|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 8 głosów | średnia głosów: 6
1940 , Ruiny Marszałkowskiej 105 i 107 (róg Chmielna)Skomentuj zdjęcie
|
10 pobrań 1600 odsłon 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia esski Obiekty widoczne na zdjęciu Chmielna 41 - Marszałkowska 107 więcej zdjęć (32) Marszałkowska 105 więcej zdjęć (25) ul. Chmielna więcej zdjęć (995) Dawniej: Rutkowskiego Henryka, Chmielna Ulica Chmielna składa się z dwóch odcinków. Jeden z nich znajduje się na Woli i biegnie od ulicy Miedzianej do Alei Jana Pawła II. Drugi jest deptakiem, łączącym śródmiejskie ulice Marszałkowską i Nowy Świat. W swoim biegu ulica spotyka i krzyżuje się z następującymi ulicami: * Odcinek zachodni o Miedzianą o Żelazną o aleją Jana Pawła II * Odcinek wschodni o Marszałkowską na wysokości placu Defilad o Pasażem Stefana Wiecheckiego "Wiecha" Ulica Chmielna powstała jako droga rozdzielająca grunty augustianów i księży misjonarzy. Przed połową XVIII wieku istniała jako wąska uliczka na odcinku Nowy Świat - Szpitalna; dalszy odcinek w kierunku zachodnim przechodził w polną drogę. Już ówcześnie nazywano ją Chmielną; miano to pochodzi od gruntów Chmielnik, przez które biegła zmierzając ku wsi Wielka Wola. W roku 1770 geometra Maciej Deutsch uregulował wiele warszawskich ulic, w tym Chmielną; została ona wtedy przeprowadzona aż do linii ulicy Miedzianej. Wzdłuż ulicy rozciągały się wtedy ogrody; przy końcowym odcinku ulicy działały dwie otoczone gliniankami cegielnie, zaś pierwsze, niewielkie domy murowane pojawiły się w roku 1792 u zbiegu z Marszałkowską. Domy drewniane stanowiły wtedy zwartą zabudowę tylko na środkowym odcinku parzystej pierzei ulicy, między Nowym Światem a ulicą Bracką; pod koniec XVIII wieku odcinek ten otrzymał brukowaną nawierzchnię. W latach 1776-82 pod nr. 19/25 w okolicy Brackiej powstał drewniany cyrk, zwany Hecą lub Szczwalnią. Był on areną walk zwierząt; na widowni tego cylindrycznego budynku mieściło się 3000 osób. Pierwsze większe budynki przy Chmielnej pojawiły się dopiero po roku 1825, przy początkowym odcinku ulicy wznosiły się już tylne zabudowania kamienic na Nowym Świecie. Po roku 1831 brak wolnych posesji przy Nowym Świecie ożywił ruch budowlany przy jego przecznicach, w tym Chmielnej; powstały tu wtedy pierwsze dzieła znanych architektów: Henryka Marconiego czy Andrzeja Gołońskiego, który zaprojektował w duchu angielskiego neogotyku willę radcy stanu Jana Mitkiewicza pod nr. 51. W późniejszym okresie mieściła ona komorę celną; o tej lokalizacji zdecydowała bliskość Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Willa Mitkiewicza została rozebrana w związku z budową Dworca Głównego w latach trzydziestych XX wieku. Jeszcze po roku 1860 Chmielna mimo znacznej długości była słabo zabudowana; sporo było jeszcze domów drewnianych. W latach 1868-70 rozbudowało się zaplecze Dworca Głównego; ciekawy gmach magazynów towarowych zaprojektował Józef Dietrich. Do końca stulecia powstało tam wtedy dziewięć ceglanych budynków mieszczących magazyny i warsztaty, oraz trzykondygnacyjna parowozownia. Równolegle nieopodal wybudowano gmach Szkoły Technicznej Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej; autorem projektu był Henryk Julian Gay, wykładający tam także po roku 1909 architekturę. W roku 1874 spłonął cały kwartał zabudowy między ulicami Zielną a Wielką; po tym wydarzeniu w latach 1877-84 powstało przy Chmielnej kilkadziesiąt kamienic, liczących po dwa i trzy piętra. Kilka domów nadbudowano o nowe kondygnacje; nowe oblicza nadbudowanych kamienic kształtowali wzięci architekci - Józef Huss i Józef Orłowski. Także w roku 1877 pod nr. 9 rozpoczął działalność "letni zakład gastronomiczny" Władysława Reinera. W ciasnym, drewnianym budynku działał teatrzyk "Belle Vue", znany potem pod nazwami "Odeon" i "Fantazja". Na początkowym odcinku ulicy nowa zabudowa powstała między Nowym Światem i Bracką; pod nr 31 - znany Hotel Royal, pod nr. 33 Kazimierz Löwe zaprojektował kamienicę której relikty po roku 1946 wykorzystano do wybudowania pawilonu kina "Atlantic". Po roku 1885 nowych inwestycji na Chmielnej było bardzo niewiele; głównie z racji braku wolnych działek. Wybudowany w tym okresie ciąg kamienic powstał za ul. Żelazną; ich fasady ozdobił obfity eklektyczny lub neobarokowy wystrój sztukatorski. Modny był też neogotyk i wykańczanie fasad cegłą licówką; także na Chmielnej stosowano rozmaite jej odcienie, od białej i żółtej po ciemnoczerwoną. Około roku 1900 poza warsztatami kolejowymi działało niewiele zakładów produkcyjnych; kosmetyki produkowało Centralne Laboratorium Chemiczne, Laboratorium Hygieniczne pod nr. 17 wytwarzało kefir. Pod nr. 66 w roku 1911 powstały usytuowane na wewnętrznym dziedzińcu kamienicy zabudowania pierwszej w Polsce wytwórni płytowej Syrena Record Juliusza Fejgenbauma. Do roku 1939 firma wydała 14 tysięcy tytułów, zatrudniała także własną orkiestrę "Syrena Record" akompaniującą solistom. Od końca XIX wieku pod nr. 13 działała łaźnia Diana; wnętrza jej pokojów kąpielowych i sal rekreacyjnych wykończono z zastosowaniem najprzedniejszych ówcześnie okładzin ściennych i armatur. Budynek silnie zdewastowany w okresie PRL rozebrano w połowie lat dziewięćdziesiątych; dziś wznosi się tam biurowiec "Diana" mieszczący m.in. Instytut Goethego. Mimo że przy ulicy działały liczne sklepy z damską konfekcją, Chmielną do roku 1944 kojarzono z prostytucją; reprezentantki "najstarszego zawodu świata" napotykało się tam na każdym kroku. W roku 1900 na tyłach zabudowań na Chmielnej powstał tymczasowy dworzec przyjazdowy kolei; jego zasadniczą rolą miało być odciążenie zbyt ciasnego Dworca Warszawsko - Wiedeńskiego. Zaprojektowany przez Czesława Domaniewskiego gmach był parterową budowlą, wyróżniającą się czterołupinową kopułą dachu. W latach 1904-05 rozebrano dawny budynek teatrzyku "Belle Vue"; jako wybudowany z drewna nie okazał się zbyt trwały. Na jego miejscu powstał budynek mieszczący nowy teatr operetkowy "Jardin d'Hiver", od roku 1909 znanego jako kabaret i kinematograf "Aquarium"; na jego dużej widowni mogło zasiąść 1400 widzów. Po tym czasie do roku 1914 powstało na Chmielnej tylko pięć nowych domów; w dużej mierze cechował je zbytni monumentalizm i duże gabaryty. Wiele dawniejszych obiektów ówcześnie nadbudowano, dodając im nawet po kilka pięter. W roku 1911 rozpisano konkurs architektoniczny na koncept kaplicy Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności pod nr. 112/114; w realizacji zwycięskiego projektu Zdzisława Mączeńskiego przeszkodził wybuch I wojny światowej. Do roku 1939 na Chmielnej kwitł handel odzieżą i konfekcją; liczne były kawiarnie i restauracje, takie jak Obywatelska czy Marysieńka. Licznie występowały także hotele, takie jak Grand Hotel Garni, Hotel Litewski czy Hotel Hiszpański. W okresie 1919-20 niegdysiejszy kinematograf "Aquarium" przebudowano na kino o nazwie Palladium; scenę zastąpił ekran ujęty architektoniczną oprawą. Tuż przed wybuchem ii wojny kino zmieniło nazwę na Bałtyk; miało to tworzyć grę skojarzeń z nazwą innego otwartego w tym