|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0
17 czerwca 2018 , Kopiec Rycerza Marcina z WrocimowicSkomentuj zdjęcie |
Dodane: 7 lutego 2020, godz. 22:34:12 Autor zdjęcia: JureK Autor: JureK ... więcej (13529) Rozmiar: 2000px x 1339px Aparat: ILCE-3000 1 / 160sƒ / 5.6ISO 50054mm
1 pobranie 631 odsłon 0 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia JureK Obiekty widoczne na zdjęciu Kopiec Rycerza Marcina z Wrocimowic więcej zdjęć (2) Atrakcja turystyczna Kopiec ten to wyniosłe, naturalne wzgórze w kształcie ściętego stożka. Od drugiej połowy XIV do XVI wieku na wzgórzu tym wznosiła się murowana, obronna rycerska budowla. Od strony wschodniej występuje charakterystyczne obniżenie, odcinające dostęp do wzgórza. Płaskowyż, wysoko położony o płaskiej lub lekko falistej powierzchni o stromych zboczach, jako część wyniosłości-wzgórza - przez wielu autorów nazywany jest plateau. Średnica plateau wynosi 33 m. Wypłoszony wierzchołek jest znacznie pofałdowany. Od nasady plateau w kierunku wschodnim ciągną się pola uprawne. Od podstawy Kopca prowadzi szeroka, sucha fosa z wyraźnie zaznaczoną groblą. Po obu stronach osi wschodnio-zachodniej występują widoczne zagłębienia jako pozostałości po zabudowaniach lub wykopach poszukiwaczy skarbów. Zagłębień tych jest 8, które coraz bardziej porastają drzewami i krzewami. Widoczne podwyższenie terenu przy krawędziach wzgórza, szczególnie wyraźnie widoczne w części wschodniej mogą być pozostałością wału ziemnego. Kolejni właściciele zamku zastąpili wał ziemny murem. Na powierzchni ok. 900 m2 wzgórza znajdował się dwór, zamczysko, zamek [Określenia znajdujące się materiałach źródłowych budowli na wzgórzu Wrocimowicach.], w którym mieszkali jego właściciele. Obecnie z tej rycerskiej posiadłości pozostały jedynie resztki murów i eksponaty archeologiczne. Wzgórze, jak również i Wrocimowice pozostają znane dzięki piszącemu się z miejscowości Marcinowi, chorążemu krakowskiemu Wielkiej Chorągwi Królestwa Polskiego z Białym Orłem z zwycięskiej Bitwy pod Grunwaldem./źr.Internetowy Kurier Proszowicki/ |