starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 4 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Komentarz został usunięty przez użytkownika
2021-07-27 22:30:12 (4 lata temu)
yani
+1 głosów:1
2021-07-28 02:06:31 (4 lata temu)
do yani: Józef Łokieć to 15, a ta dalsza to 13 ?
2021-07-28 03:50:14 (4 lata temu)
do esski : Komentarz został usunięty przez użytkownika
2021-07-28 03:51:45 (4 lata temu)
yani
+1 głosów:1
2021-07-28 03:55:11 (4 lata temu)
Wejścia pilnują funkcjonariusze Polskiej Policji, tzw. "Granatowi".
2021-07-28 10:57:24 (4 lata temu)
† ML
+3 głosów:3
do Grzegorz Małyszczuk: Pilnują również... Główny pilnujący jest widoczny na froncie, lekko nie ostry. Twój komentarz sugeruje, granatowi zapędzili Żydów do getta i Ich pilnują.
2021-07-28 12:06:12 (4 lata temu)
Grzegorz Małyszczuk
+1 głosów:1
do † ML: Mój komentarz niczego nie sugeruje a jedynie odzwierciedla fakt historyczny. Bram do gett pilnowali głównie funkcjonariusze Polnische Polizei. Wewnątrz getta za porządek odpowiedzialni byli policjanci z Jüdischer Ordnungsdienst. Żołnierz Wehrmachtu na zdjęciu mógł pojawić się przypadkowo, zważywszy, że jest to nieuzbrojony szeregowy (wprawdzie hełm świadczy, że jest na służbie).
2021-07-28 13:31:52 (4 lata temu)
El_Jot
+5 głosów:5
do Grzegorz Małyszczuk: Skład posterunków był mieszany, Dowodził policjant niemiecki a podlegali mu zarówno granatowi jak i ci z żydowskiej Służby Porządkowej.Na zdjęciu widać komplet. A te hełmy nasiła równierz niemiecka policja.
2021-07-28 20:35:47 (4 lata temu)
El_Jot
+3 głosów:3
do Grzegorz Małyszczuk: W linku poniżej masz fotkę z tej samej bramy.
Akurat bez granatowych, Tylko Niemiec i "kawałeczek" SP-mana

I nie dziw się reakcji ML.
Zdarzyło mi się już widzieć w GW fotkę funkcjonariusza Żydowskiej Służby Porządkowej wyrzucającego dziecięcemu szmuglerowi wyżebrane po aryjskiej stronie jedzenie, a podpis stwierdzał, że to polski policjant. Tródno uwirzyć by w Wyborczej nie potrafili tego rozróżnić.
2021-07-28 21:14:35 (4 lata temu)
do El_Jot: Ależ wszystko się zgadza. Nie rozumiem tylko tej nadinterpretacji i jakiejś niepotrzebnej burzy.
2021-07-28 23:12:14 (4 lata temu)
El_Jot
+2 głosów:2
do Grzegorz Małyszczuk: Burza jest stąd, że nie zauważyłeś ani Policjanta niemieckiego ani Żydowskieg tylko Polskich co wpisuje się w "dość modne ostatnio trędy" Gdyby nie było burzy to pozostałby tylko twó komentarz utwierdzający ten jak to napisałeś "fakt historyczny"
2021-07-29 00:18:50 (4 lata temu)
do El_Jot: Napisałem, że wejścia pilnują polscy granatowi. Absolutni nic więcej. Też żydowski porządkowy stoi co najmniej 5 metrów za bramą i jest odwrócony do niej tyłem - nie nazwał bym tego pilnowaniem czy wartą. Co do Niemca, nie ma żadnej pewności, że jest to policjant ze służby wartowniczej. Ewidentnie kontroli dokumentów dokonuje granatowy. Takie są fakty jakie można wyciągnąć z tej fotografii. Wiem, że dla niektórych niewygodne.
2021-07-29 00:47:23 (4 lata temu)
El_Jot
+4 głosów:4
do Grzegorz Małyszczuk: Dla mnie jako przedstawiciela tych "niektórych" niewygodne nie są fakty tylko twoja ukierunkowana wyłącznie na "Polnische Polizei"chęć ich inerpretacji zawęzająca zdolność interpretacji tego co widzisz, Faktycznie "granatowy" sprawdza papiery jakiegoś "aryjczyka" wchodzącego do getta.. Żydowski natomist rozglada się czy ktoś aby nie chce z tego getta się wydostać. Niemiecki policjant przygląda się fotografującemu całą scenę niemieckiemu żołnierzowi, który prawdopodobnie jedzie tramwajem.
2021-07-29 01:50:19 (4 lata temu)
esski
Na stronie od 2009 październik
16 lat 6 miesięcy 1 dzień
Dodane: 22 lutego 2018, godz. 17:50:54
Rozmiar: 1120px x 750px
13 pobrań
1890 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia esski
Obiekty widoczne na zdjęciu
bramy
Getto warszawskie
więcej zdjęć (688)
Zbudowano: 1940
Zlikwidowano: 1943
Getto warszawskie – getto dla ludności żydowskiej w Warszawie zorganizowane przez okupacyjne władze hitlerowskie w czasach II wojny światowej.


Do dzisiaj zachowały się prawdopodobnie tylko dwa krótkie kawałki muru getta. Znajdują się one w podwórku – pomiędzy posesjami przy ul. Siennej 55 i Złotej 62. Na ulicy Waliców zachował się fragment ściany dawnego budynku browaru (Waliców 11a), który był domem granicznym getta.

Powstanie getta
Getto warszawskie zostało utworzone przez okupacyjne władze hitlerowskie 12 października 1940. W tym dniu szef dystryktu Fischer podpisał oficjalne zarządzenie o utworzeniu getta wraz z załącznikiem wymieniającym ulice graniczne "dzielnicy żydowskiej".

Teren getta w Warszawie
Getto powstało na wydzielonym, otoczonym murem od reszty miasta terenie o powierzchni ok. 2,6 km². Granice getta w pierwszym okresie przebiegały ulicami: Wielka (obecnie miejsce po niej zajęte jest przez Pałac Kultury i Nauki), Bagno, pl. Grzybowski, Rynkowa, Zimna, Elektoralna, pl. Bankowy, Tłomackie (obecnie odcinek al. "Solidarności"), Przejazd, Ogród Krasińskich, Freta, Sapieżyńska, Konwiktorska, Stawki, Okopowa, Towarowa, Srebrna i Złota. Później obszar getta był pomniejszany.

Dzielnica dzieliła się na tzw. duże i małe getto. Jedynym ich połączeniem był wąski przesmyk skrzyżowania Żelaznej z Chłodną. Od momentu utworzenia granicy getta środkiem ul. Żelaznej duże i małe getto łączył drewniany wiadukt (uruchomiony 26 stycznia 1942, według innych źródeł 16 lutego 1942 lub 26 kwietnia 1942) przeprowadzony nad ulicą Chłodną wzdłuż Żelaznej. Wysoka na dwa piętra konstrukcja, do której z każdej strony prowadziły pięćdziesięciostopniowe schody, była największą z czterech pieszych przepraw mostowych, jakie powstały na terenie getta. Żydzi nazwali to przejście "Mostem Westchnień". Ruch kołowy pomiędzy dużym a małym gettem odbywał się wąskim pasem wschodniej jezdni Żelaznej. Komunikację na skrzyżowaniu z Chłodną regulowały dwie bramy otwierane przemiennie tak, aby raz puścić jadących pomiędzy dwoma częściami getta a raz ruch "aryjski" ulicą Chłodną. Miejsce to, ze względu na wielki ruch i ciasnotę wąskiego przesmyku nazywano "Dardanelami" lub (ze względu na bestialstwo wart niemieckich i SS-manów z narożnej Nordwache) "Scyllą i Charybdą".

Warunki życia w getcie
W styczniu 1941 roku zamknięto w nim ok. 400 tys. Żydów. Maksymalną liczbę ludności – ok. 460 tys. osiągnęło getto w marcu 1941. W getcie panowały bardzo ciężkie warunki życia[1] oraz terror. Śmiertelność była bardzo wysoka. Tylko w okresie od zamknięcia dzielnicy żydowskiej w październiku 1940 roku do połowy 1942 roku zginęła 1/4 mieszkańców getta.

Czarną sławą zapisała się ulica Karmelicka o niezwykłym natłoku ruchu pieszego i kołowego, nazywana przez mieszkańców getta "Gibraltarem" lub "Wąwozem Śmierci". Tędy codziennie przemieszczały się samochody SS do więzienia na Pawiaku i z Pawiaka do Alei Szucha, tu Niemcy maltretowali przechodzących Żydów, a nawet strzelali do nich na oślep.

Akcje likwidacyjne
Pierwszą wielką akcję likwidacyjną getta rozpoczęto 22 lipca 1942. Zamknięto małe getto, wywożąc liczne transporty do obozów zagłady, głównie Treblinki. Do końca 1942 roku wywieziono ok. 300 000 mieszkańców getta.Na terenie getta 9 sierpnia wymordowano około 3 tysięcy Żydów.

Miejsce wywózki z getta nazywało się Umschlagplatz (plac przeładunkowy, służył pierwotnie do przeładowywania towarów przywożonych ze strony "aryjskiej" na środki transportowe getta) i mieściło przy dzisiejszej ulicy Stawki (u zbiegu z Dziką). Był to dość spory placyk przy bocznicy kolejowej. Aktualnie znajduje się tam Pomnik Umschlagplatz.