czasie kina - Atlantic. Lata 1920-21 przyniosły rozbudowę dworca Głównego pod nr. 51; co prawda miał być obiektem tymczasowym, jednak twórcy gmachu - Maksymilian Bystydzieński i Tadeusz Zieliński świetnie sprostali zadaniu. Na miejscu dawnej willi Mitkiewicza stanął budynek o silnie przeszklonej fasadzie, nakryty krążynowym dachem. Niedługo potem powstał wielki gmach Poczty Kolejowej pod nr. 73 B; zdobiony wykuszami gmach wzniesiono u zbiegu z Żelazną według projektu wybitnego architekta - Józefa Szanajcy. Do wybuchu II wojny światowej przy Chmielnej powstały jeszcze dwie kamienice; budowy trzeciej, pod nr. 120, rozpoczętej wiosną 1939 nie udało się dokończyć. Jej żelbetowy szkielet posłużył do wzniesienia w okresie powojennym nowego budynku, mieszczącego w okresie PRL Biuro Ewidencji Ludności, obecnie - Zarząd Dróg Miejskich. Od 1921 na ul. Chmielnej 9 funkcjonował tzw. Dom Związkowy Związku Zawodowego Maszynistów w Polsce, który prócz centrali związku mieścił m.in. bibliotekę związkową oraz kinoteatr Palace; obecnie siedziba Stronnictwa Demokratycznego, klubu Muza oraz szkoły policealnej. Rok 1939 przyniósł ogromne zniszczenia w zachodnim odcinku ulicy; było to spowodowane nalotami lotniczymi na będący obiektem strategicznym Dworzec Główny; po klęsce powstania w roku 1944 Niemcy spalili cały odcinek Chmielnej od Marszałkowskiej do Żelaznej. Niszczące lekką ręką warszawskie zabytki Biuro Odbudowy Stolicy niemałe szkody wyrządziło także na Chmielnej: w ramach walki z tzw. "prywatną inicjatywą" od roku 1946 burzono całe kwartały i pojedyncze kamienice. W wielu przypadkach przedwojennym kamienicznikom grabiono domy, które zdążyli już choć prowizorycznie odbudować. Wyburzono też wiele obiektów zabezpieczonych, pokrytych nowym dachem i praktycznie nie uszkodzonych - w ten sposób bezceremonialnie pozbyto się kamienicy pod nr. 40, należącej przed wojną do niejakiego Borkowskiego. Ów wznoszący się u zbiegu z Marszałkowską dom wybudowano w roku 1884 według projektu Józefa Hussa; jego licowane kamieniem fasady ukształtowano wzorując się na renesansie florenckim czasu Medyceuszy. W roku 1952 rozpoczęła się budowa Pałacu Kultury i Nauki; w poprzedzającym ją okresie rozebrano całą wypaloną zabudowę Chmielnej, zaś samą ulicę rozerwano na dwa nie powiązane odcinki. Dawny zachodni fragment nosił wciąż miano Chmielnej; początkowy odcinek, do Marszałkowskiej, otrzymał za patrona Henryka Rutkowskiego - mordercę i komunistę, wokół którego propaganda PRL starała się stworzyć mit bohatera. Po roku 1989 ten odcinek Chmielnej powrócił do dawnej nazwy i w ten sposób powstały dwa oddalone od siebie odcinki ulicy z zachowaną przedwojenną numeracją, przy czym numeracja odcinka zachodniego rozpoczynała się od 98. Równocześnie z budową Dworca Centralnego około roku 1972 rozpoczęto budowę wieżowca u zbiegu Chmielnej z ówczesną Aleją Marchlewskiego, dziś Jana Pawła II, ale rozpędu starczyło tylko na wykonanie głębokich fundamentów. Cały odcinek Chmielnej do domu kolejarskiego Chmielna 73 pozostał niezabudowany i służy jako płatny parking. Wraz z budową Dworca Centralnego rozebrano skrzydło gmachu Szkoły Technicznej Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. W czasach PRL ulicę rozsławiła uliczna Orkiestra z Chmielnej, kontynuująca w swych piosenkach tradycję warszawskiej gwary i folkloru. Źródło: ul. Marszałkowska więcej zdjęć (6890) Nazwa ulicy pochodzi od nazwy urzędu marszałka wielkiego koronnego Franciszka Bielińskiego[1], który bardzo zasłużył się osiemnastowiecznej Warszawie, a