starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 20 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. świętokrzyskie powiat kielecki Jaworznia Fabryczna Ruiny pieca wapiennego

6 stycznia 2018 , Ruiny pieca wapiennego w Jaworzni.

Skomentuj zdjęcie
cm
Na stronie od 2016 styczeń
10 lat 4 miesiące 1 dzień
Dodane: 22 lutego 2018, godz. 15:28:18
Autor zdjęcia: cm
Rozmiar: 1700px x 1276px
Aparat: DMC-G7
1 / 200sƒ / 5.6ISO 20014mm
3 pobrania
975 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia cm
Obiekty widoczne na zdjęciu
Ruiny pieca wapiennego
więcej zdjęć (3)
Zbudowano: 1880
Pod koniec XIX wieku indywidualny przedsiębiorca wybudował w Jaworzni dwa bliźniacze piece szybowe typu „Steinkeller", obsługiwane jednym wspólnym pomostem windy wyciągowej. Na żelaznej obręczy opasującej pierś jednego z pieców widniała data: 1880. Tradycja głosi, że na przełomie osiemnastego i dziewiętnastego wieku w obrębie kulminacji góry szukano miedzi. Wyniki miały być negatywne, bo znajdowano tylko drobne ślady malachitu w piaskowcu przykrywającym skałę wapienną. Po drugiej wojnie światowej czynny wapiennik upaństwowiono. W odległości dwóch kilometrów przebiegała linia kolejowa w relacji Kielce-Częstochowa czynna od 1910 roku. Do wapiennika doprowadzono bocznicę normalnotorową. Stare piece zaczęły się jednak sypać. Nastał okres centralizacji przemysłu wapienniczego. Wyburzono je w 1956 r. i postawiono baterię sześciu nowych pieców szybowych wapienniczych opalanych gazem. Obok stanęła sortołamarnia. Nowe piece pracowały przez dziesięć lat. W kamieniołomie na trzech poziomach prowadzono roboty strzałowe. Kres eksploatacji przyszedł nagle. Skała wapienna zeszła stromo pod czerwony zlepieniec i pod piaskowce. Nakład urósł tak, że nie sposób go było usuwać. Powstał projekt dowożenia surowca z pobliskiego wielkiego kamieniołomu Ostrówka przy Miedziance. Jednak obowiązująca nadal centralizacja przemysłu wapienniczego nie pozwoliła na to Produkcję Jaworzni przejął kombinat cementowo-wapienniczy w Nowinach li Piece pod Górą Kopaczowa rozebrano. Pozostała sortołamarnia, a kamień dostarczano na kruszywo łamane transportem samochodowym. Dowożenie kamienia okazało się nieopłacalne i po kilku latach zakład został zamknięty.

Źródło: