starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 7 głosów | średnia głosów: 6

Polska Wydarzenia historyczne 1939-1945 - II wojna światowa 1941 - Barbarossa w Przemyślu

czerwiec 1941 , Uszkodzony przez sowiecki pocisk czołg Somua S- 35, przy ulicy Klasztornej. Kavikvs: Tak naprawdę, to czołg był zupełnie znokautowany przez pocisk wystrzelony prawdopodobnie z rusznicy przeciwpancernej, który zapalił wnętrze razem z załogą. Mój wujek będący w wieku tych dwóch bojków po prawej (być może to jeden z nich) opowiadał, że dziura w pancerzu przednim była bardzo mała. Innych trafień czołg nie poniósł. Trochę to dziwne, Somua był najlepiej opancerzonym czołgiem do połowy II wojny św. Opis całego zdarzenia znajduje się na Inne zdjęcie

Skomentuj zdjęcie
Tak działają przeciwpancerne pociski kumulacyjne: w pancerzu mały otwór, a wewnątrz wielkie bum,
2010-11-23 09:51:02 (15 lat temu)
do † Festung: Owszem, tak działają pociski kumulacyjne jak się je posiada a wtedy ich jeszcze nie było. Za to pocisk z PTRSu wybijał tylko mały korek w stosunkowo cienkich pancerzach i mógł zabić załogę zmieniając ciśnienie w kabinie.
2010-11-23 10:06:23 (15 lat temu)
Jeśli fotka jest z czerwca 1941 roku to szansa że czołg porażono z karabinu przeciwpancernego jest praktycznie zerowa - Armia Sowiecka takiej broni w tym czasie nie posiadała. Najprawdopodobniej został zniszczony przy pomocy 45 mm armaty przeciwpancernej wz. 1932 (19-K) lub 45 mm armaty przeciwpancernej wz. 1937 (53-K). A z tym pancerzem bym nie przesadzał. Kadłub odlewany, z przodu 45 mm, w tym czasie żadna rewelacja. Pocisk prawdopodobnie po przebiciu pancerza rozerwał łuski naboi artyleryjskich i zapalił kordyt (podstawowa przyczyna pożarów ówczesnych czołgów).
2010-11-23 10:22:27 (15 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): Czołgi S-35 nazywały się SOMUA (przez \"O\"), jest to skrót francuskiej nazwy Société d\'Outillage Méchanicque et d\'Usinage d\'Artillerie . Były to czołgi francuskie, zdobyte w 1940 roku przez Niemców w ilości około trzystu sztuk.
2010-11-23 11:57:18 (15 lat temu)
do Julo: SOMUA to również marka autobusów.
2010-11-23 13:21:31 (15 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): Bardzo interesujące teorie, zwłaszcza, że mają się nijak do informacji w internecie.
2010-11-23 13:37:05 (15 lat temu)
† Festung
+3 głosów:3
Poddaję się, choć z całą stanowczością wiem, że w latach 30. wszystkie armie europejskie dysponowały rusznicami ppanc, a ich pociski rdzeniowe przebijały większość pancerzy ówczesnej broni. Wiem też, że Rosjanie przejęli w 1939 r. pewną liczbę polskich doskonałych rusznic, a w 1940 r. fińskich. Mniejsza z jakiej broni kropnęli tego \"francuza\", ważne, że zrobili to skutecznie.
PS. Widziałem poglądowe wnętrze czołgu, trafionego pociskiem z rusznicy ppanc : koszmar, na zewnątrz praktycznie żadnych śladów, a środek wyżarzony, jakby stopiony wprost. Załoga bez szans.
2010-11-23 14:28:41 (15 lat temu)
do † Festung: No to podaj jakimi karabinami przeciwpancernymi dysponowała w czerwcu 1941 roku Armia Czerwona :)
2010-11-23 18:17:00 (15 lat temu)
do Tomasz Górny (Nemo5576): Mogli dysponować polskim Urugwajem ale wątpię, czy to było przyczyną zniszczenia czołgu. Z paru źródeł wynika, że przestrzelina była bardzo mała co jest zastanawiające.
2010-11-23 19:24:22 (15 lat temu)
do Kavikvs: Kb ppanc. wz. 35 odpada. Sowieci zgarnęli sporo polskiej broni, ale wyciągnęli ja z magazynów później stąd wniosek ze była zmagazynowana z dala od granicy (poza tym Urugwaj ta daje bardzo charakterystyczny ślad trafienia, mówiąc w skrócie przy grubym pancerzu na zewnątrz nie ma dziury), swoich konstrukcji w tym czasie nie posiadali (nieudany PTR-39 został wycofany przed wybuchem wojny, zresztą powstało ich niewiele), niemieckie Pz.B.38 czy Pz.B.39 też miały mizerne szanse na trafienie w Sowieckie ręce (sowieci raczej uciekali niż atakowali). Skoro przestrzelina malutka to może \"friendly fire\"? Nietypowy czołg, zdenerwowana sekcja niemieckiego kb ppanc i nieszczęście gotowe.
2010-11-23 19:37:29 (15 lat temu)
Rosyjscy \"afgańcy\" otwierali włazy swoich BWP, BRDM aby chronić się przed niszczącym ciśnieniem, na wypadek trafienia RPG.
2010-11-23 19:37:36 (15 lat temu)
do wito,: Ech bajeczka. Ten efekt nadciśnienia jest mocno przereklamowany, zwłaszcza przy tak małej głowicy . Groźny jest sam strumień kumulacyjny plus ewentualne odłamki wyrwane z pancerza (jak ktoś się znajdzie na ich drodze oczywiście). Włazy były otwarte z innych powodów. po pierwsze zarówno BRDM-2, jak i BWP-1 miały uzbrojenie którym nie dało się ostrzelać z bliska celów na piętrach, czy stokach gór, po drugie jak już pocisk ppanc trafił w coś istotnego to przy braku skutecznych systemów przeciwwybuchowych w sowieckich pojazdach była większa szansa na ucieczkę z pojazdu. No i na koniec. Z pojazdu z zamkniętymi włazami niewiele widać. A jak niewiele widać to i walczy się trudno.
2010-11-23 19:50:53 (15 lat temu)
Kavikvs
Na stronie od 2004 wrzesień
21 lat 7 miesięcy 21 dni
17 pobrań
6644 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Kavikvs
Obiekty widoczne na zdjęciu
1941 - Barbarossa w Przemyślu
więcej zdjęć (25)
Zbudowano: 1941
Bardzo interesujący opis przebiegu walk o Przemyśl w czerwcu 1941 roku na
1939-1945 - II wojna światowa
więcej zdjęć (81)
Wydarzenia historyczne
więcej zdjęć (5)
ul. Klasztorna
więcej zdjęć (2)