którego pałac stał przy historycznym początku ulicy, skrzyżowaniu z ul. Królewską. Fragment przy Ogrodzie Saskim przeprowadzono dopiero w okresie międzywojennym. Towarzyszyły temu duże protesty mieszkańców przeciwnych zmniejszaniu powierzchni parku, m.in. dlatego Marszałkowska w tym miejscu jest wygięta w łuk. Wytyczenie ulicy związane jest z powstaniem w latach 1766–1779 Osi Stanisławowskiej, wielkiego założenia urbanistyczno-ogrodowego Warszawy autorstwa króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Jana Chrystiana Szucha i Fryderyka Augusta Moszyńskiego. Centrum miasta przeniosło się w okolice Marszałkowskiej z dwóch ważnych przyczyn, przede wszystkim z powodu budowy w latach 1844-1845 Dworca Wiedeńskiego przy skrzyżowaniu z Al. Jerozolimskimi. Drugą ważną kwestią była też budowa Cytadeli, po północnej stronie ówczesnego centrum, co wymusiło rozwój miasta w kierunku południowo-zachodnim. W drugiej połowie dziewiętnastego wieku, i początku dwudziestego ulica została prawie w całości zabudowana kilkupiętrowymi kamienicami, często bardzo okazałymi. Mieściło się tu wiele sklepów, restauracji, i innych punktów usługowych (w latach 30. XX wieku kilkanaście kin), ulica była bardzo ruchliwa. W latach 1938-1939 pod numerem 134 przy skrzyżowaniu z ul. Świętokrzyską wybudowano modernistyczny gmach Centrali PKO, zniszczony w 1944 podczas powstania warszawskiego. Straty wojenne W czasie drugiej wojny światowej, zabudowa ta została przez Niemców w dużej mierze zniszczona. Dewastacja rozpoczęła się we wrześniu 1939. Szczególnie ucierpiały w wyniku ostrzału artyleryjskiego i bombardowań lotniczych budynki Dworca Kolei Wiedeńskiej i znajdujące się naprzeciwko niego niewielkie kamieniczki Marszałkowska 104 i 106. Zbombardowana została też północna część ulicy, np. kamienica Marszałkowska 149, znajdująca się na rogu Próżnej, czy 153 – na rogu Królewskiej. Ruiny dworca i kilku zbombardowanych kamienic rozebrano jeszcze w czasie okupacji. Największe zniszczenia przyniosło jednak powstanie warszawskie i zniszczenia, a zwłaszcza podpalenia dokonane po nim. Niektóre kamienice, m.in. Pinkusa Lothego (Marszałkowska 100, na rogu Al. Jerozolimskich) i Marszałkowska 50 uległy zniszczeniu w trakcie walk lub bombardowań. Pozostałe gmachy podpalono w trakcie metodycznej dewastacji miasta. Ponadto wojna uniemożliwiła zabudowę narożnika Marszałkowskiej 135 i Świętokrzyskiej 46. Przed wojną mieścił się tam 1-piętrowy domek, który między 1938 a 1939 rozebrano pod nową – nigdy niezrealizowaną – inwestycję. W 1945 straty ulicy szacowano – być może zawyżając je – na 80% substancji. Według serwisu warszawa1939.pl ocalały przede wszystkim najwytrzymalsze kamienice budowane tuż przed wojną: Marszałkowska 8, 18, 56. Ponadto Niemcy nie zniszczyli budynków na południowym krańcu ulicy: 1, 2, 4, 6. Obronną ręką lub z niewielkimi uszkodzeniami wyszły z wojny kamienice Marszałkowska 17, 28/30, 41, 43, 45, 58, 62, 66 i 101 (tzw. willa Marconiego). Pożar zniszczył fasady kamienic 81 i 81a. Dewastacji i wypaleniu uległy gmachy Marszałkowska 47, 69 i 71 (do drugiego piętra), 81b i 83 (do pierwszego piętra), 85 (do drugiego piętra), 95 (do piątego piętra), 124/128 (do drugiego piętra) oraz willa pod nr 141. Ciężko uszkodzony został budynek nr 19 i Kościół Zbawiciela. Stał też całkowicie zrujnowany szkielet Centrali PKO (Marszałkowska 134). Podczas okupacji niemieckiej nazwę zmieniono na "Marschallstrasse". W 1941 niemiecki fotograf Hans Joachim Flessing wykonał w okupowanej ale nie zniszczonej jeszcze całkowicie