Forum Skyscrapercity, zdjęcie 1300px:
Duże zdjęcie - link bezpośredni:
Blog: Miniatura podlinkowana do dużego zdjęcia na fotopolsce:
Duże zdjęcie: link do zdjęcia:
Miniatura: link do miniatury:
Cmentarne, ręcznie kute ogrodzenia grobów to prawdziwe arcydzieła sztuki ówczesnego kowalstwa. Gdyby Rosjanie nie "zagospodarowali" tych cmentarnych płotków z ewangelickich cmentarzy nie byłoby nam zapewne dane już ich dzisiaj oglądać - padłyby łupem złomiarzy "przeczesujących" teren dawnego poligonu Gross Born.
do yani: Przy jednym z kościołów spotkałem chodnik wyłożony płytami nagrobnymi z napisami. Kiedyś znalazłem koło mojego domu pomnik z napisami który pojawił się jak odjechała firma układająca kablówkę, płyta jest u mnie w ogródku zarośnięta krzakami kwiatowymi (ponad 10 lat)
do yani: Tak ...to prawda, zostały skradzione z okolicznych cmentarzy ewangelickich wysiedlonych wiosek poligonowych. Ale patrzeć na to z drugiej strony to uniknęły dzięki temu przetopu w hutach i dziś możemy je jeszcze oglądać.
do yani: To jest groch o ścianę - możesz mu mówić 100 razy a cracusiac i tak będzie wybielał swoich sowieckich idoli oraz wskazywał na wszelkie dobrodziejstwa jakie nam przywiedli nasi wyzwoliciele ze wschodu. Szaber i kradzież to "zabezpieczenie mienia", gwałt to "uprawniona zemsta", mordowanie ludzi "to wióry z rąbanego drzewa" etc. A ostatecznie - nawet jak mu coś pokażesz "czarno na białym", to i tak Ci powie, że inni robili tak samo. Ten typ tak ma.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
do zygmunt_ra: Ponownie slysze pukanie na fotopolsce...i on to jest dzwęk odbijanego grochu od ściane. Po co ponownie wywolujeś zablokowanie diskusii. Napisz zadwoń do cracusiaka, wyzwi go na pojedynek, w pistolety, siękiery...cokolwiek, tylko dajcie juź spokój w te Wasze niekończące sie klutnie. Z przeproszeniem, ale nas Wasze priwatne poglądy nieinteresują, nawed wkurza nas ciągly wyścig kto dalej albo wyźej dosika.
do vetinari: Po pierwsze - to nie jest adresowane do niego. Po drugie - obiecałem mu swego czasu, że będę reagował na jego głupie wpisy. Po trzecie - blokowanie dyskusji to nie mój problem, jeśli komuś to przeszkadza - nie musi czytać. Ostatnio zresztą zauważyłem nadgorliwość w tym temacie - bo blokowano dyskusje w których właściwie nic takiego się nie działo a przy okazji urywano dyskusje na ciekawe tematy.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uzup.
do zygmunt_ra: Jesteś na publicznie dostępnym portalu, który się zajmuje fotografią, dokumentacjią i nie priwatnym wykladzie histoprii. Cokowiek tu napiszemy jest widoczne publićnie. Wiec zostaw Twój priwatny pogląd historiczny na priwatną konwerzacjie. I to jest adresowane do Ciebie, jak sie odezwe cracusiak, jemu teź poadresuje, bo celem tego co napisaleś wyźej jest tylko ponowne wywolanie klótni. Jesteście zamknięci w swojich prawdach, i niemacie wogĺe śacunek do innych, których Wasze prawda nieinteresuje.
do cracusiac: Teź daj spokój, o co Wam chodzi, macie problem z prostatą ? Nieutrzymacie swoje odchody to ich po nas rzucacie ? jak malpy...Myślelem źe jesteśmy dorostlimy ludzmy i tu sie pokazuje źe jesteśmy w przedśkolnej piaskownicy i dwojga maluchów rzuca piosek w oczy kaźdemu w swojej okolicy podczas swojej zabawy
do vetinari: Moze mnie oswiecisz co takiego napisalem w tym watku co wymagaloby "interwencji" zygmusia?
