|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 14 głosy | średnia głosów: 6
11 października 2020 , Dąbrówka 13. |
Tutaj też jest coś nie tak 2024-12-06 22:09:28 (rok temu)
W tej wichurze przeżyłem pierwszy w życiu wypadek samochodowy, a miałem dopiero 4 lata. Ośmioletni gów..arz wbiegł nam pod auto, i wylądowaliśmy w rowie (ja, mama, tato i babcia). Na szczęście skończyło się dla wszystkich siniakami i drobnymi zadrapaniami. Młody sprawca nawet nie został draśnięty, no chyba że przez swoich rodziców, po tym jak się dowiedzieli co wyczynił ;-) 2024-12-06 22:53:30 (rok temu)
do pawulon: Możesz jaśniej ? w jakiej wichurze ? 2024-12-06 23:07:36 (rok temu)
do ylooC: W Dąbrówce. Przecież logiczne chyba jest, że nie piszę pod zdjęciem tej miejscowości o czymś co działo się gdzieś indziej. Ja wiem, późna pora.... rozumiem cię ;-) 2024-12-06 23:13:44 (rok temu)
do pawulon: "W tej wichurze" ... nie sugeruje że była w Dąbrówce... ot cały glimatias 2024-12-06 23:15:05 (rok temu)
do ylooC: Dopiero co pisałeś pod innym zdjęciem że lubisz przyswajać nowe informacje, skoro tak, to jeśli jeszcze nie wiedziałeś, wichurą potocznie nazywa się małe miejscowości. Zapamiętasz? 2024-12-06 23:34:09 (rok temu)
do da signa: Musiało się coś źle przekopiować 2024-12-07 12:39:58 (rok temu)
do da signa: Przy okazji zrobię nowe i podmienię. 2024-12-07 12:41:12 (rok temu)
do pawulon: Nie wiem gdzie małe miejscowości nazywa się wichurą.... FP uczy... więc przyjmuję i teraz twoja wypowiedź ma sens. Mimo, że nazywanie małych miejscowości wichurą nie ma sensu :) Ale ok... 2024-12-08 00:17:41 (rok temu)
do ylooC: Ja słyszałem wiele razy takie określenie, sam kiedyś tak mówiłem :) 2024-12-08 00:56:18 (rok temu)
do ylooC: Tak, nazwa pochodzi od hulającego między domami wiatru czyli nielicznej, rzadkiej zabudowy. Określenie o niebo subtelniejsze od "gdzie psy d... szczekają". Na pewno znasz "wygwizdów" - też z tego gatunku ;-) Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dod. 2024-12-08 09:58:29 (rok temu)
do ZPKSoft: "Wichura" to chyba jakiś lokalizm, nigdy się nie spotkałem z takim określeniem. Natomiast znam na takie miejscowości określenie - "wygwizdów", też od wiatru. Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edit 2024-12-08 10:08:31 (rok temu)
do yani: Mi się Wichura kojarzy z filmem :) 2024-12-08 10:35:57 (rok temu)
do da signa: No tak, wiadomo zresztą z jakim... :) 2024-12-08 10:36:32 (rok temu)
do yani: Czyli co, jak ty czegoś nie znasz, to znaczy że tego nie ma? Jak widzisz, nie tylko ja znam to określenie. Jest takich więcej: zadupie, pipidówka, i pewnie jeszcze wiele innych. 2024-12-08 10:40:37 (rok temu)
do pawulon: Nie napisałem, że nie ma, tylko iż się nie spotkałem - czytaj ze zrozumieniem. 2024-12-08 10:44:26 (rok temu)
do yani: Tak właśnie robię, i tobie też polecam. 2024-12-08 10:49:44 (rok temu)
do pawulon: Może ta "wichura" to nasze lokalne określenie. Jakieś 20 lat temu kiedy dużo częściej używałem potocznych słów / młodzieżowego slangu spotkałem się z jedną dziewczyną ze świętokrzyskiego i rozbawiło ją kiedy powiedziałem "siora" zamiast "siostra". Poznałem wtedy ich regionalne, młodzieżowe słownictwo, to była ciekawa rozmowa. 2024-12-08 12:17:07 (rok temu)
do Neo[EZN]: Pełno jest takich regionalizmów, ale co do "wichury", to osobiście nie spotkałem nikogo kto by nie znał takiego określenia, co nie znaczy że takich osób nie ma. Kiedyś na wsi koło Poznania ktoś zapytał mnie czy poczęstuję go ćmikiem, chwilę mi zajęło zrozumienie o co mu chodzi, a on chciał papierosa ;-) Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka 2024-12-08 12:36:51 (rok temu)
do pawulon: Mnie kilka lat temu jeden "zakapior" na ulicy Hercena spytał czy wiem gdzie jest szulernia. Nie wiedziałem o co mu chodzi, myślałem że to potoczna nazwa lombardu a to miejsce do gry w karty (za pieniądze). Pewnie to słowo zna każdy na FP ale spotkałem się z wtedy nim pierwszy raz. 2024-12-08 13:57:26 (rok temu)
do pawulon: Takie zderzenia z innymi gwarami bywają zabawne. Z "wichurą" też nigdy się nie spotkałem, ale "wygwizdowa" sam używam. "Ćmik"- normalna rzecz u nas. Lubię wszelkie dialekty i gwary, świetnie się tego słucha, ale niestety coraz rzadziej słychać. Często przyłapuję się na tym, że jakieś słówko mi się przypomni, które normalnie było w użyciu 30 lat temu. 2024-12-08 21:28:48 (rok temu)
do Tomiko: A wiesz co to szwamka? ;-) 2024-12-08 23:00:24 (rok temu)
do pawulon: Gąbka 2024-12-09 00:15:51 (rok temu)
do ZPKSoft: wygiwzdów tak.. to raczej powszechne określenie. Wichura... kompletnie mi nie znane określenie. Kończmy temat bo wejdziemy zaraz w dyskusję na temat gwar... a to nie ma większego sensu. 2024-12-09 00:58:50 (rok temu)
do Jac64: Brawo Ty ;-) 2024-12-09 09:19:19 (rok temu)
do yani: Dlaczego mi się te zdjęcie nie otwiera? 2024-12-09 09:32:57 (rok temu)
do Eugeniusz S.: U mnie jest dobrze. 2024-12-09 09:35:22 (rok temu)
do pawulon: Mnie się pojawia nowy budynek 2024-12-09 09:41:15 (rok temu)
do Eugeniusz S.: Była podmiana zdjęcia. 2024-12-09 09:43:02 (rok temu)
do ZPKSoft: Już jest dobrze po wylogowaniu. 2024-12-09 09:44:59 (rok temu)
do Eugeniusz S.: U mnie pomogło Ctrl+F5, nie trzeba się było wylogowywać. Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka 2024-12-09 09:53:13 (rok temu)
do pawulon: Z wichurą w tym znaczeniu nigdy się nie zetknąłem. Popytam jeszcze znajomych :-) A jak już o różnych słowach mowa, to w 1981 nasze liceum w Szczecinie odwiedził były absolwent studiujący we Wrocławiu i przekazał nam, że słow "laska" tamże oznacza dziewczynę. Po kilku latach już cała Polska tak mówiła. 2024-12-09 10:54:14 (rok temu)
do Jazzek: Prawda, słowo "laska" we Wrocławiu często się spotyka. Może to skojarzenie od czeskiego "laska nebeska", znaczącego tyle co "miłość niebiańska", ale to tylko moje spekulacje. 2024-12-09 12:06:38 (rok temu)
do Jazzek: Słowo laska ma wiele znaczeń ...;) 2024-12-09 12:32:08 (rok temu)
