starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 2 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Ewqa100
Na stronie od 2017 styczeń
9 lat 4 miesiące 9 dni
Dodane: 23 października 2018, godz. 22:53:00
Autor: B.Widimsky ... więcej (5)
Rozmiar: 1700px x 1176px
4 pobrania
2092 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Ewqa100
Obiekty widoczne na zdjęciu
pomniki
Głaz (Diabli kamień)
więcej zdjęć (4)

Legendarna skała w Podkamieniu.



Fantazya ludu jest nieprzebraną skarbnicą legend, klechd i podań, w których boginki, czarownicy i wiedźmy, upiory, strzygi a nawet dyabły we własnej osobie wybitną rolę odgrywają. Są to piękne a naiwne wytwory zabobonnej wiary ludowej, a naiwności tej najlepszym jest dowodem, że wszystkie te „nieczyste siły" — nie waha się umieszczać nawet w poświęconych czci Bożej miejscach. Podobnie rzecz się ma z klasztorem w miasteczku Podkamieniu leżącem w pobliżu Brodów. — Podkamień miejscowość sły n ta cudownym obrazem N. P. Maryi, posiada klasztor, przed którym znajduje się olbrzymi głaz kamienny. Otóż ten głaz jest przedmiotem następującej legendy, krążącej w uściech okolicznego ludu: Gdy dyabeł ujrzał zbudowane w swem sąsiedztwie piękne i okazałe mury klasztoru zapałał wściekłością i chęcią zemsty. Wyrywa więc z pobliskich skalistych gór olbrzymią bryłę i pcha ją ku klasztorow i w świętokradzkim zamiarze zburzenia poświęconych murów. Już był bliskim urzeczyw istnienia niecnych swych planów, wtem kur zapiał. Pierwsze pianie koguta zwiastuje — jak wiadomo — północ, O północy ginie zaś moc „nieczystego“. Dyabeł czmychnął więc jak niepyszny, przytoczywszy tuż pod sam klasztor ów złam granitowy. Powtarzamy tu tę charakterystyczną legendę ruskiego ludu, dodając w numerze niniejszym zdjęcie fotograficzne owego sławnego kamienia przed klasztorem, okrążonego przez tłumy pątników podczas odpustu w Podkamieniu.



Źródło: 

Nowości" rel="nofollow" target="_blank" class="Scolor" style="text-decoration:underline">https://jbc.bj....7C%22">Nowości
Illustrowane. 1905, nr 39