|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 3 głosy | średnia głosów: 6
1971 , Widok znad zapory Grabina na budynki fabryczne dawnej cegielni Eugena Fuldy.Skomentuj zdjęcie |
Dodane: 5 lipca 2018, godz. 6:14:47 Źródło: Zbiory prywatne Autor: Veronika Brázdová ... więcej (1) Rozmiar: 1014px x 1500px
2 pobrania 736 odsłon 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia Milan CZtesin Obiekty widoczne na zdjęciu
Cegielnia Eugena Fuldy więcej zdjęć (2) Zbudowano: Przed 1893 Zlikwidowano: 2008 Dawniej: Cegielnia Jana Folwarcznego Pierwsza notatka na temat cegielni parowej znajdującej się w Mostach koło Cieszyna pochodzi z prasy lokalne, z 1893 r., kiedy to ówczesnym właścicielem był prezes Towarzystwa rolniczego dla Księstwa Cieszyńskiego, dr Jan Michejda - gospodarz dużego folwarku w tejże miejscowości. Następna notatka pochodzi z 1896 r., wtedy cegielnia była w posiadaniu Jana Folwarcznego . W tym okresie wypalano cegłę, dachówkę i rurki drenarskie. W Książce Adresowej Cieszyna mostecka cegielnia pojawia się dopiero od 1902 r. z dopiskiem, iż jest własnością Jana Folwarcznego. Natomiast w książce adresowej z 1905 r., jako właściciela odnotowano Eugena Fuldę. W rzeczywistości cegielnię w 1902 r. nabył Fridrich Eduard Fulda. W 1903 r. przekazał ją swemu synowi Eugenowi. Najprawdopodobniej z przejęciem fabryki przez znanego cieszyńskiego budowniczego Fuldę, rozbudowano i zarazem unowocześniono technologicznie cały zakład, w którym dotąd wypalano cegłę tradycyjnym sposobem. Wybudowano m.in. nowy piec kręgowy Hoffmanna. Jakie w tym czasie panowały stosunki pomiędzy właścicielem a robotnikami niech dla przykładu posłużą zamieszczone w Gwiazdce Cieszyńskiej podziękowania oraz komunikat. W pierwszym z nich za ogół robotników: Franciszek Bager i Adam Janowski, przesyłają serdecznie podziękowania właścicielowi oraz jego żonie za otrzymanie hojnych podarunków na Gwiazdkę. W drugim zaś donosi się o odejściu ślusarza Rudolfa Szczura, który był nielubiany przez robotników, gdyż był tzw. lizuniem majstra pochodzącego z Prus, który po polsku słowa nie rozumiał. W 1909 r. czasopismo Robotnik Śląski donosi, iż w cegielni zostali zatrudnieni cieszyńscy więźniowie. W zaistniałej sytuacji robotnicy ceglarscy żalili się, gdyż z racji taniej siły roboczej stają się bezrobotnymi. Więźniowie w owym czasie musieli odpracowywać swój pobyt w więzieniu, dlatego za niską stawkę pracowali na budowach i w cegielniach. W kwietniu 1920 r. wybuchł pożar w głównym budynku. Duże trudności z jego ugaszeniem miała straż pożarna z Mostów k. Cieszyna oraz Ligoty Alodialnej, z powodu niewystarczającej ilości wody. W następnym roku sam Eugen Fulda stał się honorowym członkiem Ochotniczej Straży Ogniowej w Mostach przy Cieszynie, przy tej okazji ofiarował 250 koron do kasy zboru oraz kiedy wznoszono remizę przekazał 7000 sztuk cegieł. W okresie niedoszłego plebiscytu na Śląsku Cieszyńskim, według Gwiazdki Cieszyńskiej z czerwca 1920 r., w cegielni miała mieć swą kryjówkę czeska grupa bojówkarzy składająca się z rozbrojonej cieszyńskiej Bürgerwehry oraz różnych szumowin z Ostrawy - razem 10 osób, która napadała na urzędy gminne w Mostach koło Cieszyna, Stanisłowic i Cierlicka. Również