starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 8 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie powiat karkonoski Staniszów ul. Witosza Pomnik poległych w I wojnie światowej (nowa lokalizacja)

16 października 2019 , Pomnik poległych w I wojnie światowej w Staniszowie.

Skomentuj zdjęcie
Można ? Można.
2019-11-04 20:14:23 (6 lat temu)
Fantomie, dawne miejsce pomnika też musisz jakoś oznaczyć, a nie przekładać znacznik... przyjdzie pocztówka archiwalna i nic nie będzie się zgadzać.
2019-11-04 20:43:05 (6 lat temu)
do Hellrid: Nie przekładałem znacznika. Dopisałem zdjęcia do obiektu który był i znacznika który był. Kiedyś pomnik stał po drugiej stronie drogi, obok groty MB.
2019-11-04 21:02:05 (6 lat temu)
do fantom: Już sobie ułożyłem, bo widzę że ciężko.
2019-11-04 21:11:50 (6 lat temu)
fantom
+2 głosów:2
do Hellrid: Nie wiem czy ciężko, czy lekko. Gdy ja mam jakiś problem to sobie z nim sam radzę, a nie wyznaczam kto i co ma zrobić. Polecam tę metodę na przyszłość.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: spacja
2019-11-04 21:18:07 (6 lat temu)
do fantom: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2019-11-04 21:38:22 (6 lat temu)
fantom
+2 głosów:2
do Hellrid: Przeceniasz siłę swoich słów Hellrid.... Najpierw ją miej, a potem nią strasz ;)
2019-11-04 21:53:28 (6 lat temu)
fantom
Na stronie od 2012 maj
13 lat 11 miesięcy 20 dni
Dodane: 4 listopada 2019, godz. 18:30:02
Autor zdjęcia: fantom
Rozmiar: 2000px x 1521px
Aparat: DMC-ZS1
1 / 250sƒ / 4ISO 804mm
0 pobrań
422 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia fantom
Obiekty widoczne na zdjęciu
pomniki
Zbudowano: 1922.06.25
Dawniej: Kriegerdenkmal

Działania wojenne prowadzone podczas I wojny światowej przyniosły tak wielkie straty w ludziach, że praktycznie nie było u nas ani jednej miejscowości, do której powrócili wszyscy mieszkańcy powołani do wojska. W każdej wiosce czy miasteczku opłakiwano swoich bliskich czy sąsiadów. Dlatego też podjęto decyzję, by upamiętnić poległych w trakcie działań wojennych prowadzonych podczas Wielkiej Wojny. Ustalono, że takie pomniki zostaną ustawione w każdej miejscowości. Tak było także w Staniszowie.



Na tablicach umieszczano nazwiska wszystkich mieszkańców, którzy utracili życie albo w trakcie działań wojennych, albo później w skutek odniesionych ran. W jednych miejscowościach pomniki te były mniejsze, w innych osiągały spore rozmiary. Było to uzależnione od liczby osób, które trzeba było upamiętnić, ale także od posiadanych środków finansowych przeznaczanych na ich budowę.

Pomniki te z reguły stawiano w reprezentacyjnych miejscach poszczególnych miejscowości. Odbywały się przy nich spotkania, składano kwiaty. Trwało tak do końca II wojny światowej. Po jej zakończeniu wiele z nich zostało zniszczonych. Niektóre znikły bezpowrotnie z krajobrazu. Spora jednak ich część zachowała się albo w swoim pierwotnym miejscu usytuowania, albo została przeniesiona w inne miejsce. Często fragmenty pomników były wykorzystywane wtórnie, wykonane były przecież z trwałego granitu.



W Staniszowie pomnik został ustawiony w centrum wsi 25 czerwca 1922 roku. Wykorzystano do tego celu plac przyległy do głównej drogi, w miejscu gdzie po jej drugiej stronie zaczynały się schody wejściowe na górę Witosza. Najpierw przykryto koryto płynącego tutaj strumienia i wybudowano kamienną podmurówkę. To właśnie na niej umieszczono kamienną płytę o wymiarach 2,60 metra wysokości i 1,30 szerokości. Płyta ta miała 50 centymetrów grubości. Na jej przedniej stronie wykonano wizerunek żołnierskiego hełmu. Jest on dzisiaj słabo widoczny. Poniżej umieszczono napis informujący o tym, że w ten sposób upamiętnia się mieszkańców Staniszowa (Stonsdorf), którzy stracili życie podczas wojny 1914-1918. Dalej umieszczono nazwiska 38 poległych i 8 zaginionych osób chronologicznie według daty śmierci.



