Jeden z większych wybuchów gazu w powojennej historii Wrocławia
Podczas wakacji 1994 roku chwilę grozy przeżyli lokatorzy czteropiętrowego budynku przy ulicy Jantarowej.O godzinie 11 w niedzielny, słoneczny dzień budynkiem wstrząsnęła eksplozja, którą było słychać w promieniu kilkuset metrów. Czteropiętrowy blok z lat 60. wyglądał jak po zamachu bombowym. Wszystkie szyby w promieniu kilkudziesięciu metrów posypały się w drobny mak. Okazało się że wybuchł gaz podczas udanej próby popełnienia samobójstwa przez mieszkającą tam kobietę. Mieszkanie było doszczętnie zniszczone, z sąsiednich okien zwisały żaluzje a firanki można było znaleźć na sąsiednim budynku oddalonym o ok.30 metrów. Jedna z płyt, z których zbudowany był budynek - oderwała się i spadła na ławkę (na szczęście nikt na niej nie siedział bo ofiar byłoby więcej...) odsłaniając mieszkanie. Podłoga w pechowym mieszkaniu miała kształt litery "U".
Zdecydowano się odbudować zniszczone mieszkanie i strop w budynku. Kilka dni później po eksplozji nie było śladu - w mieszkaniu zbudowano nową ścianę. Budynek jest obecnie po remoncie i nie wygląda tak jak z czasów tego nieszczęśliwego wydarzenia.
Uwaga! Nie mam pewności czy przedstawiony na zdjęciu budynek był tym "pechowym" budynkiem. Na fotce jest pierwszy budynek od strony ulicy łączności ale mógł to być drugi - nie pamiętam i proszę o potwierdzenie czy to był ten budynek czy sąsiedni Autor: Neo[EZN]