starsze
Diabelskie koryto
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0

Polska woj. dolnośląskie powiat bolesławiecki Wartowice Kamieniołomy piaskowca Diabelskie koryto

30 maja 1812 , Przekład artykułu z pisemka (wrocławskiego tygodnika) o dawnych dziejach i zabytkach "Idunna und Hermode" (Imiona w tytule to nordyckie mitologiczne bóstwa):
W starym kamieniołomie koło Wartowic zobaczyliśmy ogromne kamienne koryto, które według legendy zostało wykonane przez diabła - słabość ostatnich wieków tłumaczy, że prawie wszystkie gigantyczne dzieła naszych przodków zostały wykonane przez diabła, w następujący sposób: Pewnemu kamieniarzowi kazano za karę wykuć koryto o znacznych rozmiarach. Był on jednak, jak zawsze, nieroztropny i spędził wyznaczony czas pijąc i nic nie robiąc. Ostatniej nocy przyszedł do niego diabeł i pomógł mu wykuć koryto większe i piękniejsze niż było zamówione. Gdy skończył, diabeł wziął w nagrodę samego kamieniarza, rozerwał go na cztery kawałki i powiesił je na drzewach wokół dzieła jego rąk. Ale kamienne koryto było tak duże i tak urządzone przez diabła, że do dziś żaden człowiek nie zdołał go ruszyć ze swojego miejsca.
To kamienne koryto jest olbrzymim dziełem wykonanym rękami naszych przodków w XIV lub XV wieku w jakimś celu. Długość koryta wynosi 27 stóp (8,5 m), szerokość 5 stóp (1,57 m), gardziel, którą tworzy półkole, zawiera 1/3 długości, grubość prostej ściany bocznej wynosi nieco ponad pół stopy (16 cm), a grubość ściany bocznej z gardzielą i końców jest tak gruba jak ściana prosta, głębokość jest równa szerokości. Jeden koniec koryta leży mocno na ziemi, drugi koniec jest podparty kamieniami, ponieważ grunt w wąwozie, który nie jest głęboki i łatwo dostępny, jest nierówny.
Nie tylko jego położenie, ale raczej nieproporcjonalna siła i ciężar po stronie gardzieli (dna) - diabelska sztuczka - czynią transport tej masy, jeśli nie niemożliwym, to nieskończenie trudnym.
Skan - Österreische Nationalbibliothek.

Skomentuj zdjęcie
Tado
Na stronie od 2013 maj
12 lat 11 miesięcy 5 dni
Dodane: 16 kwietnia 2023, godz. 23:32:40
Źródło: inne
Rozmiar: 944px x 1500px
0 pobrań
120 odsłon
0 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Tado
Obiekty widoczne na zdjęciu
kamieniołomy
Diabelskie koryto
więcej zdjęć (3)
Atrakcja turystyczna
Dawniej: Teufel Steintrog
Kamieniołomy piaskowca
więcej zdjęć (6)
Dawniej: Sandsteinbruch
Wartowice słynęły przede wszystkim ze znajdujących się tutaj kilkunastu kamieniołomów piaskowca dostarczających surowca dla budowniczych, murarzy, kamieniarzy i rzeźbiarzy. W tym to kamieniołomie wykonano wysoki na 88 stóp monument ustawiony na przełomie 1844/45 roku w miejscowości Puttbus na wyspie Rugii. Stąd brano surowiec pod budowę większości bolesławieckich budowli, a między innymi wykonano z niego gmach dzisiejszego sądu rejonowego, bramę z 1724 roku wykonaną przez mistrza Wacława Prochowskiego, kościół parafialny, część murów miejskich.

