starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 12 głosy | średnia głosów: 5.51
Skomentuj zdjęcie
† Andrzej Mastalerz
+1 głosów:1
Była tu najlepsza lodziarnia w mieście. Kolejki przez cały sezon.
2013-02-21 21:19:22 (13 lat temu)
Danuta B.
+1 głosów:1
do † Andrzej Mastalerz: Też pamiętasz! U Kruty - od nazwiska. Mam brała 5 gałek w kubku, ja dostawałam dwie, najwyżej trzy w waflach o kształcie muszli.
2013-02-21 21:22:10 (13 lat temu)
Cristoforo
+1 głosów:1
do Danuta B.: Kolejka do tej lodziarni często gęsto ciągnęła się do Komandorskiej, a nawet zakręcała. Pół wieku temu dzieciarnia z widocznej tu kamienicy miała frajdę spuszczając w dół na kolejkę drobne kamyczki :))
2013-02-21 21:42:59 (13 lat temu)
Danuta B.
+1 głosów:1
do Cristoforo: O, tego (o kamyczkach) nie wiedziałam. Za to lodziarnia przy Komandorskiej, jadąc na dobrej marce lodów u Kruty, wysforowała się na czoło, z towarem wcale nie takim smacznym. Ot, po prostu pierwsi oferowali lody w pucharkach, zamiast wafli, z dodatkiem tuczących rodzynków itp. bajerów. Wówczas uchodziło to za jakiś luksus i wielki świat. Pamiętam, w rynku, w jednej z kamienic była herbaciarnia "Herbowa". Oferowano herbatę w otoczeniu małych miseczek zawierających rodzynki, migdały... na modłę arabską (tyż wielki świat:). A wizyta wym lokalu była dla panien sporym wydarzeniem. Inne czasy...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: kor.
2013-02-21 21:58:58 (13 lat temu)
† Andrzej Mastalerz
+1 głosów:1
Pamiętam notatkę ze Słowa Polskiego o pewnym Włochu, który po wizycie w ówczesnym Wrocławiu stwierdził, że w Polsce najbardziej pożądanym towarem są lody.
2013-02-21 21:59:49 (13 lat temu)
do Danuta B.: Pewnie też pamiętasz pierwszą pzzernię w Rynku.Były prostokątne, cięte z blachy, na grubym cieście ale bardzo smaczne.
2013-02-21 22:04:14 (13 lat temu)
Cristoforo
+1 głosów:1
do Danuta B.: W tej herbaciarni o dziwo można było sobie zamówić coś na ciepło do zjedzenia. Popularne było tam takie danie jak parówką nacięta wzdłuż. W środek był włożony żółty ser, a całość owinięta plastrami boczku i zapieczona :)
2013-02-21 22:10:51 (13 lat temu)
do Cristoforo: Parówki nie pomnę (unikam), ale to mogło być albo z Edwarda, albo duuużo później, już za wolnego rynku. W 80. latach parówka była rarytasem.
2013-02-21 22:14:21 (13 lat temu)
do † Andrzej Mastalerz: Pizzeria była też w tej parterówce po lewej, na rogu Zaułka Wolskiego
2013-02-21 22:14:58 (13 lat temu)
do † Andrzej Mastalerz: Tak, pamiętam, do dziś mówi się "picernia", warto by odszukać, tę kamienicę w rynku. Ale dla mnie największym odkryciem kulinarnym były... tosty w przejściu podziemnym pod Świdnicką. Odkryłam je w 77 r., kiedy w pobliskim LOKu chodziłam na kurs prawa jazdy. Dziś tam jest Solpol.
2013-02-21 22:19:24 (13 lat temu)
† ☻
+2 głosów:2
do Danuta B.: Bar z tostami w Przejściu Świdnickim nazywał się "Kąsek"
2013-02-21 22:21:44 (13 lat temu)
max
+1 głosów:1
do Danuta B.: Ta pizzeria to był Rynek 46
2013-02-21 22:34:32 (13 lat temu)
Cristoforo
+1 głosów:1
do Danuta B.: Piszę o takich latach jak 1978, 1979 - potem to nie wiem, ale już chyba nie bardzo.
