starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0
Skomentuj zdjęcie
Komentarz został usunięty przez użytkownika
2019-04-29 12:55:39 (7 lat temu)
do Kajordzak: Zdjecia nie moze byc, gdyz ja jestem jego autorem i go tutaj na FP nie wstawialem
2019-04-29 20:41:22 (7 lat temu)
Wojciech Suszko
Na stronie od 2016 kwiecień
10 lat 1 miesiąc 7 dni
Dodane: 27 kwietnia 2019, godz. 19:54:53
Autor zdjęcia: Wojciech Suszko
Autor: Wojciech Suszko ... więcej (423)
Rozmiar: 1900px x 1425px
Aparat: Pro 815    
1 / 250sƒ / 4.6ISO 5022mm
1 pobranie
774 odsłony
0 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wojciech Suszko
Obiekty widoczne na zdjęciu
Prom na ROD "Bielawa"
więcej zdjęć (2)
Prom na ROD.
Dr. Watson
Od początku istnienia ogrodów działkowych na wyspie funkcjonował przewóz motorówką. Tak jest do dzisiaj. Przy kapitanacie portu jest nadal mała przystań. Pamiętam, że na cyplu od strony obecnej Trasy Zamkowej łowiło się sandacze. Było tam potężne zagłębienie. Sądzę, że powstało na skutek napierającej wody, która w tym właśnie miejscu rozwidlała się. Wyspa miała jeszcze jedną funkcję. Przybijały do niej (a właściwie do drewnianych pal, które znajdują się jakieś 30 m od brzegu) statki na odszczurzanie. Południowa część wyspy, gdzie obecnie mamy "plażę" była gęsto zalesiona. Jak przechodziło się ścieżką, z każdej strony przecinały drogę szczury. Od strony Duńczycy (Jest taki obraz Ludwika Mosta), tam gdzie cumowały kiedyś żaglowce był mały pomost. Stając na jego końcu, gryzonie wchodziły, nie bojąc się niczego. Na brzegu z kolei, wkładając dłoń w piasek znajdowało się zerdzewiałe fragmenty i przedwojenne monety.

Jazzek
Z transportem przez przeszkody wodne jest tak, że trzeba być na tym samym brzegu, co łódź, w przeciwnym razie ktoś z drugiej strony musi ją przyprowadzić. Czy był jakiś rozkład jazdy tej motorówki? Kto się nią opiekował?

mirekjot
W czasach, gdy miałem działkę na wyspie Grodzkiej (lata 90.), były dwie łódki, pływające okresowo na zmianę (w ruchu była tylko jedna, druga "odpoczywała"). Obie były na utrzymaniu zarządu działek, (czyli konserwacja, naprawy, paliwo ze środków działkowiczów). W sezonie łódka pływała co 15 min., ale jak była frekwencja to częściej, a jak nie było potrzeby - kursowała rzadziej. Cumowanie po każdym "rejsie" należało do obowiązków działkowiczów. Zimą nie pływała. O ile wiem, jest tak nadal.

Nabrzeże Kapitanatu
więcej zdjęć (15)
ul. Jana z Kolna
więcej zdjęć (918)
Dawniej: Unterwiek, Dampfschiffsbollwerk