starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 27 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Pytanie do autora. Jakiego szkła używasz? Obstawiam 10-20mm Sigma czy Nikkor?
2017-09-30 09:05:07 (8 lat temu)
do deriush: Sigma 10-20 F4-5,6 i jestem z niego bardzo zadowolony.
2017-09-30 21:29:54 (8 lat temu)
2017-09-30 23:52:55 (8 lat temu)
do s_mile: Moja ulubiona Sigma. Tzn chodzi mi o markę ponieważ ja używam w pracy raczej dłuższych ogniskowych tak ok 100mm i macro. A do architektury najszersze co mam to Art 18-35.
Testowałeś tę nową 10-20 ze stałym F3,5?
2017-10-01 09:22:49 (8 lat temu)
2017-10-01 10:22:43 (8 lat temu)
do cracusiac: Tak, czytałem jakiś czas temu ten test, ale wiadomo najlepiej samemu przetestować.
2017-10-01 10:41:09 (8 lat temu)
do deriush: Ja jestem fotografem-amatorem, w pracy bawię się czymś innym. I nie mam zbyt częstego kontaktu z nowinkami fotograficznymi.

O wrażenia z pracą z Sigmą 10-20 F3,5 powinieneś zapytać Arka K (Arro) - on takiego używa. Na Optycznych ganią ten obiektyw za znacznie większą aberrację chromatyczną w porównaniu z poprzednim modelem ( )

Ja posiadam ww Sigmę 10-20, mam jeszcze Sigmę 18-35 F1.8 (czyli jak rozumiem taki sam jak Ty) oraz stałkę Nikkora 50 1.8.
Ostrzę sobie zęby (tzn mam zamiar w nieokreślonej przyszłości zacząć odkładać pieniądze :-D ) na jakąś uniwersalną spacerówkę, miałem na oku , ale chwilowo zeszło to na dalszy plan. Zacząłem nieco rowerem jeździć i muszę sprawić sobie jakieś mniej wartościowe body do tej fanaberii, to jest obecnie priorytet.
18 do architektury w ujęciu "pokaż całą budowlę" to nieco zbyt mało jak dla mnie, tym więcej podziwu dla Ciebie, że dajesz radę.
Dla mnie ten Art głównie do portretów służy czy zdjęć rodzinnych, wakacyjnych czy niby-reporterskich. Ostrość i zachowanie we wnętrzach świetne. Do krajobrazów jak dla mnie zachowuje się jakoś "blado", może mam kiepski filtr polaryzacyjny do niego (a wydawało się, że dobry wybieram: Hoya Fusion Antistatic)

