starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 2 głosy | średnia głosów: 5.33
Skomentuj zdjęcie
bodzian
Na stronie od 2019 styczeń
7 lat 3 miesiące 27 dni
Dodane: 12 maja 2019, godz. 7:03:16
Autor zdjęcia: bodzian
Autor: bodzian ... więcej (98)
Rozmiar: 1900px x 1069px
Aparat: Canon PowerShot SX400 IS
1 / 1000sƒ / 3.5ISO 1004mm
0 pobrań
1626 odsłon
5.33 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia bodzian
Obiekty widoczne na zdjęciu
Atrakcja turystyczna
Na niektórych grzbietach i zboczach Beskidów widoczne są ślady destrukcyjnego rozwoju, które zpowodowal zasięg kontynentalnego lądolodu nordyckiego, który w okresie starszego czwartorzędu uderzył w nasze terytorium nawet dwukrotnie i swoimi językami dotarł do podnóża Beskidów. Po ustąpieniu lodowca, gdy warunki klimatyczne w Beskidach złagodniały, nabrzmiałe wodą gliniaste wkładki między piaskowcami stały się śliskie i pomogły w dalszym przesuwaniu skał wzdłuż zbocza. W ten sposób powstały systemy szczelin i ubytków, które obecnie znane są jako pseudokrasowe szczelinowe jaskinie. Tak powstały rozległe formacje skalne z jaskiniami na Gírowej, które miejscowi nazywali niegdyś Czarcie Młyny (Čertovy mlýny).
Według legend, w czasach Janosika ukrywali się tu zbójnicy, w innym okresie skały służyły diabłom, które zamierzały „zmielić” nieposłuszną ludzkość w swoich kamiennych młynach. Czarownice też tu regularnie latały, a może nawet lądowały.
Jeszcze starsza legenda opowiada historię diabła, który w ciągu jednej nocy chciał wybudować młyn do mielenia ludzi. Nie zdążył jedna, więc uciekł, pozostawiając na jednym z kamieni odcisk swojego kopyta.
Girowa to szczyt o wysokości 840 m. Jej zniekształcona nazwa ma się ponoć wywodzić od bacy Jury a konkretnie od Jurowej Łąki (potem Gurowa i Girowa), którą miał on podarować dzieciom poległych pasterzy. Na górze miała się rozegrać kiedyś krwawa bitwa między pasterzami a zbójnikami. Miejsce pochówku zbójów miało być od tej pory przeklętym i przez wszystkich unikanym. Niezamieszkana i owiana mroczną legendą, była więc Girowa uważana za miejsce zlotów czarownic, a skalne urwisko pod jej szczytem nazywano „Diabelskim Młynem”. Na starych mapach pisano nawet dwie nazwy Girowa i Hexenberg (Góra czarownic).