starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 2 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
ireneusz1966
Na stronie od 2014 kwiecień
12 lat 1 miesiąc 2 dni
Dodane: 23 czerwca 2020, godz. 9:37:30
Autor zdjęcia: ireneusz1966
Rozmiar: 2330px x 1500px
Licencja: CC-BY-SA 3.0
Aparat: ILCA-68
1 / 100sƒ / 7.1ISO 10018mm
1 pobranie
252 odsłony
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia ireneusz1966
Obiekty widoczne na zdjęciu
Wystawa "Ogród niewiniątek"
więcej zdjęć (21)

Przy współudziale Galerii Szyb Wilson, Browaru oraz Fundacji Eko-Art Silesia powstała wystawa niepokojąca i inspirująca zarazem. Sylwester Ambroziak, absolwent Wydziału Rzeźby warszawskiej ASP, od lat związany z Szybem Wilson, wypuścił w świat swoje, jak sam mówi, minotaury.



W browarnianym ogrodzie, jak i przed nim, zaroiło się od wielobarwnych człekokształtnych stworzeń, pozbawionych płci, emocjonalności i kontekstu. Utraciły gombrowiczowskie gęby - czytać je możemy wyłącznie przez ich ruch i gesty. To cecha bardzo charakterystyczna dla twórczości artysty. Estetyka tworzonych przez niego postaci bardzo mocno nawiązuje do afrykańskich masek i figur, a także do ludowych świątków. Dwadzieścia dwie identyczne twarze nie wyrażają więc żadnych uczuć, a ciężar ekspresji zostaje całkowicie przeniesiony na ciała minotaurów.



Gdy w 2007 roku miała swa premierę instalacja Sylwestra Ambroziaka "Niewiniątka", obok rzeźb przedstawiających osoby dorosłe zostały, dla kontrastu, postawione figury dzieci. Wszystkie z wyraźnie zarysowanymi, a wręcz wyolbrzymionymi narządami płciowymi szokowały i tym samym zmuszały odbiorców do myślenia. Niewiniątka przeniesione w przestrzeń ogrodu zostały pozbawione płciowości - przez to może sprawiają wrażenie bardziej niewinnych, tym bardziej, że umieszczone tuż przy ruchliwej ulicy, są wystawione na niebezpieczeństwo - bezbronne i zdane na łaskę przechodniów.

Widzowie nie skupiają się już na ich nagości, która, wciąż będąc społecznym tabu, wzbudza duże zainteresowanie. Szukają jej i nie znajdują, co momentalnie przykuwa ich uwagę. Pozbawione erotyzmu oraz kontekstu w postaci rzeźb dorosłych, figury niewiniątek stają się przez to uniwersalne, a od tego uniwersalizmu niedaleko już do kosmologii. Równie dobrze mogą być przecież postaciami z komiksów lub filmów animowanych, do których Ambroziak także lubi nawiązywać. Różnokolorowość rzeźb nie wyklucza ich przynależności do innych planet lub innych ras. Niektóre z nich mogą być embrionami, które z łona matki zostały przeniesione na łono natury. To kierunek, którego w twórczości artysty nie należy przeoczyć. Osiem lat temu, gdy "Niewiniątka" ujrzały światło dzienne, Ambroziak mówił wprost o roli, jaką odgrywają postaci dziecięce w jego instalacji. Chciał zwrócić uwagę na ich delikatność, podatność na wpływy ze strony dorosłych, a także na problem aborcji, przemocy i seksualnego wykorzystywania niewinnych istot. Czy wystawie w katowickich Szopienicach przyświeca ten sam cel?

Niewinny eksperyment polegający na przeniesieniu instalacji rzeźbiarskiej w przestrzeń uliczną wiązał się ze sporym ryzykiem. Okazuje się jednak, że zabieg zmuszania widza do wejścia w interakcję



z rzeźbami okazał się nad wyraz skuteczny. Wywołują zaciekawienie i zdziwienie, bo przechodzień na ich miejscu prędzej spodziewałby się wystawy krasnali ogrodowych. Niepokoją, bo do końca nie wiadomo, kim właściwie są. Prowokują, bo nie sposób przejść obojętnie obok figur, które nieledwie zachodzą nam drogę lub, jak raczkujące jeszcze dzieci, niezauważenie wchodzą pod nogi. Ambroziak chce byśmy się o nie potknęli, byśmy przystanęli i zaczęli zadawać pytania. Choćby o to, czy stworzone przez niego minotaury pochodzą z naszej rzeczywistości, czy jednak spoza niej. Opis pochodzi z

/p>
ul. Bednorza Herberta, bp.
więcej zdjęć (259)
Dawniej: Schulstrasse, Szkolna