starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 26 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. śląskie powiat cieszyński Cieszyn Błogocice al. Łyska Jana Łyska 3 Widok z budynku

28 września 2017 , Widok na zaplecze kamienic przy ulicach Nowe Miasto i Śrutarska.

Skomentuj zdjęcie
Wacław Grabkowski
+2 głosów:2
O Veti! Ładny widok. Zazdroszczę cieszynianom tych uroczych, zielonych zakątków, tarasów, gdzie można się napić piwa z sąsiadem.
Zaciekawia sposób kładzenia papy. U nas kładzie się wzdłuż.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: styl
2018-03-09 10:05:37 (8 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2018-03-09 10:27:54 (8 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Dziekuje, niestety ten widok niejest z tarasu gzie moźna sobie usiać s kolega nad dobrym piwkiem. W obiektu bylej fabryky, w halach produkcijnych mieścil sie sklep s odzieźia uźywana, tz. lumpexu. Ile czasu ja sie tam nameczilem czekajac na moja Izke...I jednego razu spojrzalem przes okno i...wiedzialem źe ten widok jest warty zdjiecia. Co do dachów i papy,tu sie raczej nieznam, ale zapytam kolegy, jest to jego praca .-)
2018-03-09 18:27:22 (8 lat temu)
do Wacław Grabkowski: No, wedlók informacii kture dostalem na temat ukladania papy na dachu moge teraz zawodowo Cie Waclawie poinformowacz-zaleźy od konstrukcii dachu, jeźeli jest kat konstrukcii dachu taky ostry, lepiej rozwijacz pape z góry nadól, zamiast sie mecicz przy ukladaniu wzdluź..coś w tym jest :-)
2018-03-10 21:01:35 (8 lat temu)
Wacław Grabkowski
+2 głosów:2
do vetinari: Przepraszam, że tak długo się nie odzywałem. Niestety, na pierwszym miejscu praca :)
Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi. Jednak nawet na skośnym dachu kładłbym papę wzdłuż, gdyż w razie wykruszenia nawet minimalnej jej części, woda i tak będzie spływała w dół po kaskadach klejonych warstw. Kiedy jednak papa leży płatami od góry w dół, woda wejdzie pod nią nawet przy minimalnym uszkodzeniu, a w zimie mróz zrobi swoje.
2018-03-12 09:28:19 (8 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: Ok, ja teź mam troche latania, zwlaścza wczoraj..sloneczko wreścze pokazalo swoja piekna mine :-) Ale na temat tej papy, to co pisześ ma logike, ale w tych domach mieśkaja ludzie, i nie widze źe by robily remont tego dachu. Poprostu ten system tak poloźonej papy chyba nie wie o tym źe jest zle poloźony :-). Albo druga sprawa jest źe ta papa jest jeścze stara originalna, pelna asfaltu i teru..Ta nas jeścze przeźyje :-)
2018-03-12 16:54:47 (8 lat temu)
do Wacław Grabkowski: Wacku, tu masz przykład z innego regionu kraju . Też identycznie kładziona.
2018-03-12 20:07:04 (8 lat temu)
do ZPKSoft: Dziwię się, ja bym kładł wzdłuż na zakładkę. Chyba że używają do klejenia masy asfaltowej na gorąco.
2018-03-12 20:16:23 (8 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do Wacław Grabkowski: I tutaj "uderzyleś gwóźdź na glówke" Papa na tych dachach jest tylko dekoracija ukrywajaca mocna warstwe asfalt, i kat konstrukcii dachu niepozwala zatrzymiwanie wody. Kiedyś poprostu niekture rzeczy robiono porzadnie i z rozmyslem, teraz sie robi tak źe by wytrzymalo do końca gwarancii albo do końca kadencii wyborczej :-)
2018-03-13 07:08:14 (8 lat temu)
vetinari
Na stronie od 2014 czerwiec
11 lat 11 miesięcy 5 dni
Dodane: 9 marca 2018, godz. 8:07:32
Autor zdjęcia: vetinari
Rozmiar: 1700px x 1126px
Aparat: Canon EOS 1000D
1 / 80sƒ / 9ISO 10018mm
1 pobranie
935 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia vetinari
Obiekty widoczne na zdjęciu
Widok z budynku
więcej zdjęć (5)
Łyska 3
więcej zdjęć (19)
Dawniej: Zakłady przemysłu dziewiarskiego Juwenia

Budynek przy al. Łyska 3 mieścił hale produkcyjne dawnych zakładów przemysłu dziewiarskiego Juwenia. Konkretnie : II piętro - szwalnia, I piętro - wykańczalnia, parter - magazyn wyrobów gotowych.Lata 60'te i 70'te to lata prosperity Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego Juwenia w Cieszynie na alei Łyska 3 i 7. Produkowano głównie odzieź dziecięcąz dzianin i z bardzo dobrej jakości bawełny z Teofilowa. Dzianinę wyrabiano na Juwenii z przędzy anilanowej sprowadzanej z Łodzi.



