| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Działalnośc Szarych Szeregów w Mińsku Mazowieckim i historia tzw. wielkiej wsypy.

proszę czekać...
Pierwsze drużyny harcerskie Szarych Szeregów na terenie Mińska Mazowieckiego powstały już w lutym 1940 roku. 
W działaniach konspiracyjnych, w akcjach tzw. małego i dużego sabotażu brali aktywny udział również najmłodsi harcerze, należący przed wojną do 67. Drużyny Harcerskiej przy Szkole Podstawowej im. M. Kopernika w Mińsku Mazowieckim oraz członkowie innych drużyn harcerskich miasta i powiatu. W latach 1941–1942 w ramach akcji zjednoczeniowej organizacji niepodległościowych jedną z drużyn Szarych Szeregów, złożoną z najmłodszych chłopców (zorganizowaną przez komendanta hufca – Stanisława Pułkę), wcielono do struktur Armii Krajowej i stworzono z nich grupę gońców etapowych okręgu. 
Ta niewielka grupa gońców etapowych – kurierów bardzo często rozwoziła meldunki i tajną prasę do poszczególnych dowódców ośrodków w rozległym obwodzie AK. Czasem koleją, a głównie na rowerach, niezależnie od tego, czy było to upalne lato, czy sroga i śnieżna zima. Prócz tego powierzano im wiele odpowiedzialnych zadań, które musieli wykonywać, niezależnie od nauki w podziemnym gimnazjum na tzw. tajnych kompletach. 
Z najważniejszych powierzonych im zadań należy wymienić przede wszystkim:
  • stałą obserwację transportów wojskowych okupanta na drogach i kolei oraz składanie meldunków o liczbie żołnierzy, nazwach i numerach (oznaczeniach) jednostek niemieckich, typie i rodzajach broni itp.;
  • uczestnictwo w akcji „N” na terenie Mińska Mazowieckiego i powiatu;
  • odbieranie i kolportaż prasy konspiracyjnej, a także przywożenie jej z Warszawy.
Obserwacje były prowadzone na drogach i na kolei. Komendant Obwodu „Lubicz” podjął także działania rozpoznawcze (wykonywali je starsi koledzy z AK) wobec wybudowanego w Janowie koło Mińska Mazowieckiego lotniska wojskowego. Obserwacje linii komunikacyjnych prowadzili na zmianę wszyscy członkowie grupy gońców. Podczas akcji konieczne było udawanie braku zainteresowania tym, co się działo na jezdni, aby nie wzbudzać podejrzeń żandarmów z blachami na mundurach lub funkcjonariuszy z SD (tzw. czarni), których siedziba mieściła się przy ul. Warszawskiej, w domu p. Czajkowskiej. 
Akcja pod kryptonimem „N” była „czarną propagandą” antyniemiecką. Rozprowadzano m.in. takie tytuły jak: „Der Soldat”, „Der Frontkämpfer”, „Der Deutsche Demokraten”, „Der Hammer” i wiele innych. W pismach tych, wydawanych przez komórki AK, publikowane były artykuły na temat sytuacji na frontach, stanu zniszczeń w Rzeszy niemieckiej spowodowanych bombardowaniami aliantów, mordów dokonywanych przez nazistów na ludności podbitych narodów i społeczności żydowskiej. Informowano w nich również, że po wygranej wojnie wszyscy mordercy Gestapo, SS i członkowie nazistowskiej partii będą skazani na śmierć. W pismach były też strony humorystyczne, komiksowe. Pisma były rozrzucane po wszystkich garnizonach niemieckich w Mińsku oraz w wagonach kolejowych oznaczonych napisem Nur für Deutsche.
 
