starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 11 głos | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie Wrocław Przedmieście Oławskie ul. Komuny Paryskiej Osiedle "Paryski Zakątek"

23 listopada 2017 , Budowa osiedla "Paryski Zakątek". Widok z kamienicy przy pl. Zgody.

Skomentuj zdjęcie
Stoi woda ?
2017-11-24 19:00:42 (8 lat temu)
do ZPKSoft: E, to drobiazg, wyschnie.
Mają dobre tempo. Na budowie widać bardzo wielu młodych ludzi.
2017-11-24 19:17:43 (8 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Patrzac na ta budowe..mi leca dreszky po plecach. Tutaj by inspektor BHP niezle zarobil....
2017-11-24 19:20:00 (8 lat temu)
do vetinari: Masz na myśli tego gościa w wykroku? Nie, on dobrze się trzymał. Miałem go na oku, bo przepięknie sypał pióropuszami iskier. Niestety nie udało mi się tego uwiecznić, bo ciął stal pulsacyjnie.
2017-11-24 19:29:44 (8 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Naprzyklad wlaśnie ten facet ktury tam jest wykroku, stoji na krawedzi i niejest nijako zabiazpieczony. Coś mu wleci w twarz albo w oko..i jest problem, Panowie stojacy na deskach przy wiazaniu zbrojenia. Chociaź maja pasy bezpiecieństwa, to ich niemaja zamnkiete i niejest tam źadna poreć.Pracowalem na budowie, wlaśnie przy takych betonowych elementach i pare wypadków widzialem. Z drugiej strony, te kamizelky reflexijne im dodaja taka piekna kolorowoścz....:-)
2017-11-25 07:02:40 (8 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do vetinari: Bez przesady, faceci nie zabiją się spadając z wysokości 1,5 m ;)
Nigdy nie pracowałem na budowie, ale widziałem wyczyny pewnych budowniczych. Stawiali dom z bali bez żadnych zabezpieczeń w dodatku mieli mocno w czubach. Spadali z dachów jak ulęgałki, ale wspinali się na niego ponownie i budowa została ukończona. Oczywiście byłem przerażony i nie pochwalam, ale jednocześnie byłem pełen podziwu dla ludzi, którzy od wieków mają wprawę w tej robocie :)
2017-11-25 10:07:08 (8 lat temu)
do Wacław Grabkowski: No, maś racjie..powinni sie niezabijać padajac "tylko" z 1,5m..tylko źe istnieja prawa Murphy’ego...wlaśnie podczas podobnej pracy kolega miel dosić cieźky wypadek. Spadl tylko z 1.5m i nakul sie na metalowy pret przebijajac sobie jelito..przeźyl.
2017-11-25 20:40:26 (8 lat temu)
do vetinari: Aha, to znaczy spadł na jelito grube, na tyłek? E, to każdy wychodzi cało z takiego upadku ;)
2017-11-26 17:45:43 (8 lat temu)
vetinari
+4 głosów:4
do Wacław Grabkowski: Nie nie, wlaśnie podczas podobnej pracy jak tutaj (dopasowiwal "skrzynke ? szafke ?" do zbrojenia) sie mu poślizgnela noga ktura stal na konstrukciji zbrojenia i upadl. Majac w rekach ta skrzynke, i padajac tylko 1.5m niedal rady sie rekami zahamowacz i nakul sie bokiem na prety (o przekroju 10 mm) zbrojienia ktura wystawali z betonu jako "korzeń" nastepnej zbrojeniowej konstrukcii do muru betonowego. Wbil sobie ten pret na glebokoścz chyba 10 cm. Noźycami sme odciely ten pret od podlogy, i do karetky go wloźono s tym pretem..
Ja na tej samej budowie teź mialem wypadek, o 3 tygodnie później. Spawalem i kumpel przechodzil nademna po lawce i przypadkowo zrzucil na moja glowe metalowa podkladke uźywajaca do zkrecenia szalowania pod katem ( zbiornik wody w ocziśczalni scieków) no..biarac pod uwage źe ta podkladka mogle mieć pare kilogramów, i cale ścieścze mialem ten kask spawacza na glowie...no jestem poprostu walniety....
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka :-)
2017-11-27 07:20:27 (8 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do vetinari: A, to przepraszam, nie wiedziałem, że to był tak poważny wypadek.
2017-11-27 18:27:59 (8 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: Wporzadku, sam teź źartuje z wypadków. Jest to moja obrona przeciwko szoku...pracujac przy szybie na kopalni juź troche widzialem i slyśalem...Co chodzi o kolege, nawed nie ma źadnych ubocznych skotków. Byly sme wtedy mlodzi, i organizmus sie szypko regenerowal. Niestety...ja jestem nadal walniety....:-)
Dziśaj rozumiem, źe kaźdy regulamin BHP jest wykupiony przes czyjź wypadek...
2017-11-27 18:32:49 (8 lat temu)
Wacław Grabkowski
+4 głosów:4
do vetinari: :)))))
- Panie majster! Józek spadł z rusztowania!
- To wyjmijcie mu ręce z kieszeni, żeby wyglądało na wypadek przy pracy!
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: kor.
2017-11-27 19:01:21 (8 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Dobre :-))
2017-11-29 07:00:41 (8 lat temu)
Wacław Grabkowski
Na stronie od 2009 czerwiec
16 lat 10 miesięcy 3 dni
Dodane: 24 listopada 2017, godz. 10:19:56
Autor zdjęcia: Wacław Grabkowski
Rozmiar: 1700px x 1275px
Licencja: CC-BY-NC-ND 3.0
Aparat: COOLPIX A300
1 / 60sƒ / 5.3ISO 11012mm
0 pobrań
742 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wacław Grabkowski
Obiekty widoczne na zdjęciu
Osiedle "Paryski Zakątek"
więcej zdjęć (73)
Architekt: Maciej Konopka
Inwestor: Arkop Krzysztof Pianowski
Zbudowano: 2017-2018
ul. Komuny Paryskiej
więcej zdjęć (2106)
Dawniej: Vorwerk Strasse
Pierwsze wzmianki ulicy pojawiają się w 1403 r. Powoli zabudowywana - głównie w zachodniej i południowej części - luźno stojącymi budynkami zamieszkiwanymi przez rolników i ogrodników. Domy jak to bywało na terenach przyfortecznych budowano w lekkiej, drewnianej konstrukcji, które łatwo było zniszczyć w wypadku zbliżania się nieprzyjacielskich wojsk, otwierając tym samym pole ostrzału dla własnych dział. Główną budowlą, do której prowadziła droga był Czerwony Folwark zajmujący działki nr 69-73a, od którego wzięła się późniejsza nazwa ulicy. W rozwoju ulicy nie przeszkodziły nawet rozruchy jakie wybuchły na tej ulicy w trakcie Wiosny Ludów w 1848 r. Od połowy. XIX w. na ponownie rozparcelowanej ulicy zaczęły powstawać podobnie jak na sąsiednich ulicach domy czynszowe o średnim lub niskim standardzie, zasiedlane głównie przez robotników okolicznych fabryk, urzędników czy drobnych przedsiębiorców. Oczywiście powstawały tu także bardziej okazałe budowle czego najlepszym przykładem może być wybudowana w latach 1875-1877 wg projektu Roberta Mendego, Obywatelska Szkoła Średnia. Gmach zajmujący parcele nr 36-38 jest lekko cofnięty od linii zabudowy, a zbudowano w stylu helleńskiego renesansu nie obiegającym od będących jego pierwowzorem elitarnych berlińskich gimnazjów. Obecnie mieści się w nim Szkoła Podstawowa nr 2 im. mjr. Henryka Sucharskiego. Innymi ciekawymi budynkami były wybudowane w 1868 r. na działce nr 72 schronisko dla dziewcząt "Marthastift", siedziba wrocławskiej gminy Braci Morawskich z 1865 r. pod nr 26-28,
dom wychowawczy "Daheim", wybudowany w 1911 r. wg projektu Grunewalda pod nr 19, czy żeński dom studencki wybudowany w 1930 r. wg projektu Richarda Gaze pod nr 21. Początkowo ulica nosiła nazwę Langegasse, lecz w 1826 r. w związku z istnieniem już ulicy o takiej nazwie, zmieniono ją na ul. Folwarczną - Vorwerkstr.

Niestety zniszczenia wojenne nie ominęły tej ulicy. Z powierzchni ziemi znikły kamienice nr 8-10, 20-28, 86-92 po stronie północnej oraz nr 7-9, 15, 39-41 róg Pułaskiego, oraz nr 77-83. Reszta budynków w lepszym lub gorszym stanie przetrwała wojnę. W pierwszych powojennych miesiącach istniały dwie samowolnie nadane nazwy ulicy: ul. Ludowa - od podwala do Pułaskiego i ul. Bieruta - od ul. Pułaskiego do ul. Kościuszki. Pierwszą oficjalną nazwą była ul. gen. Jarosława Dąbrowskiego, lecz w pobliżu istniała ul. gen Henryka Dąbrowskiego, a krzyżowanie się dwóch ulic o niemal identycznych nazwach stwarzało wiele problemów.
Rozwiązaniem była dokonana 24 marca 1948 r. kolejna, tym razem ostateczna zmiana nazwy na ul. Komuny Paryskiej dla upamiętnienia rewolucji w Paryżu w 1871 r., której dowódcą sił zbrojnych był gen. Jarosław Dąbrowski.
Po wojnie uzupełniono brzydkimi blokami zabudowę pod nr 7-9 oraz 20-26 lecz jednocześnie wyburzono kamienice na rogu z ul. Prądzyńskiego. Lata 90. przyniosły generalny remont kamienic nr 69-73a., uzupełnienie zabudowy pod nr 15. Pod koniec lat 90. rozpoczęto ukończony w 2003 r. remont budynków nr 49-52, a w latach 2001-2002 wyburzono wiele kamienie nr 44 i nr 46 na rogu z Pułaskiego. W latach 2003-2004 wybudowano blok na rogu z ul. Prądzyńskiego na działkach o nr 75-83.