|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 8 głosów | średnia głosów: 6
19 maja 1937 , Zgliszcza zakładów.Skomentuj zdjęcie
|
Dodane: 15 września 2021, godz. 7:54:45 Rozmiar: 1900px x 1257px
9 pobrań 1801 odsłona 6 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia 4elza Obiekty widoczne na zdjęciu Zbudowano: 1937-05-19 Najpotężniejszy pożar w międzywojennym Poznaniu miał miejsce w środę, 19 maja 1937 r., o godz. 15:45 od uderzenia pioruna zapalił się zbiornik, w którym przechowywany był nieoczyszczony spirytus. Płomienie sięgały pięćdziesięciu metrów. Pożar objął warsztaty stolarskie i ślusarskie Akwawitu, a także trzy wagony kolejowe. Zagrożone były rzeźnia miejska i kościół na Wzgórzu Świętego Wojciecha, z którego do kościoła garnizonowego przeniesiono Najświętszy Sakrament. Temperatura w pobliżu świątyni była tak wysoka, że w mieszkaniach wikariuszy rozsypały się okna i rozgrzały klamki w drzwiach. Z rzeźni miejskiej ewakuowano bydło. Strażacy gasili ogień od strony ul. Północnej i Bóźniczej. Stacjonujący na Cytadeli żołnierze z kompanii telegraficznej również brali udział w akcji gaśniczej, podobnie saperzy z ul. Rolnej, którzy zajmowali się kopaniem rowów i zasypywaniem ziemią mniejszych źródła ognia. Starano się zatrzymać ogień żeby nie rozprzestrzenił się na kolejne trzy, sąsiadujące ze sobą, zbiorniki, w których znajdowały się się cztery miliony litrów spirytusu, w kolejnym półtora miliona. Jednak pożar zaatakował dalej, w związku z czym strażacy poważnie rozważali spuszczenie spirytusu kanałami do Warty. Mimo wszystko ogień udało się opanować. Nad ranem zawartość alkoholu w uratowanej części zbiornika wynosiła tylko 6 procent. Straty po pożarze oszacowano łącznie na ok. 3 mln zł. Putiatycki ocenił je na 15 mln zł. Jego zakłady graficzne spaliły się doszczętnie i już nigdy nie zostały odbudowane. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych, jednak wielu ludzi ucierpiało. Akwawit SA więcej zdjęć (4) ul. Bóżnicza więcej zdjęć (17) |