To także w tych kamieniołomach wykuto piaskowiec wykorzystany później do wzniesienia w Berlinie Reichstagu, katedry, Parlamentu, Zamku, Wyższej Szkoły Technicznej. Przy tych budowlach prace prowadziła firma Zeidler & Wimmel mająca renomę w całej Europie, a w roku 1951 obchodząca 175- lecie istnienia. Należały do niej jeszcze kamieniołomy w Płakowicach i Rakowicach, przy czym ten wartowicki był największy. Z niego to, na przykład, w ciągu roku na budowę Reichstagu poszło 13 500 bm. obrobionego kamienia.

Znana jest także inna firma kamieniarska działająca na terenie Wartowic, a mianowicie firma będąca własnością Hugo Andersa Nachf. Jej właścicielem z czasem została rodzina Wymetal, która przeniosła się do Bolesławca. W tym czasie wykonała ona szereg ważnych budowli. Pracami kierował Juliusz Wymetal, który kończył w Pradze Akademię Sztuk Pięknych, zaś później nabierał doświadczenia pracując w Berlinie. Właśnie on wykonał na zamówienie księcia von Pless 27 źródeł na tarasie zamku w Książu, wzniósł dom zdrojowy i inne budynki w Szczawnie Zdroju. Jego osobistym projektem był pomnik bohaterów wojennych w Lowen, w Belgii, przedstawiający legendarną ponadnaturalnych rozmiarów panterę. Wykonywał on również herby i mauzolea dla rodzin szlacheckich, w tym m.in. na Zamku w Kliczkowie. Syn Juliusza - Bemhard Wymetal został także mistrzem kamieniarskim, zaś egzamin mistrzowski złożył we Wrocławiu, w roku 1929. Pracował z początku na potrzeby swego ojca w bolesławieckim zakładzie przy dawnej Schönfelder Straße, naprzeciwko zakładu Zeidler & Wimmel (dziś Exbud). Z czasem powiększył swój zakład, zaś w 1937 roku przeniósł się na świeżo zakupiony plac przy ul. Dolne Młyny. W tym też roku, po śmierci ojca, został właścicielem całego zakładu. Z jego osiągnięć zawodowych wypada wymienić prace kamieniarskie przy Szpitalu Marynarki Wojennej w Stralsundzie, budynek Reichsmilchwirtschaft w Berlinie, mosty autostradowe od Bolesławca do Wrocławia i koszary w Bolesławcu. Gotowy, obrobiony kamień zakład Wymetala dostarczał na budowy w Poznaniu, ogromne figury z piaskowca na stadion olimpijski we Wrocławiu i na tzw. Winzerinnenbrunnen w Zielonej Górze. W sumie pracowało w tej firmie około 120 osób.

Z czasem kamieniołomy przeszły w posiadanie dwóch wielkich berlińskich firm kamieniarskich, w tym wspomnianej wcześniej firmy Zeidler & Wimmel. Wyłożyły one kamieniem m.in. drogę do największego z kamieniołomów, zwanego dawniej Schillingschen Hauptsteinbruches.

Niegdyś technika wydobycia była zupełnie inna. Wykute z litej skały bloki były przy pomocy kotwic, zaczepów i dźwigów podnoszone na skarpę i cięte przez diamentowe piły w specjalnie do tego przeznaczonym zakładzie. Dla przykładu podamy, że w ciągu pięciu godzin jedna piła przecinała niegdyś l m kamienia. Tak pocięte bloki wysyłano na pobliską stację kolejową, skąd transportowano je w głąb Niemiec. Inaczej postępowano z małymi klocami, które przenoszono na plac pracy mistrzów kamieniarskich mieszkających w pobliżu w drewnianych barakach. Oni to przygotowywali materiał na mniejsze zamówienia, jak ołtarze, ambony, chrzcielnice, pomniki, gzymsy, kolumny i portale.

Kamieniołomy zdominowały z czasem życie osady, która z niewielkiego przysiółka zlokalizowanego przy obsługujących lokalny rynek kamieniołomach zamieniła się w osadę przemysłową, w której zamieszkiwało wielu rzemieślników i pracowników sezonowych pracujących na potrzeby bez mała całej Europy.

więcej na stronie