Praga, 12, 9, (PAT). Sprawodawca czechosłowackiej agencji telegr. donosi zmiejsca katastrofy śp, por. Żwirka i inź.Wigury, że pierwszymi świadkami katastrofy byli pewien szofer, jadący opodal szosą oraz wieśniak, zajęty przy sprzątaniu siana. 11 września 1932 o godz, 8,30 rano nad Cierlickami samolot nagle zaczął spadać ku ziemi.Motor przestał działać, Gdy wieśniak nadbiegł na miejsce katastrofy, znalazł obu lotników strasznie zmasakrowanych. Natychmiast zawiadomiono pobliski posterunek żandarmerji, oraz konsulat polski w Morawskiej Ostrawie. Zwłoki śp. por. Żwirki i inź. Wigury przeniesione zostały do kostnicy w osadzie Kościelec. Miejscowa ludność złożyła wiele kwiatów oraz wystawiła posterunek honorowy. Szczątki samolotu zostały zabezpieczone przez miejscową żandarmerię.
Wobec wielkiej popularności śp. Żwirki w Czechosłowacji tysiące okolicznej ludności pospieszyły na miejsce wypadku. Uroczystości, związane z dniem lotniczym w Morawskiej Ostrawie zostały na znak żałoby odwołane. W szczątkach samolotów znaleziono portfel inż. Wiury, zawierający jego dokumenty osobiste oraz 500 zł. i 10 franków, w walizce por. Żwirki znajdowało się jego ubranie wojskowe, dokumenty, fotografje żony i dziecka oraz trzy obrazki Matki Boskiej Ostrobramskiej. Przedmioty te złożone zostały na posterunku żandarmerji w Cerlickach Górnych. Cieszyn, 12. 9. (PAT) Wczoraj o godz.18,30 przybyła do Cieszyna komisja wojskowo-lekarska z departamentu lotnictwa w składzie majora dr, Michalika, kpt. Bajana, por. Gertnera i por. Stoją. Komisja udała się autem przez granicęna miejsce katastrofy celem przeprowadzenia badań.
Cieszyn, 12. 9. (PAT). Na podstawie zebranych informacyj na miejscu katastrofy oraz na podstawie opowiadań naocznych świadków przebieg katartrofy był następujący: Samolot RWD. 6, kierowany przez por. Żwirkę, który w towarzystwie inź. Wigury leciał na raid do Pragi o godz. 8,15wpadł w sferę lokalnej trąby powietrznejw okolicy Cierlicka w odległości 14 km od Czeskiego Cieszyna. Samolot runął do lasku i całą siłą uderzył o drzewo Lotnicy wyrzuceni z samolotu ponieśli śmierć namiejscu. Por. Żwirko uległ złamaniu lewej nogi i lewej ręki i ciężkim obrażeniom całego ciała. Zwłoki inż. Wigury są zupełnie zmasakrowane. Ciała lotników leżały w odległości 15 m. od siebie i o 100 m. odsamolotu . Pilot, chcąc prawdopodobnie lądować, został strącony przez wir powietrzny i spadł według relacyj naocznych świadków z wysokości około 100 metrów. Po ustaleniu śmierci lotników przez komisję lekarską ciała ich zostały przewieziene do miejscowej kostnicy. O pogrzebie ofiar katastrofy narazie niepowzięto żadnej decyzji. Oczekiwane jest przybycie konsula Rzeczpospolitej Polskiej z Morawskiej Ostrawy.
Cieszyn, 12. 10. (PAT). Komisja wojskowo-lekarska, która powróciła dziś późnym wieczorem z miejsca katastrofy do Cieszyna, zbadala przyczyny katastrofy samolotowej. Wylania się przypuszczenie, że ś. por. Żwirko wostatniej chwili zeskoczył z samolotu, co potwierdza fakt, że jego zwłoki znaleziono wznacznej odległości od szczątków samolotu oraz od zwłok inż. Wigury.
Jutro o godz. 10 rano uda się na miejsce wypadku czechoslowacka komisja sądowo-lekarska, poczem nastąpi przewiezienie zwłok do granicy polskiej w Cieszynie. Transport zwłok zabitych lotników polskich przeprowadzą władze czechoslowackie z honorami wojskowymi. Na znak żaloby wywieszono w Bielsku i Cieszynie czarne chorągwie.
