starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 16 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
cm
Na stronie od 2016 styczeń
10 lat 3 miesiące 23 dni
Dodane: 13 września 2017, godz. 13:25:25
Źródło: inne
Rozmiar: 1804px x 1174px
15 pobrań
1399 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia cm
Obiekty widoczne na zdjęciu
oczyszczalnie ścieków
Punkt ujęcia wody pitnej
więcej zdjęć (5)
Po I wojnie światowej władze Kielc podjęły decyzję o budowie ujęć wody ze studni w Białogonie w okolicy dzisiejszej ulicy Siedmiu Źródeł. Wybór tego źródła był doskonały, co potwierdził w ekspertyzie z 1928 roku profesor Jan Piotr Lewiński. Woda miała być tłoczona do zbiornika przy ul. Żeromskiego, wieży ciśnień przy ul. Prostej (rozebranej po wojnie), a stamtąd grawitacyjnie do sieci wodociągowej w ścisłym centrum. Cała inwestycja była olbrzymim wydatkiem finansowym dla miasta i spowodowała, że przez cały okres międzywojenny Kielc nie było już stać na żadne inne duże wydatki. Nie obyło się bez zaciągnięcia pożyczki. Udzieliła jej amerykańska firma Ulen and Company, wyspecjalizowana w finansowaniu takich inwestycji w innych polskich miastach. Wodociągi pracowały zgodnie z założeniami, ceny wody były wysokie, ale miastu nie udało się spłacać w całości rat amerykańskiej pożyczki. W efekcie, w 1937 roku doszło do renegocjacji, a większość, bo 2,5 mln zł z 3,1 mln zł kosztów spłacił skarb państwa.
Wybór źródeł białogońskich był optymalny, co potwierdzają dzisiejsze badania. „Woda ze źródeł na Białogonie musi być uznana za doskonałą: ma ona stałą i dość wysoką temperaturę, tak że wprawdzie w lecie będzie ona zimna, lecz w zimie niełatwo będzie mogła temperatura jej spaść w rurach poniżej punktu zamarzania […]. Pod względem chemicznym woda jest znakomita: twardość jej wystarczy, aby nadać jej dobry smak”, pisał w 1928 roku w ekspertyzie profesor Jan Piotr Lewiński, zatrudniony przez Ulen and Company.

Źródło:
ul. Chłopska
więcej zdjęć (5)