starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. śląskie Chorzów Centrum ul. Wolności Wolności 1

15 listopada 2020 , Wolności 1.

Skomentuj zdjęcie
Tu byla restauracjia...i juź jej niema....
2020-11-17 13:30:16 (5 lat temu)
PiotrW
+1 głosów:1
do vetinari: Spędzałam tam młode lata
2020-11-17 15:59:39 (5 lat temu)
vetinari
+2 głosów:2
do PiotrW: I teraz, na stare kolana niemoge sobie spokojnie zajścz na piwo, bo wszystko jest pozamykane. Nawed u nas, po pierwszej fali pare restauracjii nieotworzylo i pradopodobnie splatowalo, boje się źe teraz, po tej drógiej fali będzie gorzej.....Zreśtą....
2020-11-17 18:50:08 (5 lat temu)
do PiotrW: Kiedyś tam były ubrania.
2020-11-17 19:32:10 (5 lat temu)
PiotrW
+1 głosów:1
do vetinari: Wiem jak się czujecie. Mój zięć w Usti zaczyna nawoływać do rewolucji.
2020-11-17 20:45:47 (5 lat temu)
vetinari
+2 głosów:2
do PiotrW: I to jest wlaśnie problem naszej kutury. Jak mamy wywolać rewolucjie która by obalila rząd i wszystkie jego ograniczenia, kiedy się niemamy kdzie spotkać i nad dobrze rozlanym piwem się dogadać co i jak i kiedy....☺☺☺
2020-11-17 20:49:29 (5 lat temu)
PiotrW
+1 głosów:1
do vetinari: Jakbym słyszał teściów córki...:):):)
2020-11-17 22:35:46 (5 lat temu)
4elza
+1 głosów:1
do vetinari: Na razie (jeszcze) możesz sobie kupić w spożywczaku i wypić przed telewizorem, chociaż rozumiem, że to nie to samo...;-)
2020-11-18 07:31:14 (5 lat temu)
do 4elza: Wiele razy prubowalem, masz smutna racjię, nie jest to to samo...☺☺☺
2020-11-18 09:56:26 (5 lat temu)
ritterswalder
+1 głosów:1
do vetinari: Ja preferuję na świeżym powietrzu, wychodzę sobie w pole (mieszkam na peryferiach miasta) tam gdzie nie jeździ straż miejska...
2020-11-18 10:11:53 (5 lat temu)
do ritterswalder: Mnie najwiecej brakuje to samo posiedzenie z przyjacólmi nad piwem. Pogadanie w dobrej atmosferze na jakiekolwiek tema...Piwo jest tylko dodatkem, smacznym, gorzkym, orzeźwiającym, glaskającym i rozpieszczającym twoje kubky smakowe tych wspanialych chwil z kolegami ☺☺☺ Chociaź Twój maly bunt wobec systemu jest godny naśladowania ☺☺☺
2020-11-18 10:26:17 (5 lat temu)
ritterswalder
+2 głosów:2
do vetinari: Czeska Republika jest wolnym krajem i za picie piwa na ulicy nic nie grozi. W Polsce poza ogródkami piwnymi pić nie wolno i nawet na pustkowiu jakby się napatoczył policjant czy strażnik to mandat jest. Płaciłem to wiem ;)
2020-11-18 10:38:25 (5 lat temu)
do ritterswalder: Niestety, nasze prawa i swobody podczas obecnej pandemii są teź ogranićone. Obecnie nam teź niewolno spoźywać piwo na miejscach publicznych. Ale rozumiem, bylem nieraz w Polsce wypominany źe niemoge pić piwo bezpośrednio naprz. na plaźy. Dla mnie to jest troche chore, ale dostosowalem się.....Damy rade wytrzymać te ograniczenia....
2020-11-18 11:14:14 (5 lat temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do ritterswalder: Ciekawi mnie czy w Czechach zmieniły się przepisy, bo mój znajomy w 2014 r. w Czeskim Cieszynie zainkasował mandat za wypicie jednego piwka.
Miejsce akcji, przy moście, w czasie festiwalu filmów Kino Na Granicy.
Policjanci byli niemili, nie uznali tłumaczeń, że "tylko jedno piwko", nakazali natychmiast uiścić mandat w koronach (100 Kč). Trzeba było udać się do bankomatu.
Dziewczyna kolegi też zainkasowała 100 Kč :)
2020-11-18 12:42:32 (5 lat temu)
vetinari
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: W Czeskim Cieszynie miasto wyglośilo regulamin o zakazu spoźywania alkoholu na miejscach publićnych juź ładnych pare lat temu.. Twoji znajomi mialy pecha, źe byly "normalnymy" turistami zlapani przez policie albo stróź miejską. Kiedy by wygladali na bezdomnych...prześlo by im to bez problemów. Obecnie u nas wiele bezdomnych Polaków spoźywa alkohol na miejscach publićnych bezkarnie. Straź mjieska daje mandaty za zle parkowanie, z bezdomnych nic miasto niema, więc przeciwnie, na koszt miasta ich powino przewieść do izby wytrzeźwień. Takka jest smutna prawda...Obecnie jest ale celokrajowo zakazane spoźywania alkoholu przez nasz rząd w ramach ograniczeń pandemicznych.
2020-11-18 12:52:35 (5 lat temu)
ritterswalder
+1 głosów:1
do vetinari: Bezdomni menele pozostają bezkarni również w Polsce - jak ja dostałem mandat za picie piwa to grzecznie zapłaciłem (bo jak nie to komornik by wszedł na pensję) natomiast często widzę jak menele są w takim przypadku tylko pouczani i legitymowani bo mandatu nie zapłacą a komornika się nie boją (nie pracują a w domu nie mają nic cennego)..
2020-11-18 13:02:31 (5 lat temu)
do ritterswalder: Dla tego chodzą do nas, bo są bezkarni i mają spokój.....
2020-11-18 13:04:55 (5 lat temu)
reden
+3 głosów:3
Jestem na bieżąco w temacie (PL). Przespałem wprowadzenie nowelizacji ustawy (9 marca 2018 r). Wcześniej w ustawie było jasno zapisane, że nie wolno na ulicach, placach i w parkach. Teraz się wycwanili z tym miejscem publicznym.

