|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 5 głosów | średnia głosów: 6
Lata 1918-1934 , Dworek Chełmońskiego.Skomentuj zdjęcie
|
Dodane: 23 czerwca 2020, godz. 7:23:03 Rozmiar: 3500px x 2461px
3 pobrania 1146 odsłon 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia 4elza Obiekty widoczne na zdjęciu Dworek Chełmońskiego więcej zdjęć (6) Zabytek: 459/62 z23.03.1962 Józef Chełmoński (1849-1914) – znany malarz-realista o ustalonej już wówczas pozycji na arenie międzynarodowej. Latem 1889 r. po powrocie z Paryża artysta zakupił za sprzedane obrazy sześciohektarowe gospodarstwo ze skromnym, modrzewiowym dworkiem, w którym spędził ostatnie 25 lat swojego życia. Był to jednopiętrowy budynek nakryty czerwonym dwuspadowym dachem, zdobiony werandą i gankiem wspartym na dwóch słupach, malowniczo położony na wzgórzu nad rzeką Pisią-Tuczną wśród pól, łąk, stawów i lasów. Na poddaszu urządził pracownię. To miejsce bardzo zbliżyło Chełmońskiego do natury i wpłynęło na jego duchową przemianę po latach burzliwego, salonowego życia w Monachium, Paryżu czy Warszawie. Dało mu także ukojenie po rozpadzie małżeństwa z Marią Korwin-Szymanowską. Sam zajmował się gospodarstwem, pracował w polu, doglądał ulubionych koni, ubierał się jak łowicki chłop. Przez okolicznych mieszkańców i środowisko artystów uznawany był za dziwaka. Jednak powstało tu wiele znakomitych dzieł artysty, zaś okoliczne krajobrazy zostały na trwale uwiecznione na obrazach: „Bociany”, „Kaczeńce”, „Orka”, „Owczarek”, „Jesień”, „Przed burzą”, „Kuropatwy na śniegu” „Odlot ptactwa” czy „Staw w Radziejowicach”. Do większości obrazów pozowali, wg ustnych przekazów, przodkowie rodziny Zduńczyków. Otrzymywał za swoje prace międzynarodowe medale, dyplomy i odznaczenia. Muzea angielskie, francuskie i amerykańskie ubiegały się o jego obrazy. Pobyt w Kuklówce sprawił jednak, że Chełmoński stał się odludkiem, skazując się na samotność i biedę. Na kilka lat przed śmiercią artysta swój majątek w Kuklówce zapisał trzem córkom: Jadwidze Chełmońskiej, Marii z Chełmońskich i Zofii Aust. Artysta umierał opuszczony przez przyjaciół i większość rodziny. Jego pogrzeb był anonimowy i uczestniczyło w nim niewiele osób. Dworek wielokrotnie przebudowywany, ze zlikwidowanym ozdobnym portalem i lukarną, wiele stracił z dawnego uroku, ale tak jak niegdyś wciąż prowadzi do niego okazała dębowa aleja. Obecnie w dworku mieszkają potomkowie malarza i nie jest udostępniony do zwiedzania. Źródło: ul. Chełmońskiego Józefa więcej zdjęć (6) |