BTW - bardzo fajne podsumowanie tej Sigmy 18-35 tutaj:
2017-10-01 10:59:22 (8 lat temu)
do s_mile: Ten "amator" to tylko w kontekście że na chleb zarabiasz czymś innym bo jeśli chodzi o umiejętności i oko to niejeden "zawodowiec" mógłby Ci buty czyścić. Z tej Sigmy 18-35 jestem bardzo zadowolony sprawdza się we wnętrzach, na ślubach dokręcona do drugiego zapasowego aparatu (D7100) Na zewnątrz używałem filtra Marumi (póki go nie potłukłem) teraz mam na razie jakiegoś chińczyka. A i tak potem niebo podciągam w Color Efex Pro. Jak trochę odłożę zaskórniaków to zakupię tę 10-20 bo chyba na Fp już zostanę a faktycznie 18mm to trochę wąsko.
2017-10-01 18:15:04 (8 lat temu)
s_mile
+1 głosów:1
do deriush: Dzięki za komplementy. I bardzo się cieszę, że masz ochotę wciągnąć się w Fotopolskę, oglądanie Twoich zdjęć sprawia przyjemność.
2017-10-01 19:41:45 (8 lat temu)
do deriush: Ma rację Deriusz, co do artyzmu zdjęć kol. S_mile, ma rację :)))
2017-10-01 20:55:50 (8 lat temu)
s_mile
Na stronie od 2011 maj
15 lat 0 miesięcy 6 dni
Dodane: 29 września 2017, godz. 22:48:46
Autor zdjęcia: s_mile
Rozmiar: 1800px x 1200px
Aparat: NIKON D7200
1 / 125sƒ / 7.1ISO 32013mm
3 pobrania
992 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia s_mile
Obiekty widoczne na zdjęciu
kościoły, katedry, kaplice
Kościół św. Anny
więcej zdjęć (35)
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: 1348.
Dawniej: Annekirche, St. Anna Kirche
Zabytek: 1818 z 22.08.1966
Od XIV w. ten zakątek Śląska wymieniany już jest jako własność rodów szlacheckich. Zapis z 1348 r. świadczy o istnieniu kościoła, zbudowanego przez rycerza Henryka z Kałowa (po łacinie odnotowanego jako Henricus de Cal). Prace przypuszczalnie trwały od roku 1344 do 1348. Ich owocem była niewielka świątynia w stylu gotyckim. W znacznej części zachowała się i dziś stanowi ona prezbiterium widawskiego kościoła. Zamysł wzniesienia świątyni wynikał podobno z kłopotów, jakie w tamtych czasach sprawiała Odra i jej odnogi. Rzeka ta bowiem często występowała ze swych koryt, utrudniając, a nawet uniemożliwiając przedostanie się do Wrocławia. Bywało, że na długi czas wierni mieszkający na północ od miasta byli odcięci od swych parafialnych kościołów. Dom Boży nad Widawą pozwalał nie zaniedbać praktyk religijnych nawet w czasie długotrwałych powodzi. Pamięć o fundatorze, Henryku z Kałowa, ma swój wyraz także w tym, że do dziś jego rodowy herb funkcjonuje jako godło osiedla, obdarowanego przez pobożnego rycerza jakże potrzebną świątynią. Wiadomo jednak, że Widawa wielokrotnie zmieniała właścicieli, by w XVI w. znaleĽć się w rękach wrocławskich patrycjuszy. A że w okresie reformacji znaczna ich część podążyła za wezwaniem Marcina Lutra - w 1552 r. protestanci przejęli także widawski kościół. Dokonali w nim wielu zmian, m.in. dobudowując zakrystię i zastępując okna gotyckie renesansowymi. Ok. r. 1600 powstały też sklepienia. Być może wcześniejsze zbudowane były z drewnianych belek. Kościół z powrotem znalazł się w posiadaniu katolików po upływie okrągłego stulecia - w 1653 r. Teraz był już jednak tylko filialną świątynią parafii Kryniczno. W okolicy przeważali bowiem protestanci. Według spisu z 1706 r. w wiosce mieszkało 625 ewangelików i tylko 17 katolików (odnotowano też dwóch podających się za agnostyków). Wkrótce jednak liczba katolików zaczęła wzrastać. Musiało tak być, skoro za czasów kolejnego właściciela, barona Franza Andreasa von Sigstorpff, władającego Widawą w latach 1749-77, dokonano kolejnych przebudów. Wtedy właśnie powstała wczesnoklasycystyczna nawa główna na planie krzyża greckiego, nad którą wznosi się wysoka kopuła. Przede wszystkim jednak - obok szkoły ewangelickiej powstała duża, katolicka. Zasłużył się także kolejny właściciel, wrocławski kupiec Steyer, który tutejszym majątkiem zarządzał od 1794 roku. Postanowił on rozbudować świątynię i dla tego celu sprowadził ucznia jednego z najwybitniejszych architektów swego czasu - Karla Gottharda Langhansa, twórcy m.in. berlińskiej Bramy Brandenburskiej. Uczniem tym był Karl Gottlieb Geissler, znany jako budowniczy wrocławskich kamienic przy ul. Św. Jadwigi i pałacu biskupiego na Ostrowiu Tumskim oraz wspaniałego pałacu Machnickich (w pobliskich Machnicach).
Od początku swego istnienia kościół otoczony jest cmentarzem. Wiadomo, że jeszcze w XVIII w. znajdowało się na nim wiele renesansowych i barokowych epitafiów, wykutych w piaskowcu i marmurze. W XIX w., być może przy okazji któregoś z remontów, niemal wszystkie przepadły. Szczęśliwie zachowała się część późniejszych grobów i to nie tylko przykrytych kamiennymi pomnikami. Mogiłę Klary Hartmann wieńczy drewniany krzyż z 1931 r. Nazwiska wyryte na zabytkowych stelach świadczą też o słowiańskich mieszkańcach tej ziemi. Takie zapewne były korzenie pochowanych tutaj czasem blisko już sto lat temu - Pauliny i Antoniego Wittków, Karoliny Novak czy rodziny Schimanskich.
Informacje o cyklicznie przeprowadzanych w XIX w. remontach są dowodem na to, że widawscy katolicy otaczali swą świątynię dużą troską. Musieli być też coraz liczniejsi. W 1901 r. na kopule osadzili duży, żelazny, pozłacany krzyż z gałką kryjącą dokumenty. W 1912 r., po 360 latach, Widawa znów stała się samodzielną parafią.
Parafia zanotowała po zakończeniu działań wojennych zniszczenie kopuły i dachu nad nawą kościoła, co uniemożliwiało korzystanie z niego w latach 1945-1948, a także utratę siedziby probostwa. 
Pierwszym kapłanem po zakończeniu działań wojennych był ksiądz pochodzenia niemieckiego Józef Hayduk,urodzony 24 czerwca 1902 roku. Sprawował on obowiązki proboszcza przez parę miesięcy, tzn. od 26.10.1945 roku do końca 1945 roku, przy czym pomagał jeszcze w roku 1946 nowemu polskiemu księdzu Maksymilianowi Seiffertowi.

Opis wyposażenia kościoła:

Ołtarz główny barokowy, drewniany polichromowany i złocony, z rzeżbami drewnianymi św. Jakuba Apostoła i św. Jana Nepomucena. W nim obrazy olejne na płótnie przedstawiające Matkę Bożą z Rodzicami i św. Józefa. Ołtarze boczne barokowe również drewniane. Jeden pn. Znalezienie Krzyża z obrazem olejnym na płótnie za szkoły Willmanna, z rzeżbami św. Apolonii i drugiej św. bez atrybutów.
Przy ołtarzu stoi piaskowcowa gotycka skarbonka z płaskorzeżbą św. Katarzyny z około 1500 roku. Drugi ołtarz pd. Matki Bożej z obrazem olejnym Wniebowzięcie NMP, z połowy XIX wieku i rzeżbami św. Franciszka z Asyżu i św. Antoniego z Padwy.Ambona barokowa pochodzi z połowy XVIII wieku wykonana w drzewie z obrazami czterech ewangielistów. W bocznych ścianach półkoliste wnęki, z piaskowcową figurą św. Jana Nepamucena. Przy ścianie południowej prezbiterium drewniana gotycka rzeżba Madonny z Dzieciątkiem z XV wieku. Rzeżba ludowa z XIX wieku NMP przy modlitwie. Obrazy renesansowe.
Zwiastowanie malowane na desce i Naigrywanie malowane na płótnie z około 1600 roku oraz obrazy barokowe: Matka Boża wśród Aniołów z ok. 1700 roku i św. Ignacy Loyola z ok.1750 roku.

Źródło
ul. Zduńska
więcej zdjęć (99)
Dawniej: Weide 2 Siedlung