Jezeli ten czlowiek ma jakies kompleksy, fobie to juz mu wielokrotnie pisalem ze od tego sa wlasciwi lekarze a nie portal.
do cracusiac: Obydwaj macie kompleksy, rozsądny czlowiek by ominul prowokowanie kogoś, kto się ciągle stara tylko o klótnie. Dajcie nam święty spokój od Waszych ciąglych klótni. Prawdę i tak niemacie ani jeden, tylko swój pogląd.
do cracusiac: Widze źe niejesteś aź tak podskakujący do wywolywania konfliktów, ale z drógiej strony nieodpuściś sobie sie odezwać. To jest teź problem. Rób tak samo jak inni, olewaj te konflikty i rób swoje, to co jest dobre dla portalu i nie dla Twojego ega. Baw się z fotografią jako takką, Tutaj masz co pokazać i za to Cię sobie cenimy.
do vetinari: Radzibym się przyjrzeć sobie i ewentualnie własnym kompleksom, bo wykazujesz się teraz jakąś dziwną nadgorliwością. W zasadzie też mógłbym Ci zarzucić, że odmawiasz mi prawa do odpowiedzi na czyjś wpis wymagający - w mojej ocenie - reakcji. Trochę idziesz jednak za daleko..
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
do zygmunt_ra: Moje kompleksy niewrzucam publicznie kaźdemu w oczy, chodze z nimy do psychologa, tak samo jak kaźdy normalny czlowiek.Twoje narzucanie Twojej wersii poglądów na to co jest jedynna i uniwersalna prawda i wyklad historiczny jest z mojego punktu widzenia odmawianie mojego prawa na zdrowy rosządek. Jeźeli będe chcial sobie posluchać albo poczytać propagandowe siky, to wiem kdzie ich szukać. Na fotopolsce niemają miejsca.I tym sie odwoluje na §1 i §2 naszego regulaminu. Jednostronny pogląd na historie jest teź jednym z ......"podobnych" i zdanie cituje " a zdjęcia i inne materiały nawiązujące swoją treścią do okresów totalitaryzmów mają tylko i wyłącznie charakter dokumentalny i historyczny." ma być alfą i omegą naszych komentarzów.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka ☺
do vetinari: No i super, że chodzisz do psychologa, ale jak widać nie do końca rozumiesz istotę dyskusji czy wymiany poglądów. Zabieram tutaj głos w przeważającej mierze na tematy stricte związane ze zdjęciami lub wydarzeniami powiązanymi. Moje reakcje na niektóre wpisy cracusiaca nie są narzucaniem własnych narracji, ale jedynie reakcją na wpisy w których zawarte są treści budzące u mnie co najmniej znaki zapytania. Stąd albo go pytam w czym rzecz, albo wskazuję, że pisze głupoty. Niestety on - zamiast wyjaśnić swój punkt widzenia - rzuca epitetami i groźbami, tak najwygodniej.. Nie jestem jego psychologiem i nie wiem co w nim siedzi, nie interesuje mnie to za bardzo zresztą. Co do regulaminu - zależy mi tak samo na jego przestrzeganiu jak i Tobie. Niemniej nie uważam cenzury za dobre rozwiązanie - lepszym instrumentem jest doprowadzenie gościa piszącego głupoty do tego aby sam się zaorał. W przypadku cracusiaca się sprawdza. Wyłącza się już znacznie szybciej niż kiedyś, pisze też już znacznie mniej głupot niż kiedyś.
