych podczas likwidacji getta w sierpniu 1943 roku. Po wyzwoleniu na cmentarzu odbywały się już tylko nieliczne pogrzeby. W sierpniu 1945 r. pojawiły się groby Mariana Grossmana i Szlamka Gelbarda, zabitych przez polskich antysemitów po powrocie do miasta. Ostatni znany pochówek odbył się w marcu 1948 r. Cmentarz uległ dewastacji w okresie drugiej wojny światowej, jednak największych zniszczeń dokonano podczas kolejnych ponad czterdziestu lat. Wiele płyt padło łupem złodziei i zostało wykorzystanych do celów budowlanych. W 1988 roku, dzięki finansowemu wsparciu udzielonemu przez pochodzącego z Czeladzi Mońka Stawskiego, cmentarz został uporządkowany. Wykonano ogrodzenie, ustawiono przewrócone nagrobki, część macew odrestaurowano. W 2003 roku wykonano spis zachowanych nagrobków. Do dziś na terenie cmentarza zachowało się około 3.200 nagrobków, ustawionych w 88 rzędach w części męskiej i 91 rzędach w części żeńskiej. Większość z nich ma formę tradycyjnych macew, z inskrypcjami wyrytymi w językach: hebrajskim, jidysz, polskim, niemieckim i esperanto. Zwracają uwagę macewy ze zrekonstruowanymi polichromiami - do czasów Zagłady malowanie nagrobków było powszechnym zwyczajem na żydowskich nekropoliach.
Na podstawie www.kirkuty.xip.pl