Największe klęski spadły na miasto Strzelin w tzw. szwedzkim okresie wojny trzydziestoletniej.
Armia szwedzka sprzymierzona z saską i brandemburską, opanowala Śląsk na początku lat 30. XVII w. łupiąc i grabiąc m.in. Strzelin. Śmierć króla szwedzkiego Gustawa Adolfa w bitwie pod Lutzen w 1632 r. wyrownała stosunek sił w wojnie. Strzelin ponownie stał się miastem frontowym. Jak napisał kronikarz w samym tylko 1633 r. różne wojska 14 razy wkraczały do Strzelina, wymuszając na mieszkańcach kontrybucje i daniny krzywdząc mieszkańcow za wszelkie próby oporu. Bitwy i potyczki pozostawiały w mieście i wokół niego wielka liczbę niepogrzebanych ciał.
Największym jednak nieszczęściem stała się zaraza, która doprowadziła do śmierci blisko 2,5 tys. mieszkańców miasta. Na dżumę umierało do 100 osób dziennie, a przetrwało zaledwie 20 rodzin. Aby pogrzebać zmarłych utworzono nowy cmentarz w Strzelinie. W zwiazku z tym, że większość Strzelinian było wyznania ewangelickiego, powstał cmentarz ewangelicki. Wybrano teren leżący na wschód od miasta, poza jego murami obronnymi, przy dzisiejszej ul. Stanisława Staszica. Wkrótce wzniesiona została również ewangelicka kaplica cmentarna [1].
Nekropolia wraz z kaplicą uległa likwidacji po 1973 r. W latach 90-tych XX w. na jej terenie utworzono park miejski.