Robiłem zdjęcia, fajna pogoda, w zasadzie na nieużytkach, ale to były tereny kolejowe wg planu zagospodarowania przestrzennego. Znienacka, drogą gruntową (szerszą ścieżką) podjeżdża radiowóz. Mandatu nie przyjąłem. Po dwóch miesiącach zostałem uznany przez sąd za winnego popełnienia wykroczenia (wyrok nakazowy). Poprosiłem znajomego prawnika o poradę. I tak: w wyroku nakazowym Sąd zawsze stosuje „promocje” żeby zniechęcić do wnoszenia sprzeciwu. Gdybym wniósł sprzeciw to promocja się skończy i jeśli Sąd uznałby mnie winnym popełnienia wykroczenia to kara będzie najprawdopodobniej wyższa i wzrosną koszty postępowania.

Jeśli chodzi o spór co do pojęcia „miejsce publiczne” to od początku jest się na straconej pozycji. Chyba że dysponuje się uchwałą Rady Miasta, z której wynika, że w danym miejscu wyraźnie zezwolono na spożywanie. Ja oprócz zdjęć, gdzie doszło do zdarzenia, załączyłem obowiązującą uchwałę Rady Miasta, gdzie są podane miejsca, w których jest zakaz spożywania napojów alkoholowych (poza ulicami, placami i parkami), a nie gdzie zezwolono.

W Czechach jest bez porównania inaczej. Pomijam oczywiście czasy covida. Ktoś mi kiedyś opowiadał, jak zapytał się czeskim w małym miasteczku, jak oni tak bez problemu sobie piją piwo pod chmurką? Czy ich nie pozamykają. On odpowiedział, że musieli by połowę republiki pozamykać.

Przypomniało mi się też, kiedy dwa lata temu przed odlotem do Balic mieliśmy mało czasu na obiad i usiedliśmy w kilkoro osób na ławkach w Genewie żeby coś na szybko zjeść. Nasi opiekunowie kupili w pobliskim sklepie sandwiche, przekąski, sery, wino, piwo i zrobił się przyjemny pożegnalny piknik.
Podjeżdża szwajcarska policja. "Bonjour Madame, bonjour Monsieur" życzliwa wymiana zdań, uśmiechy, jakieś żarty i na koniec: "Bon voyage!"

Eh, nie ma co... ciynżke czasy pedzioł Rus, jak z banhofa zygor nius. Na placu niy wolno, szynki pozawiyrane, w doma żona...


