| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

CECH RZEŹNICKO – WĘDLINIARSKI

proszę czekać...

Wciągu 327 lat (1628—1955) działalności jedyna organizacja zawodowa leszczyńskich rzeźników stanowiła integralną część historii Leszna. Ostatnie pięć lat istnienia Cechu były okresem dwukrotnej, przymusowej reorganizacyjnej, utraty samodzielności organizacyjnej i wymazywania cechu z kart historii. Mimo, że od tych zdarzeń minęło już ponad ćwierć wieku, nie myśli się jednak aktualnie o organizacyjnej odnowie samodzielności cechu.

Historia cechu leszczyńskich rzeźników jest sumą zdarzeń i faktów, zarówno typowych dla ogółu identycznych organizacji w innych miastach przede wszystkim zachodniej Polski, jak i takich, które stanowią specyficzną jego właściwość. Uwypuklając te ostatnie, trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na określone zaszłości. Z uwagi na poważny, nieraz wręcz całkowity (okupacja), brak źródłowej dokumentacji oraz dość skąpe uwzględnianie historii leszczyńskiego cechu w literaturze problemowej, nie jest to jednak zawsze praca efektywna. Dopiero z XVIII w. pochodzi zachowana lista członków cechu i jego zarządu (1736) oraz dwustronna płaskorzeźba w drewnie przedstawiająca cechowy herb (1728). Najstarsza zachowana fotografia pochodzi natomiast z 1914 r. i przedstawia budynek rzeźni miejskiej.
Akt zezwolenia wydany przez Leszczyńskich, ówczesnych rodowych właścicieli Leszna, na zorganizowanie w 1628 r. cechu rzeźników w Lesznie, nie istnieje już dawno. O dacie założenia informuje dopiero akt uzupełnienia przywilejów cechu z 1637 r. w którym wspomina się o dziewięć lat wcześniejszą datę założenia tego cechu. Sto lat później (1738) leszczyńskie dobra stają się własnością Sułkowskich. Współpraca cechu z Leszczyńskimi układała się dobrze, z Sułkowskimi natomiast różnie: wyjątkowo źle z Antonim Sułkowskim, bodajże najlepiej z jego synem, Antonim Pawłem, generałem wojsk napoleońskich i jego dziadkiem Aleksandrem. Aleksander Sułkowski darował cechowi łąkę (4 ha) w Zaborowie, której pastwiskowe wykorzystanie do 1957 r. było jednym ze stałych i poważnych źródeł dochodu cechu i jego organizacyjnych następców. Feudalna zależność cechu od obu rodów — właścicieli Leszna — trwała do pierwszych lat XIX w.
Cech leszczyńskich rzeźników dysponował rzeźnią, jatkami i gospodą czeladniczą. Lokalizacja cechowej rzeźni i gospody czeladniczej nie jest znana. Idea gospody czeladniczej przetrwała w Lesznie do II wojny światowej, a rzeźni cechowej do 1887 r. W 1891 r. zastąpiła ją rzeźnia miejska, pobudowana tam, gdzie się obecnie znajduje. Do użytku oddano ją zatem bez mała 10 lat wcześniej niż podobną rzeźnię w Poznaniu.
Rzeźnie cechowe lokalizowano zawsze nad brzegami rzek, zwykle — w stosunku do miast — w dolnym ich biegu. Leszno nie leży jednak nad rzeką. Wyłania się w związku z tym podstawowy dla ówczesnej ochrony środowiska w tym mieście problem usuwania niejadalnych części zwierząt rzeźnych. Higiena i bezpieczeństwo pracy w rzeźniach cechowych były nieporównanie gorsze niż 100 lat temu. W leszczyńskiej rzeźni cechowej było chyba jeszcze gorzej.
Jatki rzeźnickie lokalizowano w okresie średniowiecza najczęściej w środku miasta, tj. w rynku. W Lesznie usytuowano je natomiast w dwóch miejscach poza rynkiem: wzdłuż ulicy Świętojańskiej — chrześcijańskie oraz wzdłuż dzisiejszej ulicy Narutowicza — żydowskie. W sumie było w Lesznie 25 jatek rzeźnickich, z czego 22 stanowiły własność właściciela miasta. Nie wiadomo kiedy zniknęły one z pejzażu Leszna. Przez analogię do innych miast można przyjąć, że przetrwały do drugiej połowy XIX w., kiedy to pojawiły się pierwsze sklepy sprzedażne we współczesnym rozumieniu tego słowa.
