starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 21 głos | średnia głosów: 5.98

Polska woj. mazowieckie Warszawa Wola - Czyste ul. Wolska

Lata 1959-1967 , Ul. Wolska przed wiaduktem kolejowym linii Warszawa Czyste (Zachodnia) - Warszawa Gdańska. W tle kościół św. Wojciecha.

Skomentuj zdjęcie
Jarosław Dubowski
+2 głosów:2
Ku fotografującemu zbliża się ciągnik balastowy Tatra T141.
2011-02-05 19:46:30 (15 lat temu)
Danuta B.
+1 głosów:1
do Jarosław Dubowski: Czy ten fakt może przybliżyć datę wykonania zdjęcia?
2011-02-05 19:50:10 (15 lat temu)
Danuta B.
+3 głosów:3
Te zdjęcia są wspaniałe, doceni, kto wgryzie się w miejsce. Porównanie z dzisiejszym widokiem na stronie np. norc ukazuje jak dalece zmieniły się te ulice i zabudowa. Dodam, że są to skany negatywów, za które dziękuję ojcu Kavikva (Jarwinowi). Klatki w większości są mocno prześwietlone, prawie białe. Sporo pracy włożyliśmy w wydobycie tych obrazów i ich identyfikację. Ale warto było.
2011-02-05 20:48:48 (15 lat temu)
WW
+2 głosów:2
do Danuta B.: Tak, to są unikalne dokumenty - z oficjalnych publikacji nigdy byśmy się nie dowiedzieli, jak te miejsca wyglądały. Pokazywano tylko Warszawę \"odbudowaną\", czyli ograniczoną ilość ogranych motywów.
2011-02-05 22:33:03 (15 lat temu)
Neo[EZN]
+1 głosów:1
do WW: Z Wrocławiem było identycznie. Pokazywano w książkach i na pocztówkach piękny Rynek, plac Solny, nowe osiedla (Gajowice, plac Kościuszki) - kiedy w tym samym czasie kawał miasta był jedną wielką ruiną. Dlatego kiedy obejrzałem zdjęcia z książki \"Das heutige Schlesien\" to zobaczyłem niemalże inny świat - Wrocław widziany od kuchni. To książka wydana przez Niemców więc oni nie musieli uprawiać propagandy sukcesu a w zasadzie może i uprawiali propagandę upadku miast przejętych przez Polaków. Więc zestawiając te zdjęcia otrzymuje się niesamowity kontrast.
2011-02-05 22:36:51 (15 lat temu)
† ML
+1 głosów:1
do Danuta B.: Jeśli prześwietlone - to prawie czarne. jeśli niedoświetlone - to białe. Z ilości osiągniętych szczegółów sądze, że były prześwietlone, czyli czarne (gęsty negatyw)
2013-02-04 12:31:50 (13 lat temu)
Danuta B.
+1 głosów:1
do † ML: Nie - są prawie białe.
2013-02-04 13:19:34 (13 lat temu)
do Danuta B.: Prześwietlone odnosi się do negatywów, więc jak jest on niemal biały, to jest prześwietlony, a z kolei zdjęcie w pozytywie - niedoświetlone. Wiele takich jasnych negatywów mam do obróbki, ale efekty są zadowalające, nie wiem, jak to wychodzi innym, mnie nie najgorzej, w każdym razie wiem, jak z nich "wyciągnąć" tak słabo utrwaloną treść i pobawić się w parametry takie jak półcień, cień, podświetlenie itp.
2013-02-04 14:32:16 (13 lat temu)
† ML
+2 głosów:2
do Stenek: Nic z tej dyskusji nie rozumiem. Jeśli negatyw jest prawie przezroczysty, to znaczy, że został niedoświetlony i straciliśmy szczegóły w cieniach. I święty Boże nie pomoże. Tak uczył mnie Tadeusz Cyprian, Witold Dederko i inni. Natomiast negatyw bardzo ciemny posiada informacje w cieniach i ich wydobycie zależało od długości naświetlania w czasie robienia pozytywów. Nie znam (jeszcze) techniki scanowania negatywów, ale przypuszczam, że nie różni się ona zbytnio od robienia odbitek na papierze. Czyli negatywy, z których powstały te wspaniałe zdjęcia Woli nie były takie "białe". :-)
2013-02-04 18:03:40 (13 lat temu)
do † ML: Ja bym Pana Boga w te sprawy nie mieszał, On jest od ważniejszych spraw. Terminologia fotograficzna jest być może różnie używana przez różnych ludzi, a wygląda na to, ze na pewno. W gronie osób, które znam, funkcjonuje takie znaczenie, jakie opisałem. Wychowywaliśmy się w różnych okolicznościach, jedni mówią tak, inni inaczej, nie każdy miał dostęp do mądrych fotograficznych ksiąg, moze warto to zauważyć. Raz odnosimy to pojęcie do negatywu, raz do pozytywu - to kluczowa sprawa. Ja pracując w domowej ciemni dokonywałem pierwszej oceny negatywu i jeśli mi na stole mocno świeciło z niego światło z powiększalnika, to go nazywałem prześwietlony. W tym układzie niema sensu "nawracać" kogokolwiek na "nasz" sposób rozumienia terminów prześwietlony, niedoświetlony. Nie ma też sensu (w mojej ocenie) się spierać, czyje rozumienie tego terminu jest właściwe.

W sumie tutaj najważniejsze jest, aby każdy negatyw (prześwietlony, niedoświetlony) tak przetworzyć, żeby powstał z niego cyfrowy pozytyw, który potem tutaj pokazujemy i z przyjemnością oglądamy - bo to pokazywanie na FP jest chyba najważniejsze
2013-02-04 23:27:00 (13 lat temu)
† ML
+1 głosów:1
do Stenek: Zgadzam się. Efekt jest najważniejszy. Lecz terminologia jest równie ważna, bo gdy pomyli sie cale z centymetrami to potem sonda leci w maliny zamiast na Marsa. Termin "negatyw prześwietlony" oznacza, że padło na niego za dużo światła i w procesie wywoływania został mocno zaczerniony, jako że zaczernienie jest proporcjonalne do ilości aktywowanego przez światło halogenku srebra. W przypadku niedoświetlenia negatywu elementy najmocniej odbijające światło dają ślad na negatywie, a elementy odbijajace światło słabiej nie daja żadnego obrazu na negatywie i zostają utracone w procesie powstawania pozytywu. Tak więc w dyskusjach proponowałbym stosowanie takiej samej, i na dodatek, poprawnej terminologii. Co do mieszania Pana Boga to użyłem, popularnego dla mojej generacji powiedzonka, określającego sytuację, w której już nic nie można zrobić, aby polepszyć rezultaty. I tylko tyle. :-)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
2013-02-05 00:03:35 (13 lat temu)
A co będzie jak elektronika padnie?

mechanik
2013-02-05 02:18:57 (13 lat temu)
niewypal Jan Kowalski
+1 głosów:1
do Jarosław Dubowski: Ten przewdwojenny inżynier od tych silników , pominięty Nobel.
2013-02-05 02:29:08 (13 lat temu)
do † ML: Już pisałem, że nie ma sensu nawracać kogokolwiek na czyjąś definicję, ale dyskusja trwa, więc się z niej wyłączam.
Skupmy sie na celu, a technika i nazewnictwo nie jest tu tak samo ważna, bo jest tylko dodatkiem pomocnym w jego realizacji.
2013-02-05 09:31:54 (13 lat temu)
Danuta B.
+2 głosów:2
do † ML: Luszczu masz rację, ja pokręciłam. Dostałam zeskanowane negatywy jako odwrócone (czyli pozytywy), a że zapomniałam już, że coś takiego dawniej było i potraktowałam pozytyw jak dzisiejsze zdjęcie.. Zdjęcia są czarne, czyli białe:). Znaczy negatyw jest czarny, a pozytyw prawie biały. Znajdę czas to poszukam na dysku.
2013-02-05 18:51:18 (13 lat temu)
† ML
+3 głosów:3
do Danuta B.: Dzięki, bo już myslałem, że zwariowałem. Może warto byłoby stworzyć na forum dyskusję na temat techniki skanowania negatywów czarno-białych i barwnych. Ja mam tego około 3000 i przymierzam się do kupiena skanera, bo koszt komercyjnego skanowania zwala z nóg.
2013-02-05 20:55:11 (13 lat temu)
do † ML: Jak byś miał waść przetwornicę 110 na 240V plus pracujące złącze SCSI to mogę , nie jutro i nawet nie tak szybko, podrzucić skaner Miinolty, do 36X24 klatki przeznaczony plus slajdy, Ten egzemplarz nawet na ebayu nie schodzi, a nie mam serca wywalić na śmieci. Dyski z softem też mam, Czy to fruwać będzie pod win 7 czy 8 ? nie wiem. Skaner leży u mnie w domu już kilka lat, nie używam od dawna SCSI , preferuję złącze USB, a takich skanerów też tu zatrzęsienie.
2013-02-05 21:02:02 (13 lat temu)
do esski : Dzieki za ofertę. Komputrów ci u mnie doatatek poczynając od mojego ukochanego XTusia z 1986, poprzez 386, 486, Pentium aż do dzisiejszego. Na Pentium jest chyba SCSi, bo nie chciał "łyknąć" Windows XP, ale obawiam się, że będą kłopoty z pojemnością twardziela. Jest tam USB, ale wersja chba nie taka i będą kłopoty z dzisiejszymi pendrive'ami. Doskonale rozumiem niechęć do "złomowania" czegoś, co jeszcze działa. Na szczęście mam miejsce na przechowywanie takiego "zomu" Konwerter z 220 na 110 V mam.Rozumiem, że scanner zza "wielkiej wody" :-)
2013-02-06 21:01:28 (13 lat temu)
Danuta B.
+1 głosów:1
do † ML: Luszczu, znalazłam na dysku oryginał skanu, spójrz tu
2013-02-11 22:14:42 (13 lat temu)
do † ML: Tak, zza wielkiej wody, możesz waść czekać aż przyjadę, a nie wiem kiedy to nastąpi, albo też podaj na PM swój adres pocztowy to wyślę "polamerem" , przesyłką morską, zajmie to mniej więcej dwa miesiące aby dotrzeć za ocean. A jak nie chcesz się bawić SCSI, to skaner dalej sobie będzie u mnie leżał.
2013-02-11 23:08:18 (13 lat temu)
do esski : Jeszcze raz wielkie dzięki za ofertę. Postanowiliśmy jednak z synem nabyć skaner na spółkę, bo on również jest zainteresowany. Transportowanie między nami skanera wraz z komputerem byłoby kłopotliwe. :-)
2013-02-12 19:21:25 (13 lat temu)
do Danuta B.: Dzięki za lekcję poglądową. Widzę, że to nie jest tak "brzdęk i już" i trzeba się do roboty przyłożyć. Wogóle inaczej wyobrażałem sobie proces skanowania i że nasycenie ustawia się podczas zapisu obrazka na dysku. Coś w rodzaju doboru czasu naświetlania w fotografii tradycyjnej. Prześwietlonych negatywów mam sporo z czasów, gdy nie miałem światłomierza, w myśl dewizy "lepiej prześwietlić niż niedoświetlić" Nic to. Kupię skaner to będe nudził o porady. Szkoda, że nasze forum nie ma możliwości cytowania wypowiedzi dyskutantów. A może ma, ale ja nie zauważyłem...
2013-02-12 19:52:06 (13 lat temu)
do † ML: Wrzuć jakieś zdjęcie do porad technicznych i pod nim dyskutujmy.
2013-02-12 19:57:24 (13 lat temu)
do † ML: Z komputerem? A po kiego grzyba ten komputer? Skaner jest wielkości małego pudełka do butow.
2013-02-12 20:10:37 (13 lat temu)
do esski : Bo mamy jeden komputer ze SCSI, a mieszkamy w odległości 20 km od siebie.
2013-02-12 23:20:24 (13 lat temu)
do Danuta B.: OK. Jak już będę miał skaner.
2013-02-12 23:46:02 (13 lat temu)
do † ML: Jeśli to jest desktop, to nie trzeba drałować 20 czy stu kilometrów, wystarczy zaopatrzyć się w kartę SCSI, bodajże 2940, podłączyć skaner, i wio... no z tym "wio." różńie bywa, bo SCSI lubi pływać w tą i tamtą stronę, ale generalnie, jak już się dobrze ustawi, to fruwa latami.
2013-02-13 00:28:17 (13 lat temu)
do Danuta B.: Na pewno jest to przed 1970, bo po lewej stronie nie ma jeszcze osiedla :)
2019-09-23 22:52:50 (6 lat temu)
† Festung
Na stronie od 2003 listopad
22 lat 5 miesięcy 14 dni
Dodane: 4 lutego 2011, godz. 20:28:28
Rozmiar: 1400px x 909px
41 pobrań
9291 odsłon
5.98 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia † Festung
Obiekty widoczne na zdjęciu
ul. Wolska
więcej zdjęć (4841)
Ulica Wolska rozpoczyna się od skrzyżowania z ul. Towarową jako wąska ulica stanowiąca przedłużenie ul. Chłodnej by po kilkuset metrach stać się szeroką arterią będącą przedłużeniem alei "Solidarności". Przecina Wolę, stanowiąc jej główną arterię. Przebiega przez Młynów, Czyste i Ulrychów. Kończy się przy skrzyżowaniu z ul. Fort Wola.
Przed wojną przy Wolskiej 40 znajdował się Pałacyk Michlera. Obecnie nie istnieje, w jego miejscu znajduje się pamiątkowa płyta. Przy Wolskiej 4 mieścił się Dom Przytułku i Pracy (w 1890 przekształcony w Dom Zarobkowy im. Stanisława Staszica).
Przy tej ulicy znajduje się wiele tablic pamięci narodowej, gdyż przez nią przechodził główny atak niemieckich wojsk podczas powstania warszawskiego.
Wikipedia