2020-11-18 13:32:51 (5 lat temu)
vetinari
+2 głosów:2
do reden: Mojim zdaniem, problem polega gdzie indziej....
Dwa lata temu byl u nas jednym z gorących tematów temat alkohol i rowery, potaźmo splyw na lódkach na wodzie...
Cale Poludniowe Morawy są wypelnione ścieźkami rowerowymy które są wlaśnie wyprojektowane źe by prowadzili przez tereny kdzie się znajdują piwnice z winem. Oczywiście źe to jest wielky handel i byznys. I wino jest naprawde dobre, chociaź ja się na winu nieznam ☺☺☺ I drógy problem, alkohol na wodzie. Co roku zjiedziamy Weltawe, co roku widzimy skutky alkoholu, tylko nie zie na wodzie, ale w kempech, stoiskach wybudowanych przy wodzie. Ludzie tam poprostu chleją i narabiają balagan. Niemluwie źe my niepijemy piwo i śliwowice. Ale my pijemy caly dzień po trośkach, i oni się uchleją na miejscu....i potym rozbrajiają. Ludzie mieszkający w okolicach tych kempów mają z tym problem i doświadczenie, oczywiście negatywne. Takie perly jak Český Krumlov jest kaźdy sezon wypelniony ludzmi co poprostu rozrabiają...
Dwa lata temu nas spotkala na naszej wyprawie na wodzie nasza Telewizija, i zrobila z nami wywiad na ten temat. Kolegowie sie tam starali wytlumaczyć swoje zdanie na ten temat. Reporterzy się caly czas z nas starali wyciągnąć informacjie, ile tego wypijemy podczas naszego splywu. Nie dochodzilo im, źe my tam nieprzejechaliśmy sie uchlać, ale poprostu się pobawić i odreagować... I picie piwa jest tylko jednym z kawalków inaczej wspanialego tygodnia na wodzie.Ja im wtedy powiedzialem jedno chińskie powiedzenie które pasowalo na ten temat. Źaden regulamin ani zakaz niezapobiegnie problemom z nadmiarnego picia i potem rozrabiania na publićnych miejscach. Bo kto sie urodzil jako, powiedzmy kobiecy organ pluciowy, jako ptaśek niemumrze.....ocziwiście mój komentarz w telewiziji niepokazano ☺☺☺. Jeźeli ktoś chce rozrabiać i robić balagan, to go zrobi tak jako tak, zakaz nie zakaz. Tylko my jako normalni ludzie jesteśmy przez ten zakaz ograniczeni i karani....Ale taki juź jest świat.....
2020-11-18 14:39:54 (5 lat temu)
Desperado
+3 głosów:3
do vetinari: Veti, nie narzekaj, inni już wymyślili zamienniki :))
2020-11-19 13:21:57 (5 lat temu)
vetinari
+2 głosów:2
do Desperado: Doskonale ☺☺☺
2020-11-19 13:35:05 (5 lat temu)
Darek Pawlak
+1 głosów:1
do vetinari: No to faktycznie kiepsko dla was, jak piwa nie ma gdzie wypić. Wpadło mi w ręce zdjęcie z interwencji w Czechosłowacji gdzie się odgrażaliście się białymi napisami na murach: "Utopimy vas w pivu!" a teraz nawet tego nie ma ;-)
2020-11-21 16:35:20 (5 lat temu)
do Darek Pawlak: No.....smutne czasy nadeszly....bardzo smutne ☺
2020-11-21 16:59:48 (5 lat temu)
4elza
Na stronie od 2019 luty
7 lat 3 miesiące 27 dni
Dodane: 17 listopada 2020, godz. 5:57:35
Autor zdjęcia: 4elza
Autor: 4elza ... więcej (15837)
Rozmiar: 1900px x 1185px
1 pobranie
659 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia 4elza
Obiekty widoczne na zdjęciu
Wolności 1
więcej zdjęć (9)
ul. Wolności
więcej zdjęć (1173)
Dawniej: Kaiser Strasse, Adolf Hitler Strasse
Dzisiejszą ulicę Wolności wytyczono w latach 1848-1856. Połączyła dzielnice podmiejskie ze stacją kolejową Królewska Huta. Najpierw nosiła nazwę Actienchausse, później przemianowano ją na Kaiserstrasse. W 1922 roku, po przejęciu miasta przez Polskę, wprowadzono nazwę Wolności, która – oprócz krótkiej, wojennej przerwy na Hitlerstrasse – trwa do dzisiaj. Ulica Wolności ma prawie dwa kilometry długości i w dużej części zabudowana jest interesującymi kamienicami z przełomu XIX i XX wieku. Uwagę zwracają style historyczne, których najpiękniejszym reprezentantem jest neogotycki gmach Poczty Głównej. Secesję reprezentują chociażby: kamienica pod numerem 21, mieszcząca kiedyś aptekę, czy kamienica „Pod Dzwonem” (na rogu „Wolki” i ul. Sobieskiego) z najdłużej działającą w Chorzowie restauracją. Najstarszym budynkiem jest neorenesansowa willa z 1871 roku, stojąca na rogu ulicy Żeromskiego. Prawie naprzeciw niej wznosi się pierwszy chorzowski drapacz chmur – modernistyczny budynek Komunalnej Kasy Oszczędności z 1937 roku. Pod numerem 22 mieści się kino Panorama - jedno z najstarszych w Polsce. Działało już przed pierwszą wojną światową. W tym miejscu koniecznie trzeba przywołać postać urodzonego w Chorzowie Franza Waxmana. Ten dyrygent i kompozytor zrobił oszałamiającą karierę w Hollywood - dwukrotnie otrzymał Oscara! Współczesna Wolka i ta ze starych pocztówek są bardzo podobne. Niewiele obiektów ubyło. Chociaż - po jednym została wyrwa. W 1940 roku hitlerowcy zburzyli monumentalną synagogę, która znajdowała się pod nr. 12.