Na skutek drugiego rozbioru Polski, jako jedno z pierwszych miast, Leszno utraciło niepodległość. Mieszkali w nim wówczas katolicy (11%), ewangelicy (43%) oraz żydzi (44%). Co dziesiąty mieszkaniec Leszna był wówczas rzemieślnikiem (najwięcej sukienników). 29 rzeźników (17 chrześcijan i 12 żydów) pracowało wówczas samodzielnie. Członkami cechu byli tylko chrześcijanie. Żaden z nich nie nosił jednak polskiego nazwiska, ani też nie używał polskiego (katolickiego) imienia. Dopiero w 1885 r. usamodzielnił się zawodowo w Lesznie pierwszy Polak (Franciszek Łuczkiewicz). Był to pierwszy polski członek honorowy leszczyńskiego cechu rzeźnickiego. Od 1906 r. znany jest drugi członek tego cechu o polskim nazwisku: Roman Żurkiewicz. Od 1919 r., jako pierwszy Polak, był on członkiem zarządu leszczyńskiego cechu rzeźników (podstarszym). Nieco później (1910) członkiem tego cechu zostaje Józef Werner, późniejszy (od 1924) pierwszy polski starszy cechu. Przed odzyskaniem niepodległości do cechu wstąpili także Walenty Piotrowski i Tomasz Skorupka. Polonizacja cechu, szczególnie ta późniejsza, była oczywiście związana ze zmianami narodowościowymi leszczyńskiego społeczeństwa, które miały miejsce wkrótce po odzyskaniu niepodległości. W 1922 r. cech ten liczył 23 osoby, z czego tylko 7—8 członków przyznawało się do narodowości niemieckiej.
W okresie między obu wojnami światowymi historię Cechu Rzeźnickiego w Lesznie dokumentują skrótowo najlepiej następujące fakty.
W ciągu dwóch wieków istnienia liczba członków cechu powiększyła się trzykrotnie, osiągając w przedokupacyjnym dwuleciu 39 członków. Poza Lesznem mieszkało bez mała 40% członków. Terenem działalności cechu było bowiem nie tylko Leszno, lecz także powiat leszczyński.
W okresie lat 1924—1939 cechem kierowało trzech starszych: Józef Werner (10 lat), Franciszek Staniszewski (5 lat) j Jan Jankowski (l rok). W okresie tym leszczyński cech był aktywnym członkiem ogólnopolskiej organizacji wszystkich cechów rzeźnickich z siedzibą w Poznaniu. Podobnie jak inni członkowie tej organizacji, na początku lat trzydziestych leszczyński cech zmienił nazwę na „Cech Rzeźnicko-Wędliniarski". Zmienił się jednocześnie — w całej historii po raz trzeci — jego herb.
Równocześnie z cechem działało w Lesznie przycechowe Towarzystwo Czeladzi Rzeźnickiej oraz trzy organizacje filialne: składnica skór surowych, towarzystwo ubezpieczenia zwierząt rzeźnych i kasa pogrzebowa członków cechu i ich rodzin. Spośród nich finansowo najsilniejszą była kasa pogrzebowa. 60% dochodów stanowiły czynsze dzierżawne łąki zaborowskiej oraz cechowego budynku gospodarczego przy ul. Poplińskiego.
Wcześnie, bo już w 1922 r., zorganizowano w Lesznie dokształcającą szkołę zawodową, w latach 1923 — 1939 przyjęto 225 chłopców w naukę zawodu rzeźnickiego. Od 1935 r. w naukę zawodu przyjmowano kandydatów po uprzednim sprawdzeniu umiejętności mówienia i czytania po polsku oraz posługiwania się rachunkiem.
W latach 1925—1926 rozbudowano znacznie i unowocześniono rzeźnię miejską. Poprawiono tym samym w dużej mierze stan higieniczny i zmniejszono nakład pracy człowieka w tym najtrudniejszym stadium przetwarzania, jakim jest ubój zwierząt rzeźnych. Modernizacja ta kosztowała 151 tysięcy zł. Wpływ na jej podjęcie wywarł niewątpliwie cech rzeźnicki, ale także perspektywa rozwoju eksportu tusz zwierząt rzeźnych, głównie świń.
Przykład rzeźni miejskiej świadczy, że tutejszy cech rzeźnicki żył nie tylko swymi problemami, ale również sprawami Leszna. Dowodzą tego chociażby dwa następujące przykłady. Od 1931 r. cech przekazywał do leszczyńskiej tzw. taniej kuchni, z której korzystali przede wszystkim bezrobotni, bezpłatnie 100 kg mięsa i wyrobów mięsnych miesięcznie. Łącznie z darami pieniężnymi wartość pomocy świadczonej przez rzeźników leszczyńskich wynosiła miesięcznie 350 zł. Cech przyczynił się ponadto finansowo do odnowienia gmachu Sądu Okręgowego w Lesznie.
Z jednorocznym wyprzedzeniem 300-letniej rocznicy swej działalności cech zakupił kolejny, lecz zarazem pierwszy polski, sztandar. Przyjęciu w dniu 22 maja 1927 r. nowego sztandaru towarzyszyły tradycyjne i okazałe uroczystości.
