|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 7 głosów | średnia głosów: 5.74
Lata 1895-1897 , Jedna z pierwszych pocztówek z Kadyn - opieczętowana została 09.08.1897 r. |
|
Na stronie od 2010 maj
15 lat 11 miesięcy 0 dni |
W 1682 roku właścicielem Kadyn został Jan Teodor Schlieben – wojewoda inflancki oraz jeden z przywódców opozycji antyelektorskiej w Prusach Książęcych. Wyznawca luteranizmu, stał się gorliwym katolikiem pod wpływem jezuitów z Reszla, co doprowadziło do aktywnego wspierania przez niego kościoła katolickiego. Jeszcze przed 1682 rokiem rozpoczął budowę kaplicy ku czci św. Antoniego z Padwy oraz pomieszczeń mieszkalnych dla zakonników, w miejscu średniowiecznego grodu, na wzgórzu górującym nad Kadynami. Zwrócił się następnie do o. Erazma Marona, prowincjała wielkopolskiej prowincji bernardynów, aby objął swoją opieką to miejsce.
Schlieben planował wybudować w miejscowości kościół oraz Domek Loretański. Osiedlenie się bernardynów miało skutkować, w zamyśle fundatora, nawracaniem przez nich protestantów w okolicach Gdańska i Elbląga. Schlieben podarował zakonnikom nie tylko miejsce pod budowę kościoła i klasztoru, ale również cztery morgi pruskie gruntu, łąkę oraz zwierzęta gospodarcze (dwa konie i dwa woły) i dwa wozy. Zrezygnował z pobierania opłaty za wyrąb drzewa w lesie oraz za połów ryb. Również jego syn wsparł franciszkanom obdarowując ich ziemią.
Po rozbiorach Polski tereny wokół Elbląga zostały włączone do Prus. Wtedy właśnie klasztor zaczął podupadać, a jego ostateczny koniec i zamknięcie nastąpiły 6 kwietnia 1826 roku, kiedy trzech ostatnich zakonników przeniesiono do innych klasztorów. Budynki klasztorne zostały w części rozebrane, a te, które pozostały coraz bardziej niszczały, aż popadły w całkowitą ruinę.
Z nastaniem lat lat 90. XX wieku ruinami kościoła zainteresowała się minister kultury i sztuki Izabella Cywińska. Zamysłem ministerstwa było stworzenie w odbudowanym obiekcie domu pracy twórczej dla ludzi kultury. Po odbudowie murów budowli i przygotowaniu stalowej konstrukcji pod nowy dach, brak środków wymusił przerwanie dalszych prac. Niedokończony budynek przekazany został kurii biskupiej w Olsztynie, a jej przełożony biskup Edmund Piszcz, wystąpił do krakowskiej prowincji braci mniejszych pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, z propozycja przejęcia przez nich pieczy nad kadyńskim klasztorem. Wobec negatywnej odpowiedzi, biskup Piszcz zwrócił się następnie do księży salezjan, których parafia w Tolkmicku obejmuje swoim zasięgiem tereny klasztoru. Także oni odmówili przejęcia zabudowań.
Kiedy powstała Prowincja św. Franciszka, biskup zwrócił się do jej zarządu o objęcie opieką kadyńskiego zabytku. Zgoda jej władz zapoczątkowała nowy okres w dziejach klasztoru[3].
Źródło: