|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 5.92
Lata 1964-1965 , "Elewacje" projektowanej Jeleniej Góry. Na górnym rysunku widok od strony południowej gdzie widać kilka punktowców stojących w miejsce wyburzonych budynków przy ulicach Długiej, Krótkiej, Bankowej i Wyszyńskiego. Na dolnym rysunku widać miasto od północy. Od prawej wysoki hotel Orbisu stojący pomiędzy Forteczną, a Podwalem, nastepnie w lewo na pierwszym planie budynki administracji i biblioteki. Te budynki stoją na tle zarysu budynków, niestety wybudowanych, przy Kopernika.Skomentuj zdjęcie |
Dodane: 16 marca 2011, godz. 8:37:57 Rozmiar: 1426px x 800px
11 pobrań 1667 odsłon 5.92 średnia ocen Poprzednie i następne zdjęcia † KazimierzP Obiekty widoczne na zdjęciu Plan Tunikowskiego więcej zdjęć (15) Zbudowano: 1965 Po częściowym wyburzeniu Jeleniej Góry i postawieniu nowej rynkowej pierzei maślanej zlecono w 1964 roku opracowanie planu zagospodarowania Pracowni nr 1 Miastoprojektu Wrocław której szefem był dr inż. arch. Roman Tunikowski. Znany on jest Wrocławianom jako ten który zaprojektował we Wrocławiu KDM. Na potrzeby planu zagospodarowania Jeleniej Góry opracowano wytyczne urbanistyczno architektoniczne, wykonano dokumentację fotograficzną. Projektant z zespołem opracował plany, zostały one przyjęte i w ślad za nimi wyburzono część miasta i postawiono atrapy starych budowli, oraz kilka typowych budynków z wielkiego bloku, np typu: "wbl co14". Kiedy w Miastoprojekcie projektowano pierzeję wschodnią to akurat miałem w tej pracowni w zespole pana