do pawulon: Jeszcze trzeba wyjaśnić pojęcie słowa potocznie. Ciekawe czy jest to ogółowi zrozumiałe : np. poszedłem na dwór do sklepu po czerstwy (dla Vetinariego čerstvý) chleb?. Nie wiem czy wszyscy Poznańczyki to rozumieją, o wuchcie ajzoli i dynksach nie wspomnę :-) 2024-12-09 13:36:01 (rok temu)
do grgrz: čerstvý czyli w tym przypadku oczywiście świeży :) 2024-12-09 13:39:34 (rok temu)
do grgrz: U mnie słowo dynks ( dinks) jest bardzo przydatne, zastępuje wszystkie fachowe nazwy elementów mechanicznych itp. 2024-12-09 13:43:37 (rok temu)
do da signa: Szczególnie jak masz teges z dinksem ;-) 2024-12-09 13:51:33 (rok temu)
do pawulon: I z wihajstrem :) 2024-12-09 14:05:23 (rok temu)
do da signa: Określenie techniczne to dyngs. Dynks, to w Warszawie mówi się na denaturat. Niby jedna litera, ale to tak jak z robieniem łaski i laski... :)) 2024-12-09 14:18:36 (rok temu)
do da signa: Słusznie, wihajster musi być ;-))) 2024-12-09 14:21:21 (rok temu)
do yani: Dyngs=denaturat, to się zgadza, ale ja wolę określenie "rum na kościach" ;-) 2024-12-09 14:24:00 (rok temu)
do da signa: Ogólnie rzecz biorąc, takie coś, z takim czymś, bez takiego czegoś ;-) 2024-12-09 14:25:41 (rok temu)
do pawulon: Jest jeszcze określenie - "dykta". "Rum na kościach" nie znam, ale popularne jest "jagodzianka na kościach" - adekwatne do koloru. :) 2024-12-09 14:26:45 (rok temu)
do pawulon: Kiedyś widziałem jak facet otwarł przyłożył do ust wypił ćwiartkę tego likieru. 2024-12-09 14:46:43 (rok temu)
do Eugeniusz S.: I przeżył? 2024-12-09 14:53:58 (rok temu)
do yani: U nas dykta😄 2024-12-09 15:54:32 (rok temu)
do pawulon: Tak 2024-12-09 15:56:08 (rok temu)
do Eugeniusz S.: Też byłem świadkiem identycznej sytuacji - facet na ulicy wyjął z teczki pół litra denaturatu, wypił jednym haustem chyba z połowę, schował butelkę z powrotem i poszedł dalej. 2024-12-09 16:20:18 (rok temu)
do da signa: Bo dynks od tego właśnie jest. W duńskim też jest takie słowo- dims. 2024-12-09 19:15:25 (rok temu)
do pawulon: Szwamka/szwampka- no jasne, tej. A'propos dykty- przychodzi facet do sklepu (w Wlkp. mówi się "do składu", bo "sklep" to "piwnica") i ochrypłym głosem mówi: Poproszę denaturat. Ekspedientka (u nas "sklepowa") - Nie ma. Na to facet- To jakieś inne wino proszę. :) 2024-12-09 19:19:38 (rok temu)
do da signa: Wihajster, to jak nie wiesz jak coś nazwać (z niemieckiego: wie heisst er - jak on się nazywa) :)) 2024-12-09 19:25:42 (rok temu)
do max: Dyngs, albo dings (nie dynks, bo to denaturat) też z niemieckiego - "das Ding". 2024-12-09 20:42:27 (rok temu)
do yani: Dwóch pijaczków pije denaturat gdzieś w bramie w środku dnia. Jeden mówi: – Słyszałeś, że od picia denaturatu można stracić wzrok? – Nie marudź, tylko szybciej polewaj, bo się ściemnia! 2024-12-09 22:41:16 (rok temu)
do yani: Na Śląsku to się nazywa Bryna i ci co to piją to bryniorze, 2024-12-09 22:42:57 (rok temu)
do Eugeniusz S.: U nas, oprócz dykty, mówi się "brynda" i "bryndziorze". 2024-12-09 22:57:47 (rok temu)
|
|
Na stronie od 2015 styczeń
11 lat 4 miesiące 5 dni |