Informacje na temat zajścia z dnia 13 marca 1924 i późniejszego procesu sądowego.
Breslau, 23 czerwca 1937 roku.
Ława przysięgłych we Wrocławiu skazał dziś 43-letniego Wilhelma Watzke z Kapsdorf (Czerńczyce), na karę śmierci i dożywotnią utratę praw obywatelskich za morderstwo popełnione na Oberlandjägerze Gustawie Güntherze. 45-letni współoskarżony Paul Hirsch z Pfaffendorf (Książnica), powiat Reichenbach (Dzierżoniów) został skazany na 10 lat więzienia i 10 lat utraty honoru za pomoc w morderstwie.
Wydarzenia te miały miejsce 13 lat temu. 13 marca 1924 roku Oberlandjäger Gustaw Günther został zamordowany dwoma strzałami w głowę na drodze między Sachwitz (Zachowice) a Kammendorf (Kamionna). Na początku tego roku pojawiły się podejrzenia wobec oskarżonych, że zastrzelili oni nadkomisarza. Obaj zostali aresztowani i oddzielnie złożyli częściowe zeznania. Watzke przyznał się, że oddał dwa strzały do Landjägera, a Hirsch zaprzeczył, że użył broni. Na rozprawie głównej również nie można było udowodnić, że strzelał. Był jednak w znacznym stopniu współsprawcą zbrodni.
Przebieg wydarzeń związanych z przestępstwem był następujący: W dniu 11 marca 1924 r. w Gnichwitz (Gniechowice) podejrzani dokonali włamania, podczas którego skradli między innymi cztery młode prosiaki. Podczas powrotu do domu z łupami, złodzieje spotkali na swojej drodze Oberlandjagera Guntera. Między stronami wywiązała się rozmowa, podczas której przedstawiciel policji chciał dokonać rewizji. Ponieważ Watzke i Hirsch nie chcieli pokazać zawartości swoich plecaków, policjant kazał im iść przed sobą, a sam szedł za nimi z pistoletem w ręku, w kierunku Zachowic. Po przejściu pewnego dystansu Gunter zarządził krótką przerwę. Oskarżeni odłożyli na bok plecaki i usiedli obok nich. Oberlandjäger schował pistolet do kabury, myśląc, że jest bezpieczny. Wskazywał na to przebieg dotychczasowy drogi i spokojne zachowanie zatrzymanych. Na nieszczęście policjanta, aresztowani tylko na to czekali. Watzke sięgnął po broń ukrytą w plecaku i oddał strzały do oficera z bardzo bliskiej odległości, zabijając go dwoma trafieniami w głowę.