w czerwcu grupa czeskich bojówkarzy zastrzeliła za cegielnią zdemobilizowanego sierżanta wojska polskiego Franciszka Szewczyka. Według Głosu z Zaolzia z 1919 r. - sporo czasu upłynęło od plebiscytu, o niejednym wyczynie zapomniano, tak samo zapomniano o zamordowaniu w Grabinie śp. sierż. leg. Szewczyka Franciszka. Przypominamy miarodajnym czynnikom, że śp. Szewczyka zamordował czeski żandarm Filsak, który na Rozwoju posiada willę, o ile już jej nie sprzedał. Świadkowie opowiadają, że kiedy ś. p. Szewczyk ciężko ranny wołał o wodę, to w bestialski sposób znęcano się nad nim kopano mu w twarz. Początkiem lipca skarżono się na stronniczość żołnierzy francuskich, którzy nie zgodzili się na rewizję w cegielni, gdzie przebywało 19 zdemobilizowanych czeskich legionistów, 23 cywilnych bandytów a w bezpośredniej bliskości cegielni 29 żandarmów. W zabudowaniach fabryki umieszczona była wielka ilość broni i amunicji. W willi zarządcy zakładu Müllera ukrywano dwa karabiny maszynowe. Od 1 maja 1920 r. kierownikiem fabryki stał się E. Patzelt. Pod jego zarządem wprowadzano liczne nowinki techniczne, które miały zagwarantować konkurencyjność i zarazem obniżyć koszt produkcji wyrobów ceglanych. Należy pamiętać, iż na skutek podziału Śląska Cieszyńskiego w lipcu 1920 r. obszar zbytu znacznie się pomniejszył. A zatem wdrożono usprawnienia automatyzacyjne oraz mechaniczne, które dzięki zrozumieniu właściciela zostały szybko wprowadzone. Zakupiono koparkę, która ułatwiała eksploatację złóż gliny zwożoną kolebami do cegielni. Czasochłonne ładowanie węgla do pojedynczych palenisk zostało usprawnione i zracjonalizowane dzięki automatycznemu podajnikowi. Powstała też nowa suszarnia z systemem Kellera. Naprawy ram do suszenia cegieł wykonywał miejscowy cieśla Cinciała, który lubił powtarzać: ten gwóźdź będzie trzymał jak luterska wiara pod Cieszynem. W tym okresie produkowano rurki drenarskie, dachówkę zwyczajną terowaną (Strangfalz), dachówkę karpiówkę (Biberschwanz) cegłę normalną (Mauersteine), z dziurkami (Strangfalzziegel) oraz pustaki (Hohlstein). Próbowano również wypalać cegłę klinkierową (Viellochstein), którą nazywano cegłami szwajcarskimi Schweizer-Ziegel, ale tutejsza glina okazywała się zbyt tłusta i ciągliwa. Poza tym miała wapienne wtrącenia. Wyroby Fuldy były wysokiej jakości (nie kruszyły się), ale zarazem bardzo kosztowne. Cegłę wypalano dniem i nocą. Strażnik i palacz nocny (Ringofenbrenner) obsługiwali specjalne zegary podczas swojego obchodu fabryki. Wypalone cegły odwożono zaprzęgami konnymi. W cegielni był zainstalowany generator elektryczny, który wieczorową porą oświetlał mieszkania robotników. Oprócz właściwej cegielni istniały jeszcze pomniejsze budynki, m.in. mieszkania dla części pracowników, którzy w bliskości wyrobiska gliny posiadali nieduże poletka, gdzie uprawiali warzywa, ziemniaki itp. Teściowa kierownika Patzelta prowadziła kantynę. Rodzina Patzeltów mieszkała we willi zarządcy, w bliskim sąsiedztwie cegielni. Według wspomnień Herberta Patzelta (syn kierownika) robotnicy pracujący w cegielni byli najczęściej miejscowego pochodzenia, dlatego w fabryce rozmawiano po polsku lub gwarą cieszyńską, oprócz kierownika. Czasami zatrudniano sezonowych