starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. zachodniopomorskie powiat stargardzki Stargard ul. Warowna Pizzeria "U Jana"

1965 , 12 lipca 1965 r. Kronika Powiatu informowała: „Rejonowe Zakłady Gastronomiczne zakończyły modernizację wnętrza kawiarni przy ul. Warownej 1” (obecnie „Pizzeria u Jana”).

Skomentuj zdjęcie
Na pierwszym planie "nieopisana" kamienica. Może jakiś dopisek. Dopisuję do obu ulic.
2021-11-15 20:27:05 (4 lata temu)
do Mariusz Brzeziński: Kamienica na pierwszym planie juz nie istnieje i nie ma gdzie jej umieścić. Istnieje za to Pizzeria widoczna w tle.
2021-11-15 20:52:08 (4 lata temu)
do Wojciech Szuba: Może odnajdzisz jej stary numer, to zrobimy obiekt.
2021-11-15 21:05:31 (4 lata temu)
do Mariusz Brzeziński: Ja również lubię porządek i dbałość o detale, ale nie jestem w stanie wszystkiego sprawdzić. Może jak będę na emeryturze to bedę miał więcej czasu. Na tą chwilę robię poprawki, w momencie gdy natrafiam na kolejne zdjęcie, które przy okazji tłumaczy jakieś wcześniejsze zdjęcie.
2021-11-15 21:18:10 (4 lata temu)
do Wojciech Szuba: Dodaję zdjęcia ze Stargardu od dziesięciu lat i na pewno można do nich coś dopisać i poprawić.
2021-11-15 21:30:13 (4 lata temu)
Wojciech Szuba
Na stronie od 2020 styczeń
6 lat 3 miesiące 24 dni
Dodane: 14 listopada 2021, godz. 1:10:29
Rozmiar: 1900px x 1184px
4 pobrania
969 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wojciech Szuba
Obiekty widoczne na zdjęciu
restauracje
Pizzeria "U Jana"
więcej zdjęć (4)
ul. Warowna
więcej zdjęć (146)
Dawniej: Westmauerstr
Westmauerstr. oryg. "ul. Przy Zachodnim Murze" (W.S)
ul. Bolesława Chrobrego
więcej zdjęć (559)
Dawniej: Grosser Wall (od ul. Portowej do mostu na ul Gdańskiej), Johannisstrasse (od pl. Wolności do ul. Portowej)
Zabudowę ulicy stanowiły 2 lub 3 kondygnacyjne kamienice z lokalami usługowymi na parterze, o czym informowały liczne szyldy lub napisy na elewacjach budynków. Reprezentacyjny charakter ulicy widoczny jest w detalach architektonicznych. Uwagę widza zwracają drzwi widoczne po lewej, a także balkon i secesyjne kandelabry gazowe. Po prawej stronie dostrzec można skrzynkę na listy. Przy tej ulicy pod numerami 28/29 mieszkał Carl Rasch, właściciel fabryki likieru (niewielki fragment tej kamienicy widoczny jest na skraju pocztówki po lewej), kupiec Gustaw Luhde, mistrz rzeźnicki August Garbrecht. Po drugiej zaś stronie ulicy pod nr 8 mieścił się „Zajazd pod gwiazdą” Hermanna Fritza. Przy ulicy Wielkiego Wału były także nieruchomości będące własnością firmy F. J. Mampe. Do najbardziej znanych mieszkańców Grosser Wall należał właściciel fabryki sody i mydła Hermann Bumcke oraz nadburmistrz Hermann Pehlemann.

---------
Ze wspomnień Ingrid Schwichtenberg z domu Ziemer Zam. Stargard, Grosser Wall 17 (ul.Chrobrego)
"W czasie bombardowanie trzęsła się piwnica. Nagle ogromny huk. Światło zgasło, a nas rzuciło na ziemię. W świetke latarek kieszonkowych niewiele można było zobaczyć, wszystko spowijał gęsty pył.
Dopiero następnego dnia zobaczyliśmy, że siedzieliśmy przy kominie, do którego wpadła bomba, która nie eksplodowała.
Pomiędzy poszczególnymi falami nalotów mężczyźni chodzili na górę aby ugasić ewentualne pożary. Przymocowywali zasłony osłaniając nimi zniszczone wybuchami okna. Niektóre zdejmowali, aby nie zajęły się płomieniami od iskier i nie podpaliły mieszkań.
Kiedy od czterdziestu pięciu minut nie słychać było samolotów, wyszliśmy z piwnicy na zewnątrz. Nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom, wszędzie pożary, dym zapierał nam oddech. Nasz dom wprawdzie jeszcze stał, ale wciąż słychać było eksplozje i dzwięki przypominające serie z karabinów maszynowych. Czy to były tylko odgłosy płomieni, czy jednak zapach nas nie mylił i wybuchały pancerfausty składowane w pobliżu szkoły oraz amunicja w spichlerzu Goldfarba?
Z powodu ogromnego żaru oraz coraz większego zadymienia musieliśmy się wydostać ze starego miasta. Mieliśmy nadzieję, że na zewnątrz, wśród ostałych budynków znajdziemy jakieś schronienie. Wzieliśmy nasz zapakowany wózek z szopy i ruszylismy w stronę osiedla, do mojego wujka mieszkającego przy Bismarckweg (ul.Wielkopolska). Wspinając się Johanisstrasse (ul.Chrobrego) musieliśmy się zatrzymać – nie tylko przez żar i dym, ale przez powstałą burzę ogniową. Przejście było niemal niemożliwe.
Całe śródmieście stało się morzem ognia. Nie dało się rozróżnić żadnych szczegółów."

żródło FB:Stargard in Pommern (W.S)