Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Bardzo przydatna gazeta o nazwie "Elbinger Verkehrswart" z roku pańskiego 1929 wskazuje bardzo ciekawe informacje dotyczące pomników istniejących w tamtym czasie w Elblągu. Znane już i dobrze opracowane:
1. Kaiser-Wilhelm-Denkmal (na Friedrich-Wilhelm-Platz, rzeźbiarza prof. Wilhelm Haverkamp) i F. Schichau-Denkmal (na kleinen Luftgarten, także Haverkampa). I teraz zaczynają się mniej znane :)
2. Krierger-Denkmal - am grosse Luftgarten, poświęcony ofiarom wojny 1870/71. Autorstwa: prof. Müller jung. (młodszy).
3. Rzeźba Diany w kleinen Luftgarten, autorstwa prof. Reinhold Felderhoff.
4. "Die Kreuzabnahme" w kościele św. Mikołaja - jako pomnik ofiar I wojny światowej, autorstwa Heinrich Splieth.
5. "Herman-Balk Brunnen" autorstwa H. Magnussen i A. Fröhlich.
Co to jest ta rzeźba Diany? i czemu nie występuje w spisie rzeźba
do Hellrid: Rzeźba Diany odlana z brązu, odsłonięta w 1927 r. przed dawną Szkołą Cesarzowej Augusty-Wiktorii (dzisiaj I LO) była autorstwa elbląskiego rzeźbiarza, prof. Reinholda Felderhoffa (1865-1919). Rzeźba ta, a w zasadzie jej pierwowzór, została wyrzeźbiona w 1898 r. i wystawiona na Wystawie Światowej w Paryżu w roku 1900, gdzie zyskała szerokie uznanie i natychmiast trafiła do Berlińskiej Galerii Narodowej. Jej elbląska kopia była jedną z wielu reprodukcji tej rzeźby, niemniej wydźwięk miała tym większy, że autor pochodził z Elbląga.
do Hellrid: W 1934 r. posąg został wypożyczony do Szlezwik-Holsztyna, gdzie „spodobał” się Göringowi. Obecnie stoi w parku Wrohmannerpark w Spandau na terenie Berlina. W tym samym miejscu, gdzie stał wcześniej, w 1981 r. odsłonięto wyrzeźbione przez Juliana Leńca popiersie patrona I L.O. - Juliusza Słowackiego (swoją drogą moja dawna szkoła ;)). A wracając do elbląskiej Diany, to rzeźba nadal istnieje i tak wygląda obecnie:
Pomnik upamiętniający Ferdynanda Gottloba Schichau, przemysłowca i filantropa, założyciela fabryki lokomotyw i stoczni w Elblągu, z filiami w Gdańsku, Królewcu i Piławie, odsłonięto uroczyście 18 listopada 1900 roku na obrzeżach Małego Ogrodu Zabaw (Kleine Lustgarten), naprzeciwko willi Schichau. Jego autorem był rzeźbiarz Wilhelm Haverkamp. Naturalnej wielkości posąg odlany z brązu przedstawiał przemysłowca w postawie stojącej, patrzącego w kierunku gmachu zarządu swojej stoczni. Towarzyszyły mu dwie brązowe figury po bokach: robotnika w fartuchu z młotem i wyciągniętą ku górze dłonią trzymającą wieniec laurowy (nawiązanie do działalności filantropijnej Schichaua), oraz siedzącej kobiety - personifikacji przemysłu, trzymającej w dłoni model statku. Na granitowym cokole wykuto napis: "F. SCHICHAU 1814-1896", a poniżej: "IHREM VEREHRTEN CHEF DIE BEAMTEN UND ARBEITER" ("czcigodnemu szefowi - urzędnicy i pracownicy"). Należy tu zaznaczyć, że pomnik sfinansowano z dobrowolnych składek pracowników stoczni.
W czasie walk o Elbląg w 1945 r. pomnik uległ częściowemu zniszczeniu. Do lat 60-tych stał jeszcze jego postument, później rozebrany. W roku 1954 odnaleziono na złomowisku w Hamburgu postać robotnika. Wykupili ją i przewieźli do swojej rezydencji potomkowie Ferdynanda Schichaua - szwedzka rodzina Carlson.[mike016]
Zakłady Schichau w Elblągu (niem. Schichau-Werke Elbing) – zakłady mechaniczne ( w tym stocznia) funkcjonujące w latach 1855–1945, założone przez Ferdinanda Gottloba Schichaua. Była jedną z ważniejszych stoczni budujących okręty w Niemczech, szczególnie torpedowce i niszczyciele.
Początki przedsiębiorstwa Schichaua:
W 1837 Ferdinand Schichau otworzył w Elblągu warsztat budowy maszyn (przy nieistniejącej obecnie ulicy Wały Staromiejskie), w którym zajmował się budową i naprawą przede wszystkim maszyn parowych dla przemysłu, a także pras hydraulicznych i sprzętu rolniczego. Zainteresowany przemysłem okrętowym rozwinął wkrótce swoje przedsiębiorstwo w tym kierunku. Pierwszy m zamówieniem tego typu było wykonanie w 1841 silnika i wyposażenia dla pierwszej mechanicznej pogłębiarki (bez własnego napędu) wyprodukowanej w Niemczech, używanej przez następne 45 lat na rzece Elbląg i Zalewie Wiślanym. W 1847 w jego firmie powstała maszyna parowa do napędu pierwszego parowca "James Watt" zbudowanego całkowicie w Prusach (kadłuby tych jednostek powstawały jeszcze w sąsiedniej stoczni Mitzlaffa). W 1852 dostarczył wyposażenie dla budowanej w Gdańsku korwety pruskiej marynarki wojennej – "Danzig".