robotników, w tym także grupę osób z Włoch, którzy jednak okazywali niezadowolenie z trudnej pracy i dochodziło wówczas do strajków. Ojciec Herberta Patzelta był wymagającym, ale i sprawiedliwym kierownikiem i bez jakichkolwiek negocjacji zwolnił grupę strajkujących. W cegielni dochodziło również do poważnych wypadków, w tym także śmiertelnych. Przykładowo Jan Szramek w 1924 r. został zasypany przez cały pokład gliny przy tak zwanym szachtowaniu. Odwieziony do cieszyńskiego szpitala, po krótkim cierpieniu zmarł. Właściciel cegielni Eugen Fulda praktycznie nie odwiedzał swój zakład. Około 1926 r. stara cegielnia przeszła w dzierżawę spółki ,,Terra,, J. Goryczka i Ska, która swą siedzibę miała w Alejach Masaryka nr 14 . Najprawdopodobniej w 1933 r. zakład zaprzestał produkcję w wyniku kryzysu gospodarczego. W 1935 r. pojawiło się ogłoszenie w prasie lokalnej o sprzedaży lub wynajmu. W tym czasie zakład składał się z dwóch pieców kręgowych - stary i nowy (Ringöfen) o wydajności 70 000 i 120 000 sztuk cegieł. Kocioł parowy o objętości 80 m³ i ciśnieniu roboczym 10 atm z paleniskiem (Unterwind) napędzający maszynę parową o sile 150 KM. Generator elektryczny o mocy 20 kW oraz napięciu 115 V. Silnik benzolowy o sile 20 KM. Koparka łyżkowa. 4 prasy linowe różnej wielkości i 2 pędnie. Suszarnia systemu Kellera o 24 kanałach i 14 piętrach, długości 30 m. 2 piece komorowe (Kammeröfen). Garaże, magazyny i biuro. 16 mieszkań robotniczych oraz dwa budynki mieszkalne. W 1938 r. w bezpośredniej bliskości zakładu wybudowano dwa czechosłowackie lekkie schrony bojowe: 612/A-120 i 614/A-160. Do ponownego uruchomienia zakładu doszło w kwietniu 1939 r. dzięki finansowemu wsparciu K.K.O. pow. rybnickiego. Zatrudnienie znalazło blisko 300 osób, którzy pracowali na trzy zmiany. Cała produkcja była przeznaczona dla Centralnego Okręgu Przemysłowego. Zdolność produkcyjna miała wynosić 10 mln sztuk rocznie. W tym okresie dzierżawcami byli Klucznik i Wieczorek. Trudno ustalić czy cegielnia działała również w okresie II wś., gdyż Eugen Fulda zmarł w 1942 r. Ostatecznie zakład zamknięto w 1949 r. Po tym okresie (od lat 60 tych) w budynkach produkowano nawozy sztuczne oraz hodowano pieczarki? Później budynki służyły za magazyny zboża. W 1963 r. rozbudowano remizę strażacką w Mostach koło Cieszyna - cegłę pozyskano z częściowej rozbiórki obiektów należących do cegielni. W 2008 r. wyburzono właściwą cegielnię z piecami. Do czasów współczesnych ostały tylko budynki pomocnicze oraz suszarnia? Zdjęcia działającej do dziś cegielni z identycznym piecem . Zbiornik wodny Grabina więcej zdjęć (62) Zbudowano: 1953 Zbiornik wodny Grabina znajduje się w zachodniej części Czeskiego Cieszyna na potoku Grabinka. Służy do ochrony przed powodziami, wędkowania sportowego i celów rekreacyjnych. Do zbiornika prowadzi ulica Lipowa oraz główna droga do Hawierzowa, ulica Ostrawska. Zbiornik został zbudowany w latach 50. XX wieku jako strefa rekreacyjna dla mieszkańców Cieszyna. Prace budowlane wykonane były w 1953 roku. Zbiornik wodny otaczały plaże, znajdowała się tam restauracja oraz klub wodniaków. W 1962 roku odbyły się tu pierwsze zawody wędkarskie. W 1966 roku na terenie zbiornika odbyły się międzynarodowe