Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
W XV-wiecznym Poznaniu szanujący się mieszkaniec miasta unikał ul. Woźnej jak ognia .
Środkiem płynął rynsztok , do którego spływały wszelakie nieczystości z targowego rynku. Stąd trafiały prosto do Warty . można sobie wyobrazić smród , który panował w tym miejscu - w pobliżu znajdowała się jedyna w mieście publiczna toaleta . Ulica miała kilku wyjątkowych mieszkańców , którymi średniowieczni poznaniacy gardzili . Pod murami mieszkał miejski woźny . Jego zadaniem było dostarczanie pozwów sądowych i aresztowanie podejrzanych . Pełnił też funkcję oskarżyciela oraz komornika , trudno się więc dziwić że nie był mile widzianym gościem . Jeszcze bardziej znienawidzonym był mieszkający przy ul. Woźnej kat . Nie tylko torturował podejrzanych i wykonywał wyroki śmierci ale także zbierał padlinę i zabijał bezpańskie psy .
Z jego domeną sąsiadował miejski dom publiczny , którego prowadzenie było przywilejem kata i źródłem jego dochodów . Prostytutki rekrutował spośród wcześniej torturowanych i karanych przez niego kobiet .
W pobliżu domu publicznego znajdowała się miejska łaźnia . W średniowieczu prócz funkcji higienicznych pełniła ona także rolę miejsca zabaw z miejscowymi prostytutkami . Domy kata i woźnego oraz rozpusta w oparach miejskiego rynsztoku powodowała że cnotliwi mieszkańcy ówczesnego miasta omijali Woźną szerokim łukiem .