starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 21 głos | średnia głosów: 6

Polska woj. mazowieckie Warszawa Śródm. Północne pl. Defilad Pałac Kultury i Nauki Wejście główne

24 lipca 2020 , Fragmenty elewacji PKiN, kolumny głównego wejścia.

Skomentuj zdjęcie
ZPKSoft
+1 głosów:1
Fotopolanin w akcji ?
2020-08-20 18:50:51 (5 lat temu)
vetinari
+2 głosów:2
do ZPKSoft: I jak źe inaczej, ja bym tam wogóle nietrafil...i do tej pory bym latal po Warszawie....☺☺☺ Tomek się pokazal jako doskonaly przewodnik po pięknym i ciekawym mieście. Zna go jako swoje bóty, i wie co i gdzie jest ciekawe, ale w źadnym przewodniku nie ma o tych ciekawych rzeczach nic napisane. I nadodatek, na kaźde moje pytanie znal odpowiedź.....i niebyl wogĺe zmeczony ciąglymy pytaniami i przechodzonymy kilometrami ☺☺☺ I podziękowanie i dla wspanialej gospodyni Ewie, która mi wlaśnie poźyczyla swojego męźa na ten wypad do Warszawy. Jestem zauroczony Warszawą....I jedną bardzo milą i wspanialą rodziną z Warszawy...☺☺☺
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka ☺
2020-08-20 18:57:57 (5 lat temu)
Nawet podkład z białego neonu pod Pałac Kultury i Nauki nie przesłonił napisu ".... imienia Józefa Stalina". Czy napis ten czeka na inne czasy?
2020-08-20 22:09:18 (5 lat temu)
Mariusz Brzeziński
+2 głosów:2
do † ML: Na egipskich budowlach skuwano imiona podpadniętych. Teraz historycy słusznie krytykują takie zabiegi.
2020-08-20 22:18:10 (5 lat temu)
do Mariusz Brzeziński: To po co go przysłaniać?
Dlaczego wysadzono rydwan na Bramie Brandenburskiej i wiele innych symboli czasów słusznie minionych?
2020-08-20 22:23:44 (5 lat temu)
do Mariusz Brzeziński: Miejsce na takie "kwiatki" jest w różnych muzeach z pamiątkami z czasów minionych. Urzymywanie pomników czy napisów w przestrzeni publicznej, zwłascza jeśli dotyczą osób mocno szemranych - świadczyłoby jednak o braku szacunku dla ofiar danego sytsemu. Także nie trzeba tego całkowicie likwidować, ale zadbać o właściwą ekspozycję i opis dla potomnych.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2020-08-21 11:54:16 (5 lat temu)
yani
+2 głosów:2
do † ML:
Chyba to "imienia Józefa Stalina" utkwiło Ci w pamięci i ciągle widzisz oczyma wyobraźni. To co widać za neonem, to to samo co na neonie, nic więcej.
Stalin był niżej i o ile nie jest już skuty, to skutecznie zasłania go podstawa neonu. Przynajmniej na zdjęciach...