do zygmunt_ra: Wiec sam siebie postawileś na poziom i piedestal glównego i nieomylnego cenzora, brawo. Widać odrazu źe moźemy się tutaj czuć bezpiećnie i niepotrzebujemy swojego zdania, bo przecieź Ty za nas decidujeś i bierzeź na siebie odpowiedzialność za to co moźemy odbierać jako prawde i co juź jest bzdura i glupota. Wyszukujeś kaźdy blędny historiczny komentarz źe by sme miali spokój na nasza prace dla portalu.Dziekuje....chociaź ...o ile znam historie, to juź takych samozwanych wybawców bylo w nieskończonoścz.
p.s. psychologa niepotrzebuje, co dwa lata chodze na psychotesty z wyniku mojej pracy, i do tej pory zawsze zdalem ekzamin. Marze o tym źe by widzieć Wasze diskusie kiedy stojicie naprzeciwko sobie....Wątpie źe bylybyście na tyle odwaźni do siebie podskoczyć z jakąkolwiek tutaj cięsto napisaną obrazą osobistą. U klawiatury na odlegloścz jest kaźdy bohaterem.
Dajcie sobie spokój, i tym i nam...
do vetinari: Dalej nie rozumiesz i wmawiasz sobie i mnie poczucie jakiejś misji. Nie wiem jak z tym u Ciebie, ale ja jestem daleki od tego, Żyjemy w swobodzie konwersacji i niestety jest to związane z tym, że można pleść różne androny trzy po trzy, bez żadnej odpowiedzialności. - zwłaszcza na różnych portalach społecznościowych, którym jest także FP Ja się z tym już dawno pogodziłem, niemniej - korzystając również z tego samego prawa swobody wypowiedzi -zawsze staram się dowiedzieć od tej, czy tamtej osoby jak uzasadnia swoją wypowiedź skoro decyduje się nią dzielić ze wszystkimi, nie odbierając mu wcale prawa do swobody wypowiedzi.
Podsumowując - mi też wiele rzeczy się nie podoba, ale dobre samopoczucie moje, Twoje, czy cracusiaca nie jest żadnym kryterium dla ludzi zabierających tutaj głos - jeśli uważasz inaczej, powinieneś zastanowić się raczej nad ograniczeniem aktywności w portalach tego typu, dla dobra własnego zdrowia psychicznego.
Tego ogrodzenia już nie ma - wyparowało. Rosjanie zajumali je w 1984 z niemieckiego cmentarza a w tamtym roku polacy z radzieckiego. Wyrób miał logo firmy/producenta ze Szczecinka które po powiekszeniu zdjecia jest widoczne w górnej części uchylonej furtki
Dawniej: Кладбище Солдат Северной Группы Войск Российской Федерации в Борнэ Сулиново
Wojskowy cmentarz radziecki w Bornem Sulinowie powstał w 1945 roku. Nie pochowano na nim jednak żołnierzy poległych w czasie wojny, w walkach o pobliski Wał Pomorski. Oni leżą kilka kilometrów dalej, w lesie w pobliżu wsi Krągi.
Ten cmentarz, położony za miastem, w lesie przy drodze do Szczecinka, powstał po założeniu radzieckiej bazy wojskowej w Bornem Sulinowie, a chowano na nim zmarłych obywateli ZSRR aż do czasu likwidacji bazy w 1992 roku. Kto na nim leży, skoro umarli nie polegli w wojnie? Są tu 344 mogiły, przy czym spoczywa w nich aż 146 osób o nieznanym nazwisku. Dlaczego?
Kim był „nieizwiestnyj sołdat” w czasach pokoju?
