| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...
proszę czekać...

Wspomnienia z 1946 roku.

Na imię miał chyba Władek. Mieszkał na ulicy Rozbrat. Był od nas koleżanek i kolegów  starszy o kilka lat i  bardzo nam imponował bo sam chodził w gruzy. Łaził po ruinach i wciąż coś przynosił. Gruzów jak wiadomo nie brakowało. Mieszkał obok na ulicy Rozbrat i w przeciwieństwie do swoich rodziców nam chwalił się na podwórku co rusz znaleziskami. Jego największym skarbem był piękny skórzany album znaleziony w równie pięknej skórzanej teczce. Znalazł go w ruinach przy ulicy Chemicznej. Album był o tyle ciekawym znaleziskiem na tamte czasy, że po za zdjęciami umundurowanego ss-mana którego Władek nazywał sk..em było sporo zdjęć nagich kobiet – aktów. Jak na tamte czasy i nasz wiek to był przynajmniej dla Władka i kolegów prawdziwy skarb który skrzętnie ukrywał przed starszymi. Do innych skarbów znalezionych przez Władka należały piękne buty skórzane z cholewami oczywiście  kilka numerów większe niż stopy znalazcy. O nich tez rodzicom nie powiedział. Dla nas Władek był bohaterem. Jego bohaterstwo tożsame z odwagą chodzenia w gruzy bardzo nam imponowało bo większość z nas miała zdecydowany zakaz chodzenia w gruzy. Zakaz jak najbardziej uzasadniony bo w owym okresie nie było miesiąca by mieszkańców Sępa i okolic nie budził krzyk zrozpaczonych rodziców po stracie lub kalectwie dziecka na minie pułapce lub niewypale. Sama pamiętam samotną matkę, która po śmierci męża /zginął na froncie/ przyjechała ze Wschodu do Wrocławia z dwoma synami. Ten młodszy odsunął cegłę szukając czegoś - nie było kogo ratować. Jego matka tak krzyczała z rozpaczy, że myśleliśmy wszyscy, że coś sobie zrobi a starszego syna przywiąże w domu do krzesła byleby nigdzie nie wychodził. Właśnie zasada cegły przyświecała Władkowi w penetracji rumowisk. Zasada prosta  - nie wolno przesuwać i podnosić cegieł. Saperzy co rusz wzywani do niewypałów i min pokazywali nam słoiki z cukierkami, zabawki  – miny pułapki. Nas z koleżanką namówił raz na wyprawę w ruiny. To były ruiny szkoły na rogu Sienkiewicza i Świętokrzyskiej. Pamiętam sporo różnych przyborów szkolnych, kolorowanek, książek ale bałam się je podnosić i wyciągać z rumowiska. Jedna rzecz, jakiej się nie oparłam to..skakanka. Dziś byłoby to dzieło sztuki. Skórzana piękna plecionka i rączki skakanki rzeźbione w postaci głowy chłopca z przedłużoną szyja. Cos pięknego – ręczna robota. Po jakims czasie drogi nasze z Władkiem się rozeszły i nie znałam jego dalszych losów – to na tye jeśli chodzi o 1946 rok.

bonczek/hydroforgroup/ na podstawie wspomnien Mamy Marii Bąk

Skomentuj artykuł
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet
Ostatnio przeglądane: gnojewo Altenau Liessau głubczyce głubczyce głubczyce głubczyce kompleks młyński pisarzowice Barendt rejtana wieża na śnieżniku opuszczona opuszczona opuszczona opuszczone opuszczone biedronka biedronka branica biedronka biedronka Hohenwiese biedronka nalewki biedronka biedronka Hohenwiese warszawska 26 biedronka biedronka biedronka Bydgoszcz ul. Focha 2 będkowice ul. Focha 2 róg Gdańskiej Bydgoszcz