starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 10 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. wielkopolskie Poznań Stare Miasto ul. Bóżnicza Akwawit SA Pożar zakładów "Akwawit" - Rektyfikacja Okowity i Fabryka Chemiczna Puliatyckiego

19 maja 1937 , Pożar w zakładach Spółki Akcyjnej "Akwawit" - Rektyfikacja Okowity i Fabryka Chemiczna oraz w Zakładach Litograficznych Putiatyckiego w Poznaniu.

Skomentuj zdjęcie
da signa
+1 głosów:1
20 maja 1937 roku był dniem, w którym na terenie zakładów spirytusowych Akwawit rozpętało się piekło. Około godziny 16, z burzowego nieba strzelił piorun, uderzając w jeden ze zbiorników ze spirytusem, znajdującego się między rzeźnią a wzgórzem św. Wojciecha zakładu. Dwa miliony litrów płynu rozlało się i natychmiast stanęło w ogniu. Eksplozja była potężna. Języki ognia sięgały 50 metrów. Okoliczne budynki równie szybko stanęły w ogniu. Zapaliły się także wagony na bocznicy kolejowej zakładu, a jej szyny od gorąca wyginały się niczym węże. Żar był ogromny, tworzyły się jeziorka płonącego spirytusu.

Istniała poważna obawa przed przeniesieniem się ognia na sąsiednią rzeźnię, czy kościół św. Wojciecha. W gaszeniu pożaru pomagali telegrafiści z pobliskiej Cytadeli oraz saperzy z koszar na ulicy Rolnej. Całkowitemu zniszczeniu uległy również znajdujące się na tym terenie Zakłady Litograficzne Putiatyckiego, w których miejscu obecnie istnieje lodowisko Bogdanka.

Na szczęście, nikt nie zginął.
2018-12-21 20:36:55 (7 lat temu)
do da signa: Straszna strata... Dwa miliony litrów.
2018-12-21 20:44:59 (7 lat temu)
Nie tu, nie ten zakład... to fabryka w mieście.
2018-12-21 21:21:18 (7 lat temu)
do mag : Dziekuję, poprawione.
2018-12-21 21:30:42 (7 lat temu)
da signa
Na stronie od 2018 czerwiec
7 lat 10 miesięcy 15 dni
Dodane: 21 grudnia 2018, godz. 20:30:41
Autor: nieznany ... więcej (3825)
Rozmiar: 1700px x 1229px
5 pobrań
1698 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia da signa
Obiekty widoczne na zdjęciu
Zbudowano: 1937-05-19

Najpotężniejszy pożar w międzywojennym Poznaniu miał miejsce w środę, 19 maja 1937 r., o godz. 15:45 od uderzenia pioruna zapalił się zbiornik, w którym przechowywany był nieoczyszczony spirytus. Płomienie sięgały pięćdziesięciu metrów. Pożar objął warsztaty stolarskie i ślusarskie Akwawitu, a także trzy wagony kolejowe. Zagrożone były rzeźnia miejska i kościół na Wzgórzu Świętego Wojciecha, z którego do kościoła garnizonowego przeniesiono Najświętszy Sakrament. Temperatura w pobliżu świątyni była tak wysoka, że w mieszkaniach wikariuszy rozsypały się okna i rozgrzały klamki w drzwiach. Z rzeźni miejskiej ewakuowano bydło. Strażacy gasili ogień od strony ul. Północnej i Bóźniczej. Stacjonujący na Cytadeli żołnierze z kompanii telegraficznej również brali udział w akcji gaśniczej, podobnie saperzy z ul. Rolnej, którzy zajmowali się kopaniem rowów i zasypywaniem ziemią mniejszych źródła ognia. Starano się zatrzymać ogień żeby nie rozprzestrzenił się na kolejne trzy, sąsiadujące ze sobą, zbiorniki, w których znajdowały się się cztery miliony litrów spirytusu, w kolejnym półtora miliona. Jednak pożar zaatakował  dalej, w związku z czym strażacy poważnie rozważali spuszczenie spirytusu kanałami do Warty. Mimo wszystko ogień udało się opanować. Nad ranem zawartość alkoholu w uratowanej części zbiornika wynosiła tylko 6 procent. Straty po pożarze oszacowano łącznie na ok. 3 mln zł. Putiatycki ocenił je na 15 mln zł. Jego zakłady graficzne spaliły się doszczętnie i już nigdy nie zostały odbudowane. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych, jednak wielu ludzi ucierpiało.


Akwawit SA
więcej zdjęć (4)
ul. Bóżnicza
więcej zdjęć (17)