starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 3 głosy | średnia głosów: 6

Polska woj. lubelskie Lublin ul. Krawiecka

1941 , Ulica Krawiecka

Skomentuj zdjęcie
Domy przy ul. Krawieckiej.
2018-02-05 18:08:49 (8 lat temu)
esski
Na stronie od 2009 październik
16 lat 6 miesięcy 7 dni
Dodane: 5 lutego 2018, godz. 17:46:21
Rozmiar: 769px x 1119px
13 pobrań
824 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia esski
Obiekty widoczne na zdjęciu
ul. Krawiecka
więcej zdjęć (18)
Od Podwala ulica Krawiecka biegła równolegle do ulicy Podzamcze i kończyła się za Zamkiem, gdzie rozwalające się drewniane domki tworzyły Rynek Krawiecki. Ulica ta stanowiła zewnętrzną granicę żydowskiego Podzamcza. Za nią była już tylko łąka, przez którą przechodziło się na Kalinowszczyznę. Na łące tej, w okresie międzywojennym, organizowano półkolonie dla najbiedniejszych dzieci żydowskich, których rodziców nie stać było na wyjazd nawet do podlubelskich wsi. Krawiecka zabudowana była stosunkowo młodymi domami, młodymi w porównaniu chociażby z Szeroką, czy Jateczną. Drewniana architektura na tej ulicy pochodziła najwyżej z XVIII w., ale miała przy tym swoisty urok. Do podupadających, częściowo zrujnowanych domków, "przyklejone" były werandy, balkoniki i poddasza, oczywiście wszystkie wykorzystane na mieszkania. Wszystkie te domy, chociaż na swój sposób malownicze, jak to już w 1918 r. zauważył Majer Bałaban, miały wspólną cechę: dziurawe dachy, których nikt nie łatał całymi latami, krzywe schody, popękane fundamenty i przede wszystkim zamieszkane były przez niezliczone mrowie najuboższych Żydów lubelskich. Byli to ludzie nie tylko ubodzy, ale także ortodoksyjni i konserwatywni w swojej tradycji. Na ulicy tej nikt prawie nie mówił po polsku, bo nie było tu takiej potrzeby. Zamożni Żydzi mieszkali na innych ulicach i bywało, że mogli przez całe życie nie być w tym siedlisku nędzy. Tym bardziej dla Polaków ulica ta była jeszcze mniej interesująca, chociaż wielu z lublinian było na niej przed wojną, nawet przypadkowo.
[Robert Kuwałek, Ulica Krawiecka...]