W 1934 r. miało miejsce w Lesznie zdarzenie, które dotarło do wiadomości całej krajowej społeczności rzeźnicko-wędliniarskiej. W mieście odbył się bowiem wówczas kolejny, coroczny zjazd delegatów Polskiego Związku Cechów Rzeźnicko-Wędliniarskich. Wzięło w nim udział 600 osób.
W 1936 r. odsłonięte w Warszawie pomnik Jana Kilińskiego i tablicę pamiątkową Józefa Sierakowskiego, rzeźnika urodzonego na ziemi kościańskiej. W uroczystościach tych brali udział delegaci Cechu Rzeźnicko-Wędliniarskiego w Lesznie. W Lesznie urządzono ponadto lokalne uroczystości pamięci tych bohaterów.
Omawianą działalność leszczyńskiego cechu przerwała w 1939 r. II wojna światowa. Z wyjątkiem Jana Jankowskiego, ostatniego przedokupacyjnego starszego cechu, nieznane są okupacyjne losy członków cechu. Niemniej jest faktem, że nie minęły jeszcze trzy tygodnie od wyzwolenia Leszna, gdy grupa siedmiu aktywistów — wśród nich Jan Jankowski, Maksymilian Matuszak i Jan Kurpisz — wznowiła na pięć lat działalność cechu z okresu międzywojennego. Nowe warunki społeczno-gospodarcze i polityczne przekształciły jednak styl pracy cechu w sposób gruntowny i nie oczekiwany, a niejednokrotnie chyba trudno zrozumiały. Nie wpłynęło to jednak poważniej na rytmiczność i dyscyplinę pracy cechu. Można przyjąć, że jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy było początkowe ogólne ożywienie gospodarki narodowej, które objęło również rzemieślnicze przetwarzanie surowców rzeźnych.
W następstwie tego ożywienia w ciągu kilku pookupacyjnych miesięcy w roku 1945 do cechu wstąpiło 28 nowych członków. W pookupacyjnym okresie działalności leszczyńskiego Cechu Rzeźnicko-Wędliniarskiego był to największy nabór członków. Trzy lata później — w 1948 r. — do cechu przyjęto jedynie 3 mistrzów rzeźnickich. Dużemu naborowi nowych członków towarzyszył początkowo duży nabór uczniów do zawodu. W latach 1945— 1949 w naukę zawodu przyjęto 89 chłopców, z czego 30% uczyło się u mistrzów spoza Leszna. Dobra była nadal współpraca cechu z dokształcającą szkołą zawodową.
Cech był nadal tradycyjnie aktywnie związany ze środowiskiem leszczyńskim. Świadczy o tym jego aktywny udział w wystawie zorganizowanej w 1947 r. z okazji 400-lecia nadania Lesznu praw miejskich. Z okazji gwiazdki 1945 r. 215 sierotom i dzieciom biednych rodzin cech podarował 215 kg kiełbasy i 215 kg mięsa. W 1948 r. własnym kosztem 40 tysięcy zł cech odnowił w kościele farnym św. Antoniego swego patrona. Dzisiejszy stan tego ołtarza jest dziełem ofiarności leszczyńskich rzeźników sprzed ponad 40 lat. Od pookupacyjnego początku do końca 1949 r. cechem kierował Jan Jankowski. Od listopada 1947 r. Cech Rzeźnicko-Wędliniarski w Lesznie dysponował swoim sztandarem, który został poświęcony w 1927 r. W czasie okupacji sztandar ten ukryli i przechowali, a następnie cechowi zwrócili, Bogumiła Kamieniarzowa i Franciszek Radała. Wielkopolski Zw. Rzem. Chrześcijan przyznał obojgu dyplomy uznania za odwagę zabezpieczenia sztandaru przed okupantem i uczciwe jego zwrócenie prawowitemu właścicielowi.
Omalże od początku pookupacyjnej niepodległości coraz silniej chmurzyło się niebo nad leszczyńskimi (i nie tylko zresztą leszczyńskimi) rzeźnikami jako prywatnymi przedsiębiorcami, samodzielnością ich organizacji cechowej oraz istnieniem krajowej organizacji ponadcechowej. Dotychczasowy model burzyły:
- coraz rozleglejsze uspołecznianie przedsiębiorstw rzeźnickich, w pierwszym rzędzie tych większych i położonych w ruchliwych częściach miasta, a gdy nie miało to jeszcze miejsca ograniczanie swobody zakupu żywca rzeźnego, konieczność sprzedaży części pozyskanych jelit zwierząt rzeźnych, ograniczenia w sprzedaży mięsa i wędlin oraz coraz większy niedobór paliw,
- administracyjne zmniejszanie ogólnej liczby cechów branżowych i wbrew najczęściej wiekowej tradycji organizowanie większych cechów, które skupiały rzemieślników przetwarzających bardzo różne surowce i stosujących z tego powodu różne technologie ich przetwarzania.