Nieznani żołnierze służyli w 6 Gwardyjskiej Witebsko-Nowogrodzkiej Dywizji Zmechanizowanej stacjonującej w Bornem Sulinowie oraz w radzieckim garnizonie w odległym o 20 km Szczecinku. Nie było wojny, ale na poligonach, podczas ćwiczeń, a nawet przy codziennej pracy od czasu do czasu ginęli żołnierze. Czy nie było co zbierać, czy też nie chciano psuć statystyk i tłumaczyć się przed rodzinami? Wygodniej było wymazać ich nazwiska z papierów i statystyk. A dezerterzy? Zbiegły żołnierz Armii Czerwonej niewielkie miał szanse ujść z życiem. Nie oddawano mu honorów, a grób pozostawał bezimienny. Tak tłumaczą dzisiejsi znawcy historii Bornego Sulinowa. A w oficjalnych dokumentach nie ma ani nazwisk, ani daty śmierci pochowanych tu ludzi.
Na cmentarzu leżą też cywilni pracownicy tajnej radzieckiej bazy wojskowej i członkowie ich rodzin zmarli w czasie służby. Ciała zmarłych oficerów i ich rodzin transportowano do ZSRR. Cywile pozostawali na miejscu. Zdecydowana większość grobów pochodzi z lat 1945-1967, a najwięcej, bo aż 16, z 1954 roku. Wiele mogił otoczono kutymi żelaznymi płotkami. Trudno się oprzeć wrażeniu, że pozyskano je z popadających w zapomnienie ewangelickich, poniemieckich cmentarzy. Po 1970 roku na cmentarzu chowano już tylko dzieci. Wśród tych cywilnych grobów to ich mogiły robią ogromne wrażenie. Małe, otoczone płotkami. I jest ich wiele… 5 pochodzi z lat 70. i aż 18 z kolejnego dwudziestolecia. Na kilku grobach dziecięce zabawki… taki był ponoć radziecki obyczaj. Na grobie mężczyzny wypadało wypić za jego spokój. Dziecku przynoszono zabawkę.
Najbardziej charakterystycznym punktem na cmentarzu jest grób Iwana Paddubnego, ozdobiony pomnikiem przedstawiającym rękę trzymającą wzniesioną do góry pepeszę. Pomnik stał wcześniej skwerku na skrzyżowania dzisiejszych ulic Orła Białego, Lipowej i Alei Niepodległości, w samym centrum miasta. Pepesza została przeniesiona na cmentarz już po nastaniu tu Polski i jest teraz jego symbolem, pojawia się na widokówkach i drogowskazach. Bo rzeczywiście jest i absurdalna, i niezwykła. Spoczywający pod pomnikiem szeregowiec poległ w 1946 roku. Podobno wsławił się krwawą jatką urządzoną we wsi Krągi – w strzelaninie miało zginąć kilkanaście osób.
Kiedy Rosjanie w 1992 roku opuścili bazę, pozostawili i cmentarz. I podzielił on los tajnego miasta – zaczął popadać w ruinę. Teraz poradzieckim cmentarzem opiekują się władze Bornego Sulinowa – najmłodszego w Polsce miasteczka. W 2007 roku przeprowadzono jego generalny remont, wtedy też przeniesiono tu ekshumowane szczątki radzieckich żołnierzy pochowanych na likwidowanych cmentarzach w Kołobrzegu i Białogardzie. Utrzymanie cmentarza wspiera Rada Ochrony Pamięci, Walk i Męczeństwa. Teren wygląda bardzo przyzwoicie, jest zadbany i uporządkowany. Uczniowie tutejszych szkół odwiedzają mogiły, palą świeczki i… przynoszą zabawki na dziecięce groby. Taka się tu zrodziła „tutejsza” tradycja. I atrakcja dla turystów.
Przy ulicy Wojska Polskiego zlokalizowane są budynki mieszkalne, potocznie zwane "Leningradami", wybudowane przez Rosjan w latach 80-tych XX wieku z tzw. "wielkiej płyty" wytwarzanej w leningradzkiej fabryce domów.
W budynkach mieściły się mieszkania służbowe dla rodzin oficerów i podoficerów radzieckich pełniących służbę w garnizonie Borne Sulinowo.
W latach 1994 - 1999 wszystkie bloki typu "Leningrad" znajdujące się na terenie miasta zostały częściowo przebudowane i odremontowane.