|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0
1930 , Nad Iną w Stargardzie Szczecińskim. Przydałby się adres tego blokuSkomentuj zdjęcie
|
5 pobrań 879 odsłon 0 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia esski Obiekty widoczne na zdjęciu
Rzeka Ina (Stargard) więcej zdjęć (86) Dawniej: Ihna, Arche Od zarania dziejów Stargardu aż do czasów nowożytnych, pierwszorzędną rolę w funkcjonowaniu i rozwoju miasta odgrywała rzeka Ina. Potwierdzeniem tego jest umieszczenie wizerunku Iny obok gryfa w herbie Stargardu. WX wieku gród i podgrodzie, zalążek miasta, ulokowane były na wyspie w ramionach Iny. Później Ina chroniła miasto lokacyjne: południowy i wschodni odcinek murów - naturalnym korytem, a większość pozostałych obwarowań - napełniając miejskie fosy. Bogactwo swe i potęgę średniowieczny Stargard zawdzięczał głównie wykorzystaniu Iny jako szlaku wodnego. Szlak ten prowadził do stargardzkiego portu w Inoujściu - otwierającego możliwość dalekosiężnego handlu morskiego. Ponadto rzeka dawała stargardzianom wodę, ryby, poruszała młyny i folusze oraz umożliwiała funkcjonowanie różnym rzemiosłom, a później przemysłowi. Jednym słowem, Ina była życiodajna dla Stargardu. Współcześnie, po zarzuceniu w 1890 roku gospodarczego wykorzystania rzeki, Ina wraz z otoczeniem stawała się miejscem rekreacji i wypoczynku. Aby tak było, zaistnieć musiało wiele uwarunkowań. W średniowieczu na wysokości Stargardu bieg Iny był inny niż teraz - istniały wówczas liczne odnogi, zakola, wyspy, zastoiska i bagna. Koryto rzeczne było szersze, a podtopienia i powodzie znacznie częstsze. Stargard, położony tuż poniżej połączenia trzech rzek (Iny, Małej Iny i Krąpieli) o tym samym - śnieżnym - reżimie hydrologicznym, uchodzi za jedno z najbardziej zagrożonych powodzią pomorskich miast. Wysokość brzegów rzeki była nierówna. Wyższe lewobrzeże pokryte było gęstymi zabudowaniami miejskimi. Prawy - niższy brzeg Iny o luźnej zabudowie - wykorzystywany był po części na łąki i pastwiska. Królowały tam jednak zdradliwe bagna i torfowiska, na których - według legendy – grasowały wabiące ludzi niebieskie ogniki. Wciągały one w głąb topieli licznych nieszczęśników, których nikt już później nie widział. Bezpieczne były tylko urodzone w niedzielę dzieci. Pastwiska zwane „wolność" były wspólne. Wynajęci pasterze wypasali tam zwierzęta należące do różnych właścicieli. Chów zwierząt w miastach był wtedy normą (np. obecna ulica Chrobrego nazywała się kiedyś Krowią). Według podań, do I wojny istniało w Stargardzie „prawo granicznej bruzdy" (Die Heinefahre). Zezwalało ono na wypas zwierząt również na polach, ale tylko do dnia św. Jana i to w obrębie granicy wyznaczonej przez wyoraną bruzdę. Nieokiełznana Ina z jej mokradłami i powodziami stanowiła przeszkodę w rozwoju nowożytnego miasta. W dodatku, odchodząca w przeszłość rola militarna rzeki przestała hamować przemiany. Dokonywano przeto kolejnych regulacji rzeki wraz z melioracją terenów przyległych. Pierwsza miała miejsce w latach 1770-1782 i realizowana była przez słynnych architektów Davida Gilly i Franza von Brenckenhoffa (m. in. późniejszych budowniczych Kanału Bydgoskiego). Następne przedsięwzięcia zrealizowano w latach 1891-1892 oraz w 1925 roku. Główne efekty tych działań to: wyprostowanie koryta Iny, wzmocnienie jej brzegów, przekazanie pod uprawy nowych obszarów rzecznej pradoliny oraz powstanie polderów i kanałów łagodzących skutki powodzi w Stargardzie. Ina stała się bardziej przewidywalną - „oswojoną" - rzeką. Można już było aranżować jej otoczenie zgodnie z oczekiwaniami nowoczesnego społeczeństwa. Powstały w tym czasie atrakcyjne promenady na terenie tworzących się stargardzkich plantów (wg ówczesnego nazewnictwa: Blüchergarten, Bismarckplatz, Weidensteig Promenade, Volkspark). Tradycją wśród stargardzian stały się przechadzki po plantach - ulubionym miejscu wypoczynku i rekreacji. W scenerię parkową Ina była wkomponowana doskonale. Powstawały lokale gastronomiczne z ogródkami, w których odbywały się koncerty muzyczne. Część z nich posiadała przystanie dla łodzi służących rejsom spacerowym po rzece. Przykładem tego była restauracja w parku Popiela (Blüchergarten), której kontynuacją był powojenny lokal „Wenecja”. Na plantach aranżowano sportowe place, korty tenisowe, była też łaźnia (w rejonie dzisiejszej strefy rekreacji w parku Jagiellońskim). W 1843 roku założono na lewym brzegu Iny kąpielisko miejskie (okolica dzisiejszego mostu kolejowego linii do Gdańska). Jeszcze w latach 30. XX wieku rozgrywano tam zawody pływackie. Po wojnie do lat 60. w okolicy dawnego „Städtliche Badeanstalten" (ale przed mostem) istniało niestrzeżone kąpielisko, które cieszyło się dużą popularnością wśród stargardzian. Tu konieczne ostrzeżenie: według legendy młodzi mężczyźni powinni (Wojtek Szuba za MAH Stargard) Große Mühlenstraße 1 więcej zdjęć (11) Zbudowano: 1900 Zlikwidowano: 1945 Dawniej: Villa Utermann Stargardzka Wenecja - Villa Utermann (Große Mühlenstrasse 1). Aleja Spacerowa więcej zdjęć (6) Dawniej: Weidensteig "Od strony wschodniej i południowowschodniej znajduje się niski wał obsadzony wierzbami, któremu nadano nazwę „Weidensteig” [„Aleja Spacerowa”]. Wzdłuż brzegu rzeki Iny biegnie porośnięta cienistymi drzewami promenada, z której widać baszty i fragmenty murów, będące pozostałościami po dawnych fortyfikacjach. Idąc dalej w kierunku wschodnim dochodzimy do jazu [Wehr], przy którym woda w Inie jest spiętrzana i umożliwia przejście przez rzekę w kierunku stawu młyńskiego [Mühlenteich]. Dawniej w tym miejscu znajdowała się Furta Rzeźnicza [Schlachtpforte]. Jej nazwa pochodzi od mieszczącej się tam rzeźni, która około 1780 roku została przeniesiona przed Bramę Młyńską, na Nordmauerstrasse [Klasztorna]." - z przewodnika Otto Zucka (1900r.) wyd. MAH Stargard /p>(W.S) ul. Kazimierza Wielkiego więcej zdjęć (553) Dawniej: Grosse Mühlenstraße Gr. Mühlenstr. (ul. Kazimierza Wielkiego). Przed wojną ulica liczyła 42 numery. Między Ratuszem i kościołem NMP mieścił się dawny Rynek Mięsny. Mieściła się tutaj szkoła dla dziewcząt (Städtische Höhere Mädchenschule) usytuowanej pod nr 1. Obok niej znajdowała się straż pożarna, a pod nr 6 swój zakład miał zegarmistrz Johann Kersten. W kolejnej kamienicy podczas pobytu w Stargardzie w 1809 r. mieszkali król pruski Fryderyk Wilhelm III oraz królowa Luiza. Pod nr 8 w murach gotyckiej, mieszczańskiej kamienicy znajdowała się w tym czasie restauracja Alberta Hellera, a w kamienicy z nr 9 na parterze mieścił się sklep z towarami żelaznymi Adolfa Zantza (firma L. F. Zantz). W ofercie sklepu było zapewne także oświetlenie, skoro taka właśnie dekoracja widoczna jest w witrynie.. zlokalizowane były firmy o różnorodnej działalności usługowo-handlowej. Były to m.in.: browary, sklepy metalowe, odzieżowe, kolonialne, a także restauracje. Po lewej stronie widzimy Ratusz – siedzibę władz miejskich. W głębi, w środku, stojąca przy skrzyżowaniu z ul. Kramarską kamienica nr 41, w której był sklep z tkaninami i pasmanterią Maxa Löwenthala. Po prawej ciąg kamienic od nr 8 do 12. W zabytkowej kamienicy nr 8 na parterze była restauracja Alberta Hellera, a pod nr 9 sklep żelazny Adolfa Zantza. Pomiędzy numerami 10 i 11 znajdowała się nieistniejąca już Baderstr., z charakterystycznymi łukami rozpiętymi pomiędzy ścianami kamienic. Dalej w kamienicy nr 11 była piekarnia Emila Winklera, a w kamienicy nr 12 sklep kolonialny firmy A.W.T. Vogel. (MAH Stargard) W.S |