2013-02-21 22:36:53 (13 lat temu)
do max: Znaczy tu . Pamiętam, ze lokal od frontu był niewielki, a wielką atrakcją był piec, widoczny z sali. Dobrą macie pamięć:).
2013-02-21 22:41:21 (13 lat temu)
do Danuta B.: Dobre tosty w latach 70 były też w barze "Witek" na Wita Stwosza 40. Nadal istnieje.
2013-02-21 23:15:03 (13 lat temu)
Stenek
+1 głosów:1
do Cristoforo: O! Dzięki za super przepis na nietypową parówkę, muszę spróbować! :))

Ja te super lody pamiętam, że były jakoś bliżej operetki, kolejka była od Komandorskiej (ktoś potwierdzi???) i tam się wchodziło po te lody, nazwy lodziarni nie pamiętam, były to lata 60 lub 70. Gałki ładowano w takie duże kubki z wafla zrobione, dobrze je pamiętam, bo czasem takiej porcji zjeść się nie dało, to była pycha!
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Correcta
2013-02-21 23:17:16 (13 lat temu)
zuf
Na stronie od 2007 luty
19 lat 2 miesiące 19 dni
Dodane: 9 maja 2010, godz. 20:51:26
Autor zdjęcia: zuf
Rozmiar: 1200px x 823px
16 pobrań
2695 odsłon
5.51 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia zuf
Obiekty widoczne na zdjęciu
Piłsudskiego 79
więcej zdjęć (40)
Dawniej: Hotel "Adlerhof"
Piłsudskiego 81
więcej zdjęć (13)
ul. Piłsudskiego Józefa, marsz.
więcej zdjęć (5127)
Dawniej: Garten Strasse, Am Hauptbahnhof, Ogrodowa, gen. Karola Świerczewskiego
Ulica w kształcie, w jakim możemy ją częściowo podziwiać do dzisiaj powstała dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Wcześniej była to zwykła polna droga, rzadko zabudowana wiejskimi domami, za którymi ciągnęły się rozległe ogrody. Właśnie od tych ogrodów wzięła się przedwojenna nazwa ulicy – Gartenstrasse (Ogrodowa). Nazwę tą wprowadzono oficjalnie w 1823 r., lecz we wcześniejszych wiekach można spotkać także inne nazwy. Odcinek od ul. Grabiszyńskiej do ul. Stawowej zwano Wielkim Wygonem (Große Anger), a od ul. Stawowej do ul. Dworcowej Nowym Wygonem (Neue Anger) później określany jako Angergasse. Ten ostatni odcinek nosił też czasowo nazwę Am Oberschlesischen Bahnhof lub Am Hauptbahnhof (sam plac przed Dworcem Głównym). Jakby tego było mało to do 1906 r. do Gartenstr. zaliczana była także obecna ul. Gabrieli Zapolskiej. Szybki rozwój ulicy nastąpił po wyburzeniu przez Francuzów fortyfikacji miejskich w 1807 r., a następnie przez wybudowanie w połowie XIX w. najpierw Dworca Górnośląskiego, a następnie Dworca Głównego. Ulica stała się reprezentacyjną arterią Przedmieścia Świdnickiego. W rejonie dworca powstawały hotele (Kronprinz, Nord, Vier Jahreszeiten), ośrodki kulturalne (Dom Koncertowy, obecny Teatr Polski, kino Capitol), urzędy (Śląski Sejm Krajowy, Dyrekcja Kolei).

W czasie II wojny światowej zabudowa ulicy została w znacznym stopniu zniszczona. Luki w zabudowie zaczęto uzupełniać już w latach 50. i 60. na północnej stronie ulicy i w rejonie placu Legionów. W 1961 r. ulicę przedłużono od pl. Legionów od pl. Orląt Lwowskich.
Przez pierwsze dwa powojenne lata ulica nosiła przetłumaczoną niemiecką nazwę czyli była to ul. Ogrodowa. W kwietniu 1947 r. patronem ulicy został Karol Świerczewski (1897-1947), generał, działacz komunistyczny, zabity 28 III 1947 r. przez oddział UPA pod Jabłonkami w Bieszczadach. Od 1992 r. patronem jest marszałek Józef Klemens Piłsudski (1867-1935), pierwszy Marszałek Polski, mąż stanu, Naczelnik Państwa, dwukrotny premier II RP.