zawody kajakarzy, a w 1967 roku rywalizowali tu modelarze. Popularna wśród mieszkańców była wypożyczalnia łódek, która niestety nie przetrwała do dziś. Po otwarciu pobliskiego kąpieliska, pierwotny cel zbiornika stracił na znaczeniu. W 1983 roku zbiornik został opróżniony i zrewitalizowany. W tym samym roku dokonano modyfikacji brzegów, zbudowano plażę o długości 700 metrów, lewy brzeg zbiornika został wybetonowany. Napełnienie zbiornika miało miejsce dopiero w 1986 roku. W 2007 roku zbiornik został ponownie zrewitalizowany, a wzdłuż części lewego brzegu zamontowano drewniane molo. Z powodu złego stanu molo zostało później zdemontowane. Zbiornik nie jest przeznaczony do kąpieli z powodu zanieczyszczenia wody. ul. Ostrawska (Ostravská) więcej zdjęć (583) Pierwotnie nazywana była ul. Opawską - od stolicy sąsiadującego ze Śląskiem Cieszyńskim Śląska Opawskiego. Ze wzrostem znaczenia Ostrawy (Polska Ostrawa była miastem granicznym) została przemianowana na ul. Ostrawską. Jako droga państwowa była budowana w latach 1780 r. (prace rozpoczęto już w 1775 r., jednak z powodu wybuchu wojny o dziedzictwo bawarskie prace zostały zatrzymane). Całkowicie została oddana do użytku w 1804 r. W 1847 r. droga ta została przemianowana na ul. Ostrawską. W 1889 r. pojawia się nazwa Ostrauer Reichstrasse. W latach 1938 - 1939 zamieniona na Strzelców Podhalańskich. Po II wś. przywrócono nazwę - Ostrawska. Ulica prowadziła przez dzielnice: Kamieniec, Saska Kępa i Brandys. Drogę przecinały trzy cieki wodne: potok Młynówka, strumyk Octowy oraz rów melioracyjny odwadniający tereny bagienne w okolicach obecnego Szpitala. W miejscu, gdzie ulica krzyżuje się z ul. Jabłonkowską, Frydecką i Wiaduktową w średniowieczu i później ulokowana była komora celna, a właściwie trzy, pobierające myto przejazdowe na rzecz cesarza, księcia cieszyńskiego i miasta Cieszyna. Skrzyżowanie to nazywane było "Trzy Myta". W 1891 r. zamierzano przy ulicy zbudować koszary. W 1898 r. wichura zerwała linię telefoniczną do Błędowic. W 1900 r. rozważano budowy kolei wąskotorowej dla tramwaju, który miał kursować do Mostów k. Cieszyna. W 1910 r. w okolicach Grabiny droga został podniesiona o 4 metry z powodu zbyt stromego podjazdu w kierunku Mostów koło Cieszyna, gdzie dochodziło z tego powodu do licznych wypadków. W 1923 r. doprowadzono wodociąg do nowo wybudowanych budynków Badury i Tomiczka. W 1929 r. droga została pokryta terem. Prace te wykonała ostrawska firma, która sprowadziła do tego celu wozy z kotłami terowymi. Oprócz terowania droga na odcinku 2 km została poszerzona. W tym samym roku poprawiono oświetlenie uliczne na skrzyżowaniu ul. Jabłonkowskiej, Ostrawskiej i Frydeckiej. W 1930 r. zamierzano przeprowadzić niwelację odcinka drogi od młyna Glajcara po przyszły szpital miejski. Tak w kwietniu tego samego roku pisano: zgodnie z długoletnimi życzeniami mieszkańców cieszyńska rada miejska podjęła kwestię nowelacji tej drogi, zaczynając od młyna Glajcara do Alei Brzozowej. Powodem było m.in. obniżenie terenu od strony cegielni, gdzie wydobywano glinę (w tym czasie cegielnia nie miała być już czynna). W 1932 r. wydłużono kanalizację aż do miejsc, gdzie później zbudowano szpital. ul. Rybacka więcej zdjęć (224) |