starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0

Polska woj. zachodniopomorskie powiat stargardzki Stargard ul. Pocztowa

Lata 1950-1955 , Ruiny przy ulicy Pocztowej. Po prawej stronie neogotycki budynek poczty. Foto z wystawy w muzeum.

Skomentuj zdjęcie
2022-01-01 21:02:16 (4 lata temu)
do Wojciech Szuba: Raczej nie, mamy w zbiorach wiele podobnych, dokolorowanych zdjięć i poćtówek. Ale poczekajmy na zdanie reśty znawców tego tematu.
2022-01-01 21:07:08 (4 lata temu)
Mariusz Brzeziński
Na stronie od 2011 sierpień
14 lat 8 miesięcy 11 dni
Dodane: 22 września 2019, godz. 15:04:11
Źródło: inne
Rozmiar: 1700px x 1255px
Aparat: COOLPIX L340
1 / 40sƒ / 3.1ISO 16004mm
3 pobrania
556 odsłon
0 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Mariusz Brzeziński
Obiekty widoczne na zdjęciu
ul. Pocztowa
więcej zdjęć (68)
Dawniej: Breitestrasse
Wspomnienia Oskara Miehle zam. Stargard, Breitestrasse 25 (ul. Pocztowa)
"18 lutego 1945 roku na ulicę Hindenburga (Czarnieckiego) spadły pierwsze bomby.
Następnego ranka byłem bardzo niespokojny. Chciałem poukładać worki z piaskiem na rusztach przy okienkach piwnicznych. Kiedy szukałem ich w całym domu usłyszałem hałas nadlatujących samolotów. Ale nie było alarmu bombowego. Nagle potęzna eksplozja – drzwi, obrazy, kawałki szkła i tynk z sufitu – wszystko spadło na mnie. Najpierw schowałem się pod fortepian, ale za chwilę pobiegłem schodami w dół, do piwnicy.
Bombardowanie naszego kwartału trwało półtorej godziny. Obrona nie istniała. U nas, a także w sąsiednich domach zakwaterowani byli żołnierze, ich pojazdy stały na ulicy.
Około trzydziestu bomb spadło w bezpośrednim pobliżu, sąsiednie domy zostały trafione. Jedna z pierwszych trafiła budynek trzy metry od mojego mieszkania. Przebiła dach, stropy i eksplodowała dopiero w piwnicy zabijając wszystkich szukających tam schronienia.
Tam, gdzie planowałem ułożyć worki z piaskiem leżał teraz zabity Polak. Przechodził on tędy ze swoim wózkiem.
Drugie bombardowanie przeżyliśmy około godziny 19.00, a potem jeszcze trzecie około 23.00. Lotnicy mieli dobrze oświetlone cele, większość domów płonęła.
Nasza kamienica, przy Breitestrasse 25 (Złotników/Pocztowa) została trafiona od strony pierwszego piętra. Pokój przylegający do naszej jadalni zniknął wraz ze znajdującymi się poniżej pomieszczeniami mistrza ślusarskiego, pana Zastrow."
Źródło: FB - Stargard in Pommern (W.S)