Bele dzianin wyprodukowanych na dziewiarni transportowano widną na piętro budynku, gdzie przez kilka dni musiały leżakować, aby struktura dzianiny nabrała odpowiedniej gęstości, zanim trafiła na krojownię. Na I piętrze mieścił się także magazyn nici, guzików, przędzy i części zamiennych do maszyn dziewiarskich i szwalniczych. 



Po kilku dniach leżakowania bele dzianin przewożono na krojownię, gdzie przy pomocy szablonów wycinało się elementy dziecięcych dresików, bluz, spodni, sukienek, kamizelek. Krojownia znajdowała się w osobnym budynku na alei Łyska 3, obok budynku głównego, z którym połączona była na wysokości I piętra przewiązką. Skrojone, spakowane w dziesiątki sztuk i przeliczone elementy wędrowały tą przewiązką na szwalnię, gdzie na każdym stanowisku robiono co innego . Jedna krawcowa zszywała boki, druga wszywała rękawki, następna kołnierzyki itd. Szwalnia była w głównym budynku Juwenii na alei Łyska 3 na II piętrze. Uszyte ciuszki trafiały piętro niżej do wykańczalni, gdzie obcinano nitki, robiono dziurki, przyszywano guziki, prasowano. Następnie przechodziły kontrole jakości. Później towar wędrował na parter do tzw. magazynu wyrobów gotowych, gdzie pakowano go w drewniane skrzynie, ładowano na samochody, wieziono do portu na statek i na eksport do ZSRR.



W najlepszych czasach 80% produkcji szło na eksport do Związku Radzieckiego, więc wszystko musiało być najlepszej jakości. Jeżeli coś nie pasowało odbiorcy, to całe partie towaru wracały z powrotem. Wtedy trzeba było przemetkowywać towar, czyli odrywać metki napisane po rosyjsku i przypinać metki po polsku. Towar ten sprzedawano od razu w polskich sklepach. 



Korzystano również z pracy tz. "chałupniczek" , które w domach ozdabiały ręcznymi haftami ubranka zrobione na Juwenii. 



Zakład posiadał również laboratorium, w którym przeprowadzano badania na dzianinach, przed dopuszczeniem do szycia, czyli sprawdzano, czy nie farbuje, nie kurczy się w praniu, nie filcuje. 



Pod koniec lat 80'tych zaczęły się kłopoty finansowe zakładu. W wyniku odgórnych decyzji politycznych zerwano umowy handlowe ze Związkiem Radzieckim. Tym samym Juwenia utraciła rynki zbytu na Wschodzie. Jednocześnie Polskę zaczęła zalewać tania odzież z Chin. Państwowe zakłady zaczęto prywatyzować lub likwidować. 



Juwenię sprzedano prywatnej spółce, która znacząco ograniczyła pierwotną produkcję wyrobów z dzianin, większość hal produkcyjnych przeznaczono na handel. Sprzedano maszyny dziewiarskie, porobiono boksy handlowe i korzystając z bumu handlowego na początku lat 90'tych w Cieszynie, zamieniono Juwenię na przygraniczne targowisko.



Ograniczona produkcja trwała jeszcze kilka lat w jednym z budynków (dawnej krojowni )



Aby przetrwać, ,łapano różne zlecenia na szycie odzieży, już niekoniecznie dziecięcej, np. szyto bluzki damskie, sukienki, spódnice, spodnie, a nawet eleganckie, rozpinane swetry męskie i kamizelki dla światowej marki Pierre Cardin. Nawet to nie pomogło, ostatecznie zakład zamknięto, a pracowników zwolniono. Dzisiaj na Juwenii już się nie produkuje, tylko handluje. 


al. Łyska Jana
więcej zdjęć (588)
Dawniej: Neue Straße
Aleja Jana Łyska wywodzi się od nazwiska istebniańskiego poety, który zginął jako legionista w 1916 r. Dawniej nazywana była Neue Straße - Nowa Droga lub Drogą do Trzyńca (obecnie na Zaolziu w granicach Republiki Czeskiej). W 1972 r. brzeg koryta rzeki został wybetonowany, by nie dochodziło do podmywania w czasie powodzi. Prace te wykonała ustrońska grupa Okręgowego Zarządu Wodnego.