Warszawa, 12, 9. (PAT). Żona śp, por. Żwirki bawiła od kilku dni w Warszawie, wczoraj rano udała się na nabożeństwo do kościoła Zbawiciela. Tu dotarła doniej wieść o strasznej katastrofie, ogłoszona z ambony przez ks. prałata Nowakowskiego, Wczoraj o godz, 22,20 wyjechała w towarzystwie Wandy Wigurzanki, kpt. Komara oraz dwóch oficerów wojsk lotnizych do Katowic, dokąd przybędzie o godzinie 3 rano. Z Katowic p. Żwirkowa wraz z towarzyszącemi jej osobami udasię na miejsce katastrofy samochodem, oddanym jej do dyspozycji przez Ministerstwo Komunikacji. (o) Warszawa, (tel, wł.). Wieść o tragicznym zgonie por. Żwirki i inż, Wigury rozeszła się błyskawicznie po calem mieście, wywołując wszędzie olbrzymie wrażenie, We wszystkich kawiarniach i restauracjach orkiestry wczoraj nie grały. Do konsula Rzplitej Polskiej dr. Rity napływają od ludności z całej Czechosłowacji kondolencje z powodu tragicznego wypadku por. Żwirki i inź. Wigury, (o) Warszawa (tel, wł.). Wczoraj przed meczem piłkarskim o mistrzostwa Ligi między Legją a Wisłą odbyła się żałobna manifestacja ku czci zmarłych tragicznie śp. por. Żwirki i inź. Wigury, Przy wejściu na stadjon Legji wywieszono żałobną flagę, zaś flagi państwowe i klubowe opuszczono do połowy masztu. Trybuna główna, na której zajęli miejsce przedstawiciele władzz wiceprzewodniczącym rady naukowej i W. F. generałem Ruppertem na czele przybrana została kirem. Obie drużyny przepasane były wstęgami żalobnemi. Jedenz członków zarządu głównego Legji wygłosił przez megafon przemłuwienie, wyrażając głęboki żal z powodu tragicznego zgonu dzielnych lotników, których śmierć okryła żałobą cały sport polski. Przez powstanie z miejsc i l-minutową ciszę oddano hołd lotnikom.
Warszawa, 12. 9. (PAT). Por, Żwirko i inż. Wigura mieli wylecieć do Pragi na święto lotnictwa, organizowane przez aeroklub czechosłowacki wczoraj. Jednak ze względu na to, że por, Żwirko miał do załatwienia szereg spraw, postanowił razem z inż, Wigurą przenocować w Warszawie i wylecieć o godz, 6, aby spotkać się w Brnie z grupą polską, która wczoraj po południu odleciała do Czechosłowacji. Start samolotu RWD, 6, na którym wylecieli Żwirko i Wigura odbył się zupełnienormalnie przy sprzyjających warunkach atmosferycznych. Dowiadujemy się, że aparat, na którymwystartował na zawody Pradze por. Żwirko i inź. Wigura jest RWD. 6 ten sam, na którym zwycięzca challenge 1932 roku odbył lot dookoła Europy. Aparat ten byłprzed wyjazdem do Pragi dokładnie przejrzany i uległ gruntownemu remontowi .
o) Warszawa, 12, 9. (tel, wv,). Korepondent Wasz dowiaduje się, że Aeroklub Czeski wyraził życzenie, by por, Żwirko przybył w w mundurze wojskowym. Ponieważ munduru na czas nie uszyto, por, Żwirko zatrzymał się do niedzieli rana. (o) Warszawa, 12, 9, (tel, wł,), Dowiadujemy się, że według przepisów challenge’u zwycięzca zostaje uprawomocniony dopiero po upływie 14 dni od ukończenia lotu. W ciągu tych 14 dni mogą być zgłaszane ewentualrne protesty. Termin wniesienia protestów upłynął w ub .sobotę. Faktycznym i oficjalnym zwycięzcą stał się zetem por. Żwirko wczoaj rano, to znaczy — w chwili śmierci.