12 lutego 1944 roku pchor. Zygmunt Żółtek „Mors” wysłał z meldunkiem 16-letniego łącznika sztabu Komendy Szarych Szeregów Jana Paruzela „Wilka”. „Wilk” otrzymał rower i kartę rowerową na nazwisko Żółtka. Kurier został zatrzymany w Budach Wielgoleskich. Żandarmi znaleźli w kierownicy roweru, na którym jechał, materiały konspiracyjne i na podstawie karty rowerowej, którą miał przy sobie zatrzymany, trafili do „Morsa”. 
„Wilk” od 20 lutego 1944 roku był więziony na warszawskim Pawiaku. Pomimo brutalnego śledztwa nie wydał nikogo. Został rozstrzelany w kwietniu 1944 roku. 
Torturowany Zygmunt Żółtek nie wytrzymał presji i zaczął sypać. 17 lutego zatrzymanych zostało ponad stu harcerzy, a także inne osoby, m.in. rodzina Sażyńskich. Żółtek jeździł w niemieckim hełmie i płaszczu, wskazując odpowiednie osoby. Do dziś nie wiadomo, czy wszystkie aresztowania były skutkiem tylko jego sypania. Schwytanych przewieziono do szkoły w Latowiczu. W nocy z 19 na 20 lutego nastąpiła próba odbicia więźniów. Plan odbicia nie był jednak, niestety, dobrze opracowany. Żołnierze z grupy szturmowej nie znali ani rozkładu budynku, ani liczby załogi, ani miejsca, gdzie przebywają aresztowani. Nieznane było również uzbrojenie żandarmów pilnujących więźniów. Uzbrojenie odbijających było niesprawne, butelki z benzyną nie posiadały przylepców samozapłonowych. Nie przewidziano nawet tak prostej sprawy jak sposób wyłamania drzwi. Nie zabrano więc ani ładunków wybuchowych, ani wiązek granatów. Liczono jedynie w sposób naiwny, że uda się przez zaskoczenie wedrzeć do środka i wybić załogę. Ne udało się ustalić, dlaczego akcją nie dowodził sam „Lubicz”, lecz por. Władysław Klimaszewski „Boruta”. 
Uwięzieni trafili do różnych obozów koncentracyjnych. Większość z nich nie doczekała wolności.

W nagrodę za zdradę Żółtek został przez Niemców natychmiast wypuszczony i ukrywał się na wsi pod Pustelnikiem koło Stanisławowa. 
Został aresztowany przez AK w nocy z 17 na 18 lutego 1944 roku we wsi koło Pustelnika, stanął przed sądem wojskowym. Sądowi przewodniczył Komendant Obwodu „Lubicz”. Umożliwił on Żółtkowi pełną swobodę zeznań i wypowiedzi. Żółtek ani przez moment nie zaprzeczał, że to on wydał wszystkich aresztowanych, ale tłumaczył się, że był bity przez Niemców. Na polecenie „Lubicza” zbadano go i stwierdzono, że nie miał na sobie najmniejszego śladu bicia. 
Sąd skazał Żółtka na karę śmierci, wyrok został wykonany.

W sierpniu 2017 roku, w wyniku dekomunizacji, ul. Adama Rapackiego w Mińsku Mazowieckim została przemianowana na ul. Janka Paruzela.


 

 

 

 

Janek Paruzel

źródło : http://armiakrajowa.org.pl

Skomentuj artykuł
Zaciekawił mnie wątek o akcji N. Wydawanie gazet w języku niemieckim, gdzie okupanci mogli się dowiedzieć np. o zniszczeniach w Rzeszy i o tym, że "po wygranej wojnie wszyscy mordercy Gestapo, SS i członkowie nazistowskiej partii będą skazani na śmierć", mogło mieć wpływ na postawę zwykłych żołnierzy. Zdumiało mnie, że harcerze z tymi pismami docierali do wszystkich garnizonów niemieckich w Mińsku.
2019-07-25 21:41:00 (6 lat temu)
 
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: wschowa rynek radom żeromskiego wschowa radom żeromskiego 29 poznań poznań radom żeromskiego 29 tymbark LIMANOWA TYMBARK LIMANOWA TYMBARK LIMANOWA mostówka Radom panorama Ruda Śląska Hallera limanowa Radom Poniatowskiego Grabowski Grabowski Radom Kusocińskiego Radom kościuszki długa 65 hadykówka poręby dymarskie radom traugutta Radom Traugutta kiełpin kiełpin kiełpin wrocław tęczowa gdańsk gdańsk gdańsk wyspa ostró dzielnica osiedle tysiąclecia