Po zakończeniu "akcji likwidacyjnej" teren dotychczasowego getta na południe od Leszna został włączony do "aryjskiej" części Warszawy. Na północ od ul. Leszno przeplatały się ze sobą tzw. tereny dzikie (gdzie nikt nie mógł mieszkać i poruszać się) oraz porozrzucane tereny getta szczątkowego – oddzielone od siebie kwartały budynków, w których mogli zamieszkać pozostali jeszcze w Warszawie Żydzi (było ich około 50-65 tysięcy), pracujący w tzw. szopach, czyli zakładach produkcyjnych na rzecz Niemiec (szop Hallmanna, szop Hoffmana, szop Oschmann-Leszczyński, szop Roehricha, szop szczotkarzy, szop Fritza Schultza, szop Karla Georga Schultza, szop Schillinga, szop Toebbensa, garbarnia Weiglego).

Do kolejnej akcji wysiedleńczej doszło w dniach 18-22 stycznia 1943 na rozkaz H. Himmlera, który w dniu 9 stycznia 1943 dokonał osobistej inspekcji terenów getta. Wywieziono wtedy do Treblinki około 6 tysięcy Żydów. Styczniowa akcja wywózki Żydów doprowadziła do pierwszego oporu. Bojowcy Mordechaja Anielewicza zaatakowali zbrojnie Niemców prowadzących kolumnę Żydów na Umschlagplatz. Do tego pierwszego starcia doszło na rogu ul. Niskiej i Zamenhofa.

Brama getta numer 9
więcej zdjęć (4)
ul. Bonifraterska
więcej zdjęć (214)
Ulica Bonifraterska jest dawnym fragmentem drogi wiodącej do dawnej Szosy Marymonckiej (obecnie ul. Marymoncka) i pojawia się na planach już w wieku XVIII. Początkowo uregulowana tylko na odcinku od ul. Franciszkańskiej do ul. Konwiktorskiej przy zabudowaniach Bonifratrów.

Najdawniejszymi zabudowaniami w ciągu ulicy Bonifraterskiej były dwór architekta Józefa Fontany, oraz projektowany przez niego, wraz z Antoniem Solarim zespół klasztoru i kościoła Św.Jana Bożego, należących do ojców Bonifratrów. Prowadzili oni również zlokalizowany tutaj przytułek dla obłąkanych, w gmachu wzniesionym w roku 1757 u zbiegu z Konwiktorską, również według projektu Józefa Fontany.

Po roku 1770 przy ulicy pojawiły się domy mieszkalne, dworki i kamieniczki. Jeden z nich należał do architekta Bonawentury Solariego, który projektował wiele wznoszonych w okolicy obiektów. Prawdziwą rewolucją dla okolic ulicy Bonifraterskiej była budowa Cytadeli Warszawskiej i Fortu Aleksieja w latach 1849-1851; na Bonifraterskiej wyburzono całą zabudowę za linią ul. Konwiktorskiej, znikły też dawne przecznice. Rozwijała się za to zabudowa południowego odcinka ulicy; w latach siedemdziesiątych XIX wieku wystawiono na nim kilka czynszowych kamienic o elewacjach zazwyczaj zdobionych tandetną, gipsową sztukaterią.

Gdy w roku 1930 przy ul. Konwiktorskiej wybudowano Stadion Polonii Warszawa; od strony ul. Bonifraterskiej wzniesiono trybuny z bocznym wejściem na stadion. Zostały one zniszczone w roku 1944 i w okresie powojennym odbudowane w zmienionym, socrealistycznym kształcie. Krótko przed wybuchem II wojny światowej,w roku 1936, Bonifraterska została wydłużona do ul. Świętojerskiej poprzez przebicie przejazdu w oficynie Pałacu Krasińskich. Uzyskano w ten sposób dogodne połączenie centrum miasta z peryferyjnym wówczas Żoliborzem, jednak przy okazji jednoczesnego poszerzania ulicy wyburzono kilka kamienic stojących w jej nieparzystej pierzei. 27 listopada 1937 oddano do użytku wiadukt łączący ul. Bonifraterską z Żoliborzem; dzięki niemu wycofano ruch tramwajowy spod wiaduktu nad ul. Krajewskiego. Po roku 1942 zachodni odcinek ulicy stanowił granicę zmniejszonego getta, znanego jako "Rest - Getto" i w dniach powstania Mordechaja Anielewicza uległ całkowitemu zniszczeniu. Ucierpiały niemal wszystkie budynki przy ulicy, jednak po wyzwoleniu postanowiono, że odbudowane zostaną jedynie Stadion Polonii Warszawa i Kościół Jana Bożego. Przylegający do kościoła klasztor został zniszczony w roku 1966 wraz z ruinami szpitala dla obłąkanych, jednak dość szybko zrekonstruowany.

Po roku 2000 przejazd ulicą został zamknięty pomiędzy stadionem Polonii a ul. Słomińskiego w wyniku zapadających się podziemnych chodników Fortu Aleksieja, ciągnących się pod jezdnią ulicy w jej końcowym biegu. Odbudowany w okresie powojennym wiadukt w listopadzie 2008 został zamknięty dla komunikacji miejskiej z powodu zagrożenia katastrofą budowlaną.

Wikipedia