Tytuł artykułu nie jest pomyłką. Dzisiejsze osiedle Zaborowo w wojewódzkim Lesznie było bowiem przez blisko 250 lat samodzielnym miastem.
Prawa miejskie uzyskała 20 marca 1644 r. od Władysława IV. Król wydał w Wilnie przywilej lokacyjny na prawie magdeburskim dla właściciela wsi Zaborowo Wojciecha Gajewskiego, starosty wschowskiego. Powstanie miasta wiązało się z napływem do Wielkopolski w czasie wojny trzydziestoletniej w Niemczech licznych uchodźców z pobliskiego Śląska i Czech. Byli to przeważnie luteranie i bracia czescy. Wśród nich było wielu wysoko wykwalifikowanych rzemieślników, o których ubiegała się szlachta wielkopolska, nie tylko dysydencka lecz także katolicka. Osiedlanie się rzemieślników nieomal gwarantowało właścicielom miast uzyskanie dużych korzyści materialnych. To zapewne zadecydowało także o osiedlaniu w Zaborowie przez Wojciecha Gajewskiego znacznej grupy uchodźców ze Śląska. Byli to w większości niemieccy sukiennicy wyznania luterańskiego. Rachuby właściciela na szybki rozwój Zaborowa, a tym samym duże dochody, rychło zawiodły. W 1656 roku miasteczko, pozbawione fortyfikacji, zostało całkowicie zniszczone w okresie walk o Leszno powstańców polskich ze Szwedami. Prawdopodobnie brak środków na odbudowę skłonił Gajewskiego do sprzedaży Zaborowa Bogusławowi Leszczyńskiemu, dziedzicowi Leszna. Przejęcie miasta przez Leszczyńskiego (w 1657 r. był już właścicielem) nie przyczyniło się jednak do jego rozwoju. Pomysł Gajewskiego zlokalizowania nowego miasta w pobliżu Leszna okazał się niefortunny. Silny ośrodek handlowy i rzemieślniczy, jakim było Leszno, tłumił od początku rozwój miasteczka „Za borem". Dlatego też liczba jego ludności, zajmującej się głównie rolnictwem i sukiennictwem, nigdy nie przekroczyła tysiąca mieszkańców. Jak wspomniano, byli to luteranie, którzy wkrótce po osiedleniu się wybudowali pierwszy zbór. Ta skromna świątynia spłonęła w 1656 r. Odbudowana wkrótce po pożarze nie trwała również zbyt długo. W 1669 r. gmina luterańska przystąpiła bowiem do budowy nowego obiektu sakralnego. Trzecią świątynię poświęcono uroczyście dnia 28 września 1670 roku. Kościół ten szczęśliwie przetrwał niemal do końca XVIII wieku. W 1707 r. Zaborowo zostało spustoszone przez oddział carski, który spalił Leszno. Dwa lata później na miasto spadło jeszcze większe nieszczęście — przywleczona z Leszna zaraza uśmierciła bowiem prawie wszystkich jego mieszkańców. W 1738 r. dobra leszczyńskie z Zaborowem przeszły w posiadanie Aleksandra Józefa Sułkowskiego, który potwierdził dotychczasowy porządek i przywileje miasteczka. Pod rządami Sułkowskich Zaborowo zachowało rolniczo - sukienniczy charakter. W 1779 roku powstało w miasteczku bractwo strzeleckie założone przez sukienników. Pod koniec stulecia Zaborowo liczyło 929 mieszkańców, 161 domów mieszkalnych, 7 młynów i 4 budynki o przeznaczeniu publicznym. Sukiennictwem zajmowało się w mieście 96 sukienników i 3 postrzygaczy sukna. Oprócz sukienników pracowało tu 10 siewców, 7 młynarzy, 4 rzeźników, 7 piwowarów, 4 gorzelników, 3 stolarzy, 2 krawców, 2 piekarzy, l cieśla, l fryzjer i l oberżysta. W dniu 18 czerwca 1792 r. na miasto spadł nowy kataklizm. Wielki pożar strawił prawie wszystkie zabudowania, w tym także kościół i szkolę ewangelicką. Dzięki pomocy materialnej właściciela miasta ks. Antoniego Sułkowskiego i wsparciu pieniężnym innych gmin ewangelickich świątynię znów szybko odbudowano. Kościół, stojący do dzisiaj, został poświęcony 9 października 