Warszawie dużą ilość kolorowych fotografii Agfa, które znajdują się aktualnie w niemieckich archiwach państwowych. Znaczna ilość fotografii została wykonana na ul. Marszałkowskiej i stanowi unikalną dokumentację nieistniejących już luksusowych kamienic. Odbudowa Po wojnie w zachowanych parterach zniszczonych budynków uruchomiono liczne sklepy i punkty handlowe m.in. w budynku nr 119 mieściła się kawiarnia Cafe Fogg prowadzona przez Mieczysława Fogga. Ulica zyskała wówczas przydomek „parterowej Marszałkowskiej”. Dużą część fasad wypalonych budynków rozebrano z nakazu Biura Odbudowy Stolicy, nie licząc się z ich rzeczywistym stanem zachowania[2]. Parterowa Marszałkowska powstała głównie dzięki prywatnym funduszom. Jednak dla władz komunistycznych ulica w przedwojennej formie była głównie symbolem kapitalizmu. Ponadto, postanowiono poszerzyć ulicę z przedwojennych 26 do 60 metrów na odcinku między Piękną a Alejami Jerozolimskimi i aż do 140 metrów między Alejami Jerozolimskimi a Królewską. Oznaczało to rozbiórkę wszystkich obiektów pod adresami nieparzystymi wyższymi niż 65, włącznie z zabytkową willą Marconiego. W latach 1952–1954 poczyniono przygotowania pod budowę Pałacu Kultury i Nauki całkowicie zmieniając tym samym charakter tej części miasta. W 1954 poszerzono z kolei odcinek między pl. Konstytucji a Al. Jerozolimskimi. Jedynym przedwojennym budynkiem na tym odcinku ulicy po stronie nieparzystej została oficyna kamienicy nr 81, która dzięki rozbiórce frontu "wysunęła się do przodu". W południowej części wybudowano nowy plac otoczony przez socrealistyczne budynki zwane Marszałkowską Dzielnicą Mieszkaniową. Wymagało to dalszych wyburzeń. Rozebrano zdatny do naprawy gmach nr 47, a cofnięta w głąb posesji kamienica nr 45 została zasłonięta nowym gmachem. Z budynków 43, 60 i 62 skuto część detalu. Adaptowano na potrzeby MDM kamienice 56, 58, 60 i 62, wyrównując ich wysokość (58 nadbudowano o 3 piętra, 62 obniżono o 1 piętro). Władze czyniły utrudnienia przy odbudowie wysokich wież Kościoła Najświętszego Zbawiciela, odbudowano je dopiero w 1955. Pierwszym nowym budynkiem zrealizowanym po wojnie był gmach Ministerstwa Hutnictwa (obecnie siedziba sądów rejonowych), zwany "żyletkowcem" architekta Marka Leykama (Marszałkowska 82). W latach 1950–1953 zabudowano socrealistycznymi kamienicami południowy odcinek Marszałkowskiej (od placu Unii Lubelskiej do Wilczej). Pod koniec lat 1950. i w latach 1960. podejmowano też próby zabudowy odcinka Marszałkowskiej między Wilczą a Alejami Jerozolimskimi architekturą nowoczesną. Wschodnia pierzeja między Świętokrzyską a Królewską powstała w latach 1954–61 według projektu „Tygrysów” (Marszałkowska 136–40). W latach 1960–1969 zbudowano Ścianę Wschodnią – wschodnią zabudowę ulicy na odcinku od Alei Jerozolimskich do ul. Świętokrzyskiej. Wreszcie w 1972–1973 szwedzka firma Skanska zbudowała w narożniku Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej modernistyczny hotel Forum. W 1970 pod Marszałkowską na osi ulicy Złotej (w tamtym czasie – Kniewskiego) przebito tunel o długości 80 m do placu Defilad oraz przejście podziemne o długości 43 m[4]. W latach 90. przy ulicy powstały dwie stacje metra – A13 Centrum i A14 Świętokrzyska. W 2006 przeprowadzono rewitalizację na odcinku od pl. Unii Lubelskiej do pl. Zbawiciela. Obecnie planowana jest budowa Muzeum Sztuki Nowoczesnej w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki. Do dziś niezabudowane są zachodnie (nieparzyste) odcinki ulicy między Al. Jerozolimskimi a ul. Królewską. |