starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
Taka rzeźba jak ta powinna mieć swój obiekt i znacznik na mapie. Przypisywanie zdjęcia do ulicy to średni pomysł.
A jest to śląska wersja "Śniadania na trawie " Édouarda Maneta

Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: link
2020-02-08 22:56:52 (6 lat temu)
do fantom: Znaczniki na mapie to już mnie przerasta
2020-02-08 23:16:48 (6 lat temu)
fantom
+1 głosów:1
do ireneusz1966: Obiekt założony.
2020-02-08 23:27:08 (6 lat temu)
Ktoś sie z rzeźbia pobawil, pierwotne uloźenie postaci nawiazywalo do do obrazu E.Moneta
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka ☺
2020-02-09 17:42:49 (6 lat temu)
ireneusz1966
Na stronie od 2014 kwiecień
12 lat 0 miesięcy 20 dni
Dodane: 8 lutego 2020, godz. 22:48:12
Autor zdjęcia: ireneusz1966
Rozmiar: 2250px x 1500px
Licencja: CC-BY-SA 3.0
Aparat: ILCA-68
1 / 160sƒ / 5.6ISO 40090mm
3 pobrania
537 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia ireneusz1966
Obiekty widoczne na zdjęciu
Rzeźba "Śniadanie na trawie"
więcej zdjęć (12)
Autorem jest znany chorzowski artysta rzeźbiarz Andrzej „Setta” Szczepaniec. Rzeźba powstała w latach 70. XX w., zapewne na zamówienie inwestora, jakim był Zarząd Zieleni Miejskiej w Katowicach.
Co nam przedstawił Andrzej Szczepaniec w swoim „Śniadaniu na trawie”? Sam autor określił osoby tam przedstawione. Leżąca postać jest autoportretem artysty. Młody mężczyzna jest ubrany w modny garnitur z szerokimi nogawkami, dużym kołnierzem koszuli i marynarki, szerokim krawatem, co znamionuje typowe cechy mody lat 70. Mężczyzna ponadto nosi duże okulary i zawadiacki wąs. Znamienna, niedbała poza młodzieńca – powtórzona z obrazu Maneta – oraz gest prawej wyciągniętej ręki jednoznacznie określają pozycję artysty jako nauczyciela, tego, który prowadzi dyskurs. Jego słuchaczem jest siedzący naprzeciw starszy mężczyzna ubrany w uniform – spodnie robotnicze z szelkami, z głową nakrytą kaskiem górniczym. Ma pociągłą twarz pooraną zmarszczkami, w lewej ręce trzyma nadgryzioną pajdę chleba. Na jego twarzy maluje się lekki uśmiech, a małe i zapuchnięte oczy wpatrują się w dal. Rzeźba przedstawia więc robotnika – górnika, ale jest to zapewne alegoryczne przedstawienie robotnika. Do tej postaci pozował Szczepańcowi Jorg, zapoznany miejscowy pijaczek, który posiadał bardzo osobliwe i plastyczne rysy twarzy. Siedząca opodal naga niewiasta jest również upozowana tak jak na obrazie Maneta. Jest to ładna kobieta o pełnych kształtach, o dość konwencjonalnym obliczu, niewyrażającym żadnych emocji. Modelką do tego przedstawienia podobno była jedna ze stałych bywalczyń modnego klubu Kaktusy w Katowicach. Scenę dopełnia jeszcze jeden element, jakim jest martwa natura. Pierwotnie znajdowała się u nóg kobiety, obecnie jest przesunięta w stronę leżącego mężczyzny. Na pomiętej chuście rozrzucone są różne produkty spożywcze: kiełbasy, plastry sera, chleb, słoik dżemu, cebule, jabłka, gruszka i butelka wina. Rzeźby te zostały posadowione na ziemi bez postumentu czy cokołu, co powoduje ich integralne powiązanie z najbliższą zielenią – trawą oraz drzewami, płotem i krzakami rosnącymi w tle.
Źródło
ul. Trzech Stawów
więcej zdjęć (69)