1796 r. W 1793 r. Zaborowo z całą prowincją poznańską znalazło się pod panowaniem pruskim. Władze zaborcze, dokonując inwentaryzacji stanu miast wielkopolskich, stwierdziły, iż bliskość Leszna przekreśla szansę jego rozwoju. Tego faktu nie zmieniło krótkotrwałe ożywienie gospodarcze miasteczka w okresie Księstwa Warszawskiego, związane z ponownym otwarciem eksportu sukna do Rosji. W 1810 r. liczba jego mieszkańców wzrosła do 915, a liczba domów mieszkalnych do 170. Okres prosperity szybko się jednak skończył po ponownym objęciu rządów w Wielkopolsce przez Prusaków. Zaborca rychło doprowadził do upadku sukiennictwa, odcinając je od chłonnych rynków na wschodzie. Wielu sukienników wyemigrowało wówczas z Wielkopolski do Królestwa Kongresowego lub zmieniło zawód. Zjawisko to dotknęło również mieszkańców Zaborowa. O ile do 1815 r. w mieście pracowało 84 sukienników, to w 1817 roku czynnych było tylko 11. Jeden sukiennik wyemigrował do Królestwa, a 73 zmieniło zawód, stając się robotnikami dniówkowymi. Zaborowo liczyło wtedy 930 mieszkańców. Na skutek zastoju gospodarczego liczba ich jednak odtąd stale się zmniejszała. W 1837 r. Zaborowo liczyło tylko 750 osób. Dopiero w połowie stulecia ludność miasteczka — choć z pewnymi wahaniami — zaczęła się znów powiększać. W 1849 r. w Zaborowie mieszkało 848 osób. Według „Obrazu statystycznego powiatu wschowskiego..." z 1861 r. wszyscy mieszkańcy miasta mówili tylko po niemiecku. Miało ono 151 budynków mieszkalnych i 6 publicznych, w tym zbór ewangelicki, obsługiwany przez jednego pastora i szkołę ewangelicką. Do szkoły, zatrudniającej jednego nauczyciela stałego i jednego pomocniczego uczęszczało 100 chłopców i 72 dziewczęta. Wśród uczniów było 47 dzieci katolickich, co świadczy o postępującym zróżnicowaniu wyznaniowym mieszkańców Zatorowa i — wbrew cytowanej pruskiej statystyce — o jego stopniowej polonizacji. Innym obiektem publicznym w Zaborowie był miejski dom dla ubogich zwany także szpitalem. W przytułku, dysponującym dwiema izbami (jedną z nich wydzierżawiano) znajdowało schronienie 6 starych i ubogich osób, otrzymujących jedynie wolne od opłaty zakwaterowanie. W Zaborowie była także siedziba władz miejskich. Przed pożarem chroniła mieszkańców jedna sikawka i pomniejszy sprzęt przeciwpożarowy. Ludność zajmowała się przeważnie rolnictwem, hodując 54 konie, 180 sztuk bydła rogatego, 105 świń i prosiąt, 44 kozy i 1 owcę. W 1868 roku gmina luterańska gruntownie odnowiła zbór, dokonując koniecznych napraw i wymiany gliny w ścianach na cegłę. Pod koniec stulecia liczba mieszkańców Zaborowa nieznacznie wzrosła. W 1890 r. miasto liczyło 887 mieszkańców, trudniących się nadal głównie rolnictwem. Rzemieślników było w mieście niewielu. W 1892 r. wykonywało tu swój zawód 8 szewców, 5 rzeźników, 4 piekarzy, 4 młynarzy, 3 koszykarzy, 2 krawców, l kowal, l stolarz, 3 kramarzy i 5 szynkarzy. Rzeźnicy i piekarze sprzedawali większość wyrobów w Lesznie. Szynkarze utrzymywali się także dzięki mieszkańcom Leszna przybywającym na sobotni i niedzielny wypoczynek do Zaborowa. Brak perspektyw rozwoju miasteczka oraz postępujące zubożenie ludności i zadłużenie właścicieli gruntów skłoniło radę miejską Zaborowa do wystąpienia w dniu 29 maja 1891 r. do władz prowincjonalnych o nadanie miastu ustroju gminy wiejskiej. Król pruski zatwierdził wniosek rady miejskiej 18 lipca 1892 r. Od tej chwili Zaborowo stało się ponownie na długie lata wsią.
Autor: ALEKSANDER PIWOŃ „Przyjaciel Ludu” nr 5 1986 rok