Powojenna odbudowa mostu Poniatowskiego nie odbyła się bez polityczno – wojskowych perturbacji. Jesienią 1945 roku w Warszawie działał tylko jeden most drogowy do tego drewniany na wprost ulicy Karowej. Jego konstrukcja i zbliżająca się zima nie wróżyła dobrze jego przyszłości stąd jedną z najbardziej strategicznych prac dla Warszawy była odbudowa zniszczonego mostu Poniatowskiego. Pierwotnie miał za nią odpowiadać Bohdan Lachert (Muranów). Ten jednak dość bezceremonialnie krytykował przyszłe walory estetyczne mostu do tego jeszcze część urbanistów warszawskich przeciwna była odbudowie mostu w tym samym miejscu. Dyskusje nad jego sensownością trwały od lutego 1945 r. Czas i potrzeby miasta nagliły i zabrało głos wojsko żądając w kwietniu 1945 roku odbudowy mostu Poniatowskiego. W Biurze Odbudowy Stolic zapadła decyzja o prowizorycznej odbudowie mostu. Miał on się opierać na ocalałych po wojnie filarach bez budowy podpór pośrednich i miał być wykonany z drewna. Odpowiedzialnym za projekt był inżynier mostowiec Stanisław Hempel, zaś termin oddania ustalono na luty 1946 r. Mając na uwadze potrzeby Warszawy jako stolicy chorzowska Huta Kościuszko zadeklarowała się do wykonania u siebie całości konstrukcji stalowej w terminie 4 miesięcy. Hempel zmienił zatem projekt z wcześniejszego drewnianego na nowy stalowy. Został też kierownikiem budowy z ramienia BOS-u. W sierpniu na plac budowy trafiło drewno do montażu rusztowań i pomostów. Brakowało niestety taboru do transportu więc poszczególne elementy dostarczane dna budowę ciągnięto niekiedy końmi przez całe miasto. Części stalowe po wielu perypetiach logistycznych trafiły na Warszawę Wschodnią. Montaż rozpoczęto 10 października 1945 roku. Trzy przęsła stanęły bez większych problemów, niestety czwarte runęło do Wisły podczas zwalniania z dźwigu pociągając go ze sobą do wody. Zginął wtedy dwudziestoletni monter (ciało wydobyto dopiero na wiosnę z mielizny pomiędzy zawaloną konstrukcją) a siedmiu pracowników zostało w różnym stopniu rannych. Huta Kościuszko na wieść o tragedii po raz kolejny stanęła na wysokości zadania podejmując się dostarczenia brakującego, czwartego przęsła. Pracę ruszyły i już 18 lipca na most wjechały pierwsze czołgi T-34 rozpoczynając próbę obciążeniową konstrukcji. 22 lipca 1946 roku uroczyście otworzono przeprawę (Bierut przecinał wstęgę) a most poświęcił dziekan generalny Wojska Polskiego. Gdy przez most przeszedł tłum zwiedzających na most wjechały pierwsze tramwaje (trzy składy) będące darem Wrocławia dla Warszawy.
b/h2022 na podstawie ksiązki "Sigalin Towarzysz Odbudowy" 2018 Wydawnictwo Czarne.