Powstanie stoczni
W 1854 Schichau postanowił zbudować własną stocznię i w tym celu uzyskał od władz miejskich część Fosy Dworu Popielnego (Ashhofgraben) w rejonie dawnych umocnień miejskich. 21 czerwca 1855 zwodowano tam pierwszy statek, zamówiony przez grupę elbląskich przedsiębiorców. Był to pierwszy niemiecki parowiec o konstrukcji żelaznej z napędem śrubowym – "Borussia". Większość produkcji zakładów Schichaua początkowo stanowiły jednak maszyny i parowozy. Do 1872 zbudowano 50 statków. W tym samym roku Schichau powiększył zakład, wykupując stocznię Mitzlaffa na północnym brzegu Fosy Dworu Popielnego. Schichau produkował głównie niewielkie statki pasażerskie i handlowe, głównie o napędzie łopatkowym, na potrzeby armatorów z Prus Wschodnich i na eksport, przede wszystkim do Rosji (od 1863), w tym na ziemie polskie. Istotnym przedmiotem działalności była budowa pogłębiarek, szeroko eksportowanych (m.in. dla Japonii, Australii, Kanady i Wielkiej Brytanii) oraz holowników. W 1876 zwodowano setny statek.
Okres największego rozwoju (1877-1918)
Dalszy rozwój firmy zapewniły liczne zamówienia wojskowe, począwszy od 1877 roku, przede wszystkim dla rozbudowującej się cesarskiej marynarki niemieckiej. Stocznia Schichaua wyspecjalizowała się przede wszystkim w budowie torpedowców i niszczycieli, budując większość niemieckich jednostek tych klas przed I wojną światową (nosiły one nazwy w postaci litery S z numerem, pochodzącej od inicjału producenta). Budowano także liczne jednostki na eksport, m.in. dla Rosji, Brazylii i Chin (zbudowane dla Chin niszczyciele typu Hai Lung z 1898 pobiły ówczesny rekord prędkości osiągając 33,6 węzła). W latach 1872–1893 zbudowano w stoczni 450 jednostek, w tym 163 okręty, z tego 156 torpedowców i niszczycieli. W 1884 Schichau wykupił sąsiednią fabrykę maszyn C.F. Steckla. Dalszy rozwój ograniczała jednak płytka i wąska rzeka Elbląg, nad którą ulokowana była stocznia, co uniemożliwiało budowę większych jednostek. Dlatego od 1889 Schichau zorganizował warsztaty remontowe okrętów w Piławie (stocznia elbląska nie zajmowała się remontami), a w 1892 uruchomił nowo zbudowaną większą stocznię w Gdańsku. W stoczni w Elblągu nadal budowano mniejsze jednostki. Po śmierci Schichaua w 1896 przedsiębiorstwo prowadził zięć, Carl Heinz Ziese. Wykupiono wówczas dalsze tereny w Elblągu leżące wzdłuż rzeki Elbląg, budując cztery większe pochylnie i poszerzając rzekę naprzeciwko nich. Oprócz udanych maszyn parowych własnej konstrukcji, od 1907 w zakładach Schichaua produkowano na licencji okrętowe turbiny parowe.
W trakcie I wojny światowej zintensyfikowano produkcję niszczycieli i torpedowców. Pod koniec wojny rozpoczęto także produkcję okrętów podwodnych, lecz nie ukończono żadnego przed jej zakończeniem.
Okres międzywojenny i upadek
Rozwój przedsiębiorstwa zakończyła klęska Niemiec w I wojnie światowej, powrócono wówczas do budowy małych jednostek cywilnych. Zerwaniu uległy ścisłe więzi kooperacyjne z zakładem, który znalazł się w Wolnym Mieście Gdańsku. Na skutek kryzysu gospodarczego połączonego z mało efektywnym zarządzaniem, stocznia stanęła w obliczu upadku, lecz 29 maja 1929 została przejęta przez rząd niemiecki jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. W okresie międzywojennym zbudowano w Elblągu jedynie ok. 100 jednostek cywilnych, w tym 30 holowników. Od 1937, w związku z intensywną remilitaryzacją Niemiec, ponownie rozpoczęto budowę okrętów dla Kriegsmarine – sześciu torpedowców typu 1935 i dziewięciu typu 1937, po czym większą serię dużych torpedowców typu 1939 (nazywanych od stoczni typem Elbing). Od 1944 budowano także miniaturowe okręty podwodne Typ XXVIIB Seehund, których ukończono aż 136. Historia stoczni Schichaua zakończyła się wraz z klęską Niemiec i wcieleniem Elbląga do Polski.
Po wojnie na terenie zakładów Schichaua utworzono zakłady turbin parowych Zamech.