Biechów to część Głogowa, leżąca tuż pod Hutą Miedzi KGHM Głogów. Została do miasta włączona w roku 2003. Kilka lat później, zabudowa dawnej wsi przestała istnieć.
Jest rok 1968. Powstaje decyzja o budowie huty miedzi w Głogowie. Trzy lata później olbrzymia inwestycja zostaje ukończona. Idzie za tym ogromne zatrudnienie dla mieszkańców miasta i okolic. Wokół huty położone są małe wioski. Jedną z nich są opisywany dziś Biechów, oprócz niej jest także np. Wróblin Głogowski i Żukowice.
Konsekwencją budowy huty były ogromne zanieczyszczenia, które się z niej wydobywały. Nic więc dziwnego, że ludność mieszkająca w tamtych okolicach zaczęła się skarżyć na jakość życia. Kolejnym następstwem tego czynnika była stopniowa degradacja ekologiczna tych obszarów. W latach 90. postanowiono położyć kres na miejscowości położone tuż pod hutą. W 1995 roku zostały wysiedlone Żukowice, zaraz po nich Bogomice i Rapocin. Z kolei tytułowy Biechów, liczący prawie dwadzieścia gospodarstw, został opuszczony w 2003 roku. Pięć lat przed tym wydarzeniem, na opublikowanych przeze mnie zdjęciach, zaczęły się przygotowania do wysiedlenia. Widać zniszczone zabudowania bez dachówek, budynki z powyrywanymi oknami czy opuszczone w pośpiechu pomieszczenia. O ile Żukowice i ich zabudowania stoją po dziś dzień puste, o tyle w latach 2003-2005 dokonano rozbiórki prawie całego Biechowa. Jedynym miejscem które ocalało od zniszczenia, jest tamtejszy cmentarz - o którym już pewnie wszyscy zapomnieli. W 2007 roku nieopodal Biechowa, przy ulicy Krochmalnej, powstało osiedle mieszkań socjalnych. Uchodzi ono za najbardziej niebezpieczne i niedostępne miejsce w Głogowie (w latach 2010-2015 odnotowano tam nawet dwa zabójstwa).
Zapewne takich przypadków w Polsce jest znacznie więcej. Jednak wielu osobom takie opuszczone miejscowości kojarzą się z Prypecią i Czarnobylem na Ukrainie. Może w Polsce katastrofy nuklearnej nie było, może Wróblin Głogowski czy Rapocin nie są miastami tak jak Prypeć, ale te miejsca i ich historia pokazują, jak czasami niszcząca jest działalność przemysłowa.
Z powodu szkodliwego wpływu zakładu na środowisko zostały wysiedlone miejscowości Wróblin Głogowski, Biechów, Rapocin, Żukowice i Bogomice. Ostatecznie, tereny te zamieszkuje tylko jedna rodzina we Wróblinie Głogowskim, a większość zabudowań została bezpowrotnie wyburzona.
Biechów umarł, a wraz z nim pamięć o nim. Na szczęście, na Fotopolsce pamięć o takich miejscach nie znika.
Kiedyś czytałem w prasie artykuł o tych miejscowościach, ale teraz dopiero mam okazję zobaczyć zdjęcia jednej z nich. Biechów położony na brzegu Odry, "odszedł" z powodu powstania w pobliżu składowiska odpadów hutniczych, którego zasięg cały czas powiększa się właśnie w kierunku tej dawnej wsi. Podobne sytuacje występują w okolicach odkrywkowych kopalni węgla brunatnego. Kolejne wysiedlenia na bardzo dużą skalę (33 wsie) szykowane są w okolicach Złoczewa na zachód od Bełchatowa. Ludzie z tych terenów podjęli walkę (
), bo wiedzą że zwykle odszkodowania nie są w stanie powetować strat materialnych i moralnych z tym związanych. Nam pozostaje tylko jechać tam i dokumentować, dokumentować, i jeszcze raz dokumentować póki czas...
Komentarz został edytowany przez administratora - powód: korekta