2020-08-21 12:43:34 (5 lat temu)
zygmunt_ra
+1 głosów:1
do yani: Kolegę ML zmyliła zapewne zbitka "I NA".
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2020-08-21 13:00:01 (5 lat temu)
do † ML: Tym źe zapominamy swoją historie....itd itp. skuwaniem i likwidacjią pomników się stwarza przestrzeń do nowych wykladów historii. W nasze Pradze usunieto pomnik marszala Koniewa..i zbudowano pomnik podziękowania Rosyjskej Armii Wyzwoleńczej, tz."Własowcom" którzy aktiwnie z nadzieją na ulagodzenie swojich zbrodni zdrady wspomagali powstańców podczas Powstania praskiego. Podczas 40 lat wladzy jednej partii u nas zupelnie wykasowano to, źe prawie polowe Czech wyzwolono przez Amerikańców. Obecnie mam wraźenie, źe jak by niebylo armii amerikańskiej, to by u nas nadal byl Protektorat. Wiec rodzice, szkola, i takie napisy na budynkach mają ciągle przypominać to, źe 40 lat byla w Europie Środkowej niewola, wladza jednej parii i jedynny wójek który nas kochal na tyle, źe nawed decidowal za nas.... Ani ten napis, ani budynek Palacu kultury i Nauky niejest winien za okres, kiedy byl zbudowany. Teraz ten napis zakryty i przysloniety wlaśnie sie doczekal swojejego "dobrego" miejsca i czasu ☺☺☺
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka ☺
2020-08-21 15:50:45 (5 lat temu)
do vetinari: Rozbiórka budowli czy pomników z minionej epoki oddających cześć różnym zbrodniarzom czy mniej lub bardziej szemranym postaciom nie wynika z chęci zamazywania historii, bo tej zresztą nie da się zamazać i faktów które miały miejsce nie zmienimy. Czym innym jednak jest wiedza na te tematy a czym innym honorowanie w przestrzeni publicznej (pomniki, ulice, patronaty etc.). PKiN jest też pewnym symbolem, podobnie jakim był swego czasu sobór Aleksandra Newskiego na pl. Piłsudskiego w Warszawie , którego rozbiórce też towarzyszyły kontrowersje. Oczywiście PKiN na ten moment nie jest już żadnym pomnikiem a zdobiące go rzeźby to postacie anonimowe, które na dzień dzisiejszy właściwie nic dla nikogo nie znaczą poza badaczami sztuki socrealizmu. To fakt, że tym pałacem zdewastowano przestrzeń w samym centrum miasta i pewnie jakaś przebudowa by mu nie zaszkodziła. Do rozbiórki też bym nic nie miał, choć to już zabytek...
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: link
2020-08-21 22:44:51 (5 lat temu)
vetinari
+4 głosów:4
do zygmunt_ra: Stojąc przed jednym pomnikiem w Warszawie, się mi przypomnialo jedno zdjęcie z historicznego wydarzenia....
Rozumiem źe takie pomniky i napisy są bardzo kontrawersijne, bo nam obecnie źyjącym przypominają źe to naszy przodkowie, ludzie do których trzeba miec szacunek za ich starania sie o nasz obecną świat, to naszy przodkowie byli zdolni do do takych przestępstw jako zamykanie ludzi, torturowanie i mordowanie, lamanie prawa z ideologicznych poglądów....Cięźko zrozumieć źe kaźdy naród ma swojich zbrodniarzy....
I Willi Brant mojim zdaniem dopiero pod tym pomnikem się zgodzil z tym faktem...


2020-08-22 20:12:26 (5 lat temu)
do vetinari: Oczywiście, że każdy naród miał różnych przedstawicieli i nie ma nacji świętych. Co do gestu Brandta, być może szczerego ale mającego wymiar indywidualny i bez realnej woli rzeczywistej rekompensaty za dokonane zniszczenia i zbrodnie. Możesz się tylko domyślać skąd się wziął taki dobrobyt w Niemczech ledwie 20 lat po wojnie i tak wielkich zniszczeniach jakie tam miały miejsce.
2020-08-23 00:04:47 (5 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do zygmunt_ra: Jednam z powodów powiedzmy dobrobytu RNF bylo napewno przyjencie "Planu Marshalla". Alianci tym planem uniknely nowemu problemu Traktatu wersalskiego. Bylo trzeba dobrobytem spolećeństwa eliminować przypadkowe "zwariowanie" calego kraju wobec jednego wodza.
2020-08-23 18:23:16 (5 lat temu)
yani
+2 głosów:2
do vetinari:
Plan Marshalla był zdecydowanie głównym powodem szybkiego dźwignięcia się zachodnich Niemiec ze zniszczeń wojennych.
Polska i Czechosłowacja też miały możliwość przystąpienia do niego, ale Moskwa nie pozwoliła.
Ciekawe, gdzie bylibyśmy dziś gospodarczo, gdyby nie ruskie weto?
2020-08-23 18:41:58 (5 lat temu)
do vetinari: Mówimy o dwóch różnych rzeczach - Ty mówisz o skali makro- a ja mówię o mikro- tj. o kapitale z zasobów indywidualnych. Plan Marshalla posłużył głównie odbudowie Niemiec (i innych krajów m.in. Belgii) ze zniszczeń i miał zapobiegać występowaniu różnych "powojennych" deficytów (mieszkania, żywność i inne produkty pierwszej potrzeby etc.). Nota bene zdecydowana większość ekonomistów wskazuje, że bezpośredni wpływ planu Marshalla na wzrost gospodarczy Europy Zachodniej, był minimalny. Należy też pamiętać, że równolegle przemysł Niemiec był rozmontowywany przez zwycięzców, głównie przez Francję i bez zasobów zagrabionych w czasie wojny, Niemcy nie stałyby się tak szybko pierwszą potęgą gospodarczą.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2020-08-23 19:05:16 (5 lat temu)
do yani: No jak .... a elektryfikacja, a zwalczenie analfabetyzmu? To towarzysze radzieccy - we własnym zakresie - pokazali naszym rodzimym towarzyszom, jak się buduje dobrobyt. Niepotrzebne do tego były imperialistyczne dolary ;-);-)
2020-08-23 19:10:25 (5 lat temu)
do zygmunt_ra: Jeźeli Cię zrozumialem, to Twojim zdaniem ekonomika obecnych Niemiec jest zbudowana na zgabowanych i skradzionych pieniądzach z calej europy, zwlaścza Źydów. Coś w tym napewno jest, bo chociaź znaleziono parset tón zlota z Niemieckiego Banku Centralnego, to i tak wiele ton zabrakowalo, i jeścze mniej oddano pierwotnym wlaścicielom. Cięźko mi to osądzać, malo o tym czytalem...Napewno wiele miliard wplynelo na prywatne konta, i banky w Szwajcarii nam to niepowiedzą.....
2020-08-23 19:35:04 (5 lat temu)
do yani: No, to jest teź pytanie, Polska byla bardzo zniśczona, moźe nawed więcej jak ZSRR. Czechoslowacjia, i jej przemysl tak nieucierpial...
2020-08-23 19:36:15 (5 lat temu)
do vetinari: Ok - dobrze zrozumiałeś, choć nie tyle ekonomika w ogólności, ale szybkość osiągnięcia statusu potęgi gospodarczej w Europie. Gospodarkę nakręcało szereg biznesów powstałych bez konieczności kredytowania, konsumpcja również - często, gęsto - nie była wspierana kredytami, przynajmniej faktycznie, bo formalnie oczywiście trzeba było jakoś źródła finansowania wykazywać.
2020-08-23 21:32:35 (5 lat temu)
yani
+3 głosów:3
do zygmunt_ra:
Oczywiście!
Ale sukces nie był całkowity, bo analfabetyzm zwalczyli, tylko niestety analfabeci zostali...
:))
2020-08-23 23:23:20 (5 lat temu)
zygmunt_ra
+2 głosów:2
do yani: Dokładnie - a najlepsze w tym wszystkim jest to, że ci analfabeci nierzadko noszą tytuł mgr czy dr i dodatkowo popisują się swoją ignorancją wszem i wobec, uważając swoje przekazy za prawdy objawione ;-) .... no cóż spustoszenia w umysłach nie uratuje żaden plan Marshalla - w tym bolszewicy byli naprawdę dobrzy.
2020-08-24 09:30:25 (5 lat temu)
Eugeniusz S.
+3 głosów:3
do zygmunt_ra: "Człowiek zakłada państwa, wznosi potężne mury i fortece, które uchodzą za niezdobyte. Przychodzi drugi, niszczy dzieła poprzednika i znów stawia niezdobyte mury. Trzeci i czwarty potomek tak samo czyni, a wszystko jest zmienne i przemijające."
(Blaise Pascal)
2020-08-24 11:31:38 (5 lat temu)
bonczek_hydroforgroup
+6 głosów:6
do zygmunt_ra: Historia uczy, że nie tylko bolszewicy..szczególnie najnowsza.
2020-08-24 13:11:48 (5 lat temu)
zygmunt_ra
+2 głosów:2
do bonczek_hydroforgroup: Oczywiście, że nie tylko bolszewicy (aczkolwiek temat ich tam akurat dotyczył), co jest tym dziwniejsze, że dzisiaj - w odróżnieniu np. od czasów komuny - jest pełny dostęp do różnych mediów (RTV, Internet, papier) a ludzie mimo to dają sobie robić wodę z mózgu. Zero refleksji, impregnacja na kontrargumenty i pełne zacietrzewienie do agresji włącznie - dotyczy to wszystkich stron sceny życia publicznego od lewa do prawa. Już nawet nie mówię, jak ludzie (nierzadko wykształceni) dają się urabiać politykom do pozycji użytecznych idiotów i tańczą jak im ci politycy zagrają. Smutne to ,,,, a i niestety widoczne też czasem nawet na FP.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: uzup.
2020-08-24 14:19:48 (5 lat temu)
do zygmunt_ra: Problem polega na jednym, kaźy rząd, kaźda wladza i system robi wszystko dla tego, źe by ludzie byly tylko owieczkami, poslusznymy owieczkami. potym się liepiej kieruje i wydają direktiwa. Obecnie jest spoleczeństwo bardzo zpolarizowane, więc argumenty tej drógiej strony się odbierają jako prowokacjia i bzdura. I dodam jeścze jedno, tak mamy dostęp do wiele informacii i mediów, ale ludzie są juź takymi leniami, źe nieczytają i niemyślą nad tym co jest pisane. poprostu pare rządków, i koniec...pozwalamy źe by ktoś myślal za nas. 30-40 lat temu takie rzeczy pisano w sci fi literaturze, teraz to jest rzeciwistoścz ☺☺☺
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka ☺
2020-08-24 16:37:43 (5 lat temu)
do vetinari: Czyli wniosek jest jeden ... rozwalić system !! ;-) A co do polaryzacji - w Polsce (ale nie tylko) ona była, jest i będzie - zwłaszcza przy takich wyborach jak prezydenckie, gdzie jest z reguły dwóch najmocniejszych kandydatów sięgających po ok. 40-50% głosów - wystarczy prześledzić wyniki II tur wyborów prezydenckich od lat 90-tych XX w. Zróżnicowanie poglądów i opinii (nawet głupiich) to też jest naturalna tendencja społeczeństw wolnych i tu nie widziałbym problemu. Gorzej, gdy do gry wchodzi cenzurowanie treści uznawanych za "niepożądane", czy narzucanie pewnych narracji jako jedynie słusznych i nie podlegajjących dyskusji. Albo nadużywane dzisiaj w dyskursie słowo "hejt", które tak naprawdę stało się słowem-wytrychem i nic nie znaczy a dzięki któremu można usuwać niewygodne przekazy.
2020-08-25 09:17:15 (5 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do zygmunt_ra: System się rozwala sam, tylko ludzie tego niewidzą, bo mają zaklejone oczy, uszy i mózg....žaden system tu niejest na zawsze, nawed przyjaźń do Wielkiego brata na wschodzie, chociaź nam wciskano źe jest na zawsze trzwala tylko 40 lat. Adolf mial plany na 1000 letną rzesze.....Titanic tonie, ale orkiestra gra ☺☺☺ Obecnie się planuje wszystko tylko na 1 kadencjie ☺
2020-08-25 11:14:18 (5 lat temu)
zygmunt_ra
+1 głosów:1
do vetinari: A to prawda,- coraz więcej rzeczy robi się ad hoc, w myśl zasady "po nas choćby potop", albo "jakoś to będzie".. Ostatnio wymyśla się też różne tematy mające wywoływać emocje w społeczeństwach i jednocześnie przykrywać poważniejsze problemy. A tych nie brakuje ... postępujące skutki globalizacji, wędrówki ludów, osłabianie lokalnej samorządności (nie chodzi nawet o instytucje ale o realny wpływ danej społeczności na kształtowanie polityki we własnym regionie) i analogicznie lokalnej państwowości, rosnąca bańka długów publicznych, systemów emerytalnych etc.... możnaby tak długo.
2020-08-25 13:12:05 (5 lat temu)
vetinari
+1 głosów:1
do zygmunt_ra: Amen....☺☺☺
2020-08-25 14:57:24 (5 lat temu)
vetinari
Na stronie od 2014 czerwiec
12 lat 0 miesięcy 12 dni
Dodane: 20 sierpnia 2020, godz. 18:41:43
Autor zdjęcia: vetinari
Rozmiar: 2000px x 1363px
Aparat: Canon EOS 200D
1 / 160sƒ / 7.1ISO 10018mm
0 pobrań
938 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia vetinari
Obiekty widoczne na zdjęciu
Wejście główne
więcej zdjęć (29)
Pałac Kultury i Nauki
więcej zdjęć (594)
Architekt: Lew Rudniew
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: 1952-1955
Zabytek: 735 z 02-02-2007