Pomnik ten został przewrócony w roku 1947 i pozostawiony z tyłu postumentu, na którym wybudowano kaplicę poświęconą Najświętszej Maryi Pannie. Powstała wówczas kamienna grota, w której umieszczono figurę Matki Boskiej. Od tej pory było to miejsce odprawiania nabożeństw majowych.



Kaplica została postawiona przez osadników wojskowych jako wotum za ocalenie z pożogi wojennej. Świadczy o tym przymocowana do cokołu mała tablica z napisem: „Kapliczkę Najświętszej Marii Pannie poświęcili w podziękowaniu za ocalenie wdzięczni sybiracy, osadnicy, mieszkańcy Staniszowa 1947”. Obecnie nad wejściem do groty umieszczono złocony napis AVE MARIA, a cały placyk zabezpieczono niskim metalowym ogrodzeniem.



Przewrócona tablica leżała przez kilkadziesiąt lat w ukryciu aż do czasu, kiedy postanowiono obmurować brzegi strumyka. Wówczas została wyciągnięta na światło dzienne a pracujący przy obudowie przymierzali się do użycia jej jako budulca. Na szczęście w tym czasie byłem już mieszkańcem Staniszowa i wiedząc o tym obiekcie co jakiś czas sprawdzałem czy jest on na swoim miejscu. Tym razem widząc jakieś zamieszanie za kapliczką zajrzałem tam i dowiedziawszy się o zamiarach jakie mają pracownicy w stosunku do niej, wymusiłem na nich, by uszanowali ten obiekt. Zgodnie z moim życzeniem położyli płytę nad strumykiem tuż za kapliczką. Na szczęście wkrótce wszystko zarosło krzakami i znowu pomnik był bezpieczny.



Jak się okazało, obiektem tym interesowałem się nie tylko ja. Znalazły się kolejne osoby chcące, by w końcu płyta została ponownie ustawiona. Początkowo myślano o tym, by przenieść ją na teren cmentarza. Brano także pod uwagę teren za kościołem koło cokołu po stojącym tam kiedyś pomniku upamiętniającym mieszkańców wsi poległych podczas wojny francusko-pruskiej. Ostatecznie stało się zupełnie inaczej.



Po wielu próbach podjęto wreszcie decyzję o ustawieniu owego pomnika po drugiej stronie drogi, tuż przy schodach prowadzących na Witoszę, przed obiektem dawnej remizy strażackiej. Z samego rana 19 grudnia 2018 roku podjęto próbę przemieszczenia płyty. Najpierw trzeba było ją „wyjąć” z miejsca, na którym leżała od lat. Jak się okazało wcale nie było to takie łatwe, gdyż rosnące drzewa nie pozwalały na bliższe podjechanie dźwigu. Musiał on stanąć w pewnej odległości od strumienia. Żeby założyć łańcuchy, trzeba było z obu stron płyty nawiercić głębokie otwory, w które wsunięto grube pręty zbrojeniowe. Dopiero wtedy można było założyć łańcuchy i nadrzucić płytę nieco bliżej dźwigu. Wtedy jednak okazało się, że dźwig o nośności 5 ton nie jest w stanie podnieść pomnika. Udało się to dopiero po przyjechaniu koparki, która pomogła unieść płytę z drugiej strony. Wtedy bardzo ostrożnie wsunięto ją na przyczepę i przewieziono na drugą stronę drogi. Tam ustawiono na wcześniej przygotowanym miejscu. Plac został wyrównany, położono zbrojenie i wykonano wylewkę z betonu. Dzięki temu płyta jest stabilna i nie grozi jej przewrócenie.

Teraz trzeba tylko zaczekać na lato i będzie można płytę poddać piaskowaniu, by umieszczone na niej napisy stały się czytelne.

Info.

/p>
ul. Witosza
więcej zdjęć (49)