Nie mówiąc już o wywłaszczania trudności ekonomiczne ograniczały skutecznie pracę leszczyńskich przedsiębiorstw rzeźnicko-wędliniarskich, bo nie były to finansowo zasobne i technicznie dobrze wyposażone zakłady. W 1949 r. pracowało w mieście i powiecie Leszno 45, a w 1952 r. 6 przedsiębiorstw rzeźnicko-wędliniarskich, zatrudniających coraz mniej pracowników najemnych. W 1952 r. w Lesznie tylko jedno przedsiębiorstwo zatrudniało takich pracowników, a na wsi żadne. Ich obrót handlowy zmniejszał się w tymże okresie przeciętnie 4—5 krotnic. W parze z tym zmniejszał się udział sektora prywatnego w zaopatrzeniu miasta i wsi w mięso i wyroby mięsne, a powiększał się udział sektora uspołecznionego.
Jeszcze wcześniej i szybciej zakończyła się praca leszczyńskiego cechu. Wstępnym objawem niepożądanych zmian było pogorszenie się atmosfery współpracy i dyscypliny cechowej. Sytuacji nie uratowały własne inicjatywy przeorganizowania cechu. Po raz ostatni cech zebrał się 6 lutego 1950 r. Samodzielność cechu przekreśliły na długie lata dwa zarządzenia Wojewody Poznańskiego z 1950 i 1953 r. Rozpoczął się wówczas przyspieszony cykl zmian nazwy i siedziby cechu: 
1933 r. — Cech Rzeźnicko-Wędliniarski w Lesznie; 
1949 r.— Cech Wędliniarski w Lesznie; 
1950 r.— Cech Rzeźników i Wędliniarzy na Woj. Poznańskie w Poznaniu; 
1953 r.— Cech Rzemiosł Różnych w Poznaniu; 1955 r. — Cech Rzemiosł Różnych w Lesznie.
16 maja 1950 r. Cech Wędliniarski w Lesznie reprezentowany przez Stefana Klaka i Jana Kurpisza — sekretarza i skarbnika cechu, przekazał protokolarnie ruchomy i nieruchomy majątek cechu do Cechu Rzeźn. i Wędl. w Poznaniu. Przekazywanego majątku nie wyceniono. W protokole zaznaczono tylko, że cały ruchomy majątek zdającego cechu przekazano na przechowanie J. Kurpiszowi. Nie są jednak znane dalsze losy przekazanego J. Kurpiszowi ruchomego majątku cechu. Dotąd odnaleziono tylko nieznaczną jego część. Brak w niej m, in. łańcucha starszego cechu.
W ramach dalszej reorganizacji Cech Rzemiosł Różnych w Poznaniu sprzedał w 1955 r. CRR w Lesznie nieruchomość przy ówczesnej ul. Waryńskiego (budynek mieszkalny, dwa budynki gospodarcze oraz duże podwórze) za 80 000 zł oraz łąkę cechową w Zaborowie za 32 000 zł. W 1957 r. ostatnio wymieniony cech sprzedał łąkę zaborowską osobie zawodowo nie związanej z rzemiosłem rzeźnicko-wędliniarskim.
Ogólnokrajowa społeczność rzeźnicko-wędliniarska nie zaakceptowała nigdy reorganizacji swego cechu, dokonanej na początku lat pięćdziesiątych. W jej pamięci i pragnieniach pozostała dawna, przez wieki trwająca, struktura cechowa ze sztandarem cechowym, symbolem jej zawodowej rzetelności i społecznej godności. Można wyrazić w związku z tym głębokie i szczere przeświadczenie, że poczucie zawodowej rzetelności i społecznej godności skłoni wkrótce leszczyńską zbiorowość rzeźnicko-wędliniarską do wznowienia tradycyjnej działalności cechowej. Leszno wzbogaci się wówczas o organizację szeroko znaną poprzednio m. in. ze swej pozazawodowej działalności społecznej i członkowskiego zdyscyplinowania.

Za: „Przyjaciel Ludu” nr 5 / 6 1990 rok , Autor : Wincenty Pezacki

Skomentuj artykuł
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: Szamotuły Szamotuły rajców tychy warszawa rynek 17 ojców ojców ojców ojców piwna 18 bydgoszcz gdańska focha bydgoszcz willa Krzywsk koksownia mieszko katowice żwirki katowice zielona gdynia podjazdowa Bydgoszcz Bydgoszcz gdynia plac kaszu warszawa mazowiecka korbielow stroszek pętla hotel polonia toruń brama człuchowska przejście graniczne przejście graniczne przejście graniczne piotrawin przejście graniczne przejście graniczne chojnice chojnice przejście graniczne