Pałac Kultury i Nauki (PKiN, poprzednio Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina) – najwyższy budynek w Polsce, w centrum Warszawy na placu Defilad. Własność miasta stołecznego Warszawy. Obiektem zarządza miejska spółka "Zarząd Pałacu Kultury i Nauki" Sp. z o.o.

Wybudowany w trzy lata i oddany do użytku w 1955. Jest dziełem radzieckiego architekta Lwa Rudniewa, inspirowany jest chicagowskimi i moskiewskimi budowlami. Architektonicznie jest mieszanką art déco, socrealizmu i polskiego historyzmu. Obecnie siedziba wielu firm oraz instytucji użyteczności publicznej, takich jak kina, teatry, księgarnia, wyższe uczelnie (m.in. Collegium Civitas), instytucje naukowe. Organizowane są tu także różnego typu wystawy i targi, m.in. od 1958 Międzynarodowe Targi Książki. Mieści się w nim sala konferencyjno-widowiskowa na 3000 osób (tzw. Sala Kongresowa), Muzeum Techniki, Muzeum Ewolucji PAN oraz Pałac Młodzieży wraz z basenem.

Przed głównym wejściem (od strony ul. Marszałkowskiej) znajdują się dwie rzeźby: Adama Mickiewicza dłuta Stanisława Horno-Popławskiego oraz Mikołaja Kopernika autorstwa Ludwiki Nitschowej.


pl. Defilad
więcej zdjęć (215)
Dawniej: Plac Stalina
Plac znajduje się po zachodniej stronie ulicy Marszałkowskiej. Ograniczają go: od północy ulica Świętokrzyska, od południa Aleje Jerozolimskie, natomiast od zachodu - Pałac Kultury i Nauki.
Plac Defilad jest jednym z najmłodszych spośród wielkich placów Warszawy. Powstał razem z budową Pałacu Kultury i Nauki w roku 1955 w miejscu zabudowy całości lub fragmentów ulic: Chmielnej, Siennej, Śliskiej, Wielkiej, Zielnej oraz Złotej. Ich przebieg zaznaczony został w powierzchni placu i otaczających go parków. W chwili powstania placu był on największym tego typu założeniem w Europie. W centralnej części placu wybudowano istniejącą do dzisiaj trybunę, ozdobioną sylwetką orła, z której przyjmowano wielkie defilady i marsze w okresie Polski Ludowej.
Plac Defilad był kluczowym miejscem wydarzeń 1956 roku. Po przywróceniu do władzy Władysława Gomułki i wybraniu go na stanowisko I sekretarza KC PZPR 24 października 1956 roku na placu Defilad odbył się wiec, w którym uczestniczyło ok. 400 tysięcy osób. Podczas przemówienia na wiecu Gomułka potępił stalinizm i zapowiedział reformy, mające na celu demokratyzację ustroju. Symbolem zmian było m.in. manifestacyjne odmówienie głosu Konstantemu Rokossowskiemu, podczas gdy oddano mikrofon Lechosławowi Goździkowi. Tłum zebrany na placu wyrażał poparcie dla reform polskiego października, ale też domagał się zwolnienia z więzienia kardynała Wyszyńskiego. Legendarne stało się odśpiewanie Gomułce chóralnego "Sto lat".
Po przemianach ustrojowych w Polsce plac stracił na znaczeniu. Jego rola została ograniczona do powierzchni, na której wzniesiono kontrowersyjne, szpecące centrum Warszawy hale targowe. Obecnie planowana jest budowa w tym miejscu Muzeum Sztuki Nowoczesnej i innych budowli, mających ukształtować nowe centrum miasta.
W niedalekiej przyszłości planowane jest nowe zagospodarowanie przestrzeni placu poprzez budowę tutaj obiektów kulturalnych, przede wszystkim Muzeum Sztuki Nowoczesnej, i przekształcenie samego placu Defilad w miejsce spotkań i agorę.
Plac Defilad jest podzielony na kilka działek z których większość stanowi własność miasta stołecznego Warszawy, pozostałe zaś do osób prywatnych.