Charakterystyczne balkony zdobią dziś kilka warszawskich osiedli. Do nich także nalezy moje osiedle Służew nad Dolinką. Związana jest z nimi ciekawa historia. Otóż fabryki domów odmówiły ich produkcji argumentując to brakiem technologii, możliwości a nade wszystko form do odlewania. Twierdzono, że takiej skomplikowanej formy po prostu nie da się zrobić, tym bardziej że w balkonie były osobne głębokie misy na kwietnik. Wtedy pojawia się postać spolszczonego Gruzina o nazwisku Czerkwiani. Był kierownikiem budowy. Zebrał ochotników z budowy i z nimi odlewał formy na balkony udowadniając, że się da. Co więcej - formy były doskonałej jakości jak i same odlewy co przekonało fabryke domów do ich produkcji. Część z tych balkonów w początkowej fazie budowy osiedla produkowana była na miejscu budowy tam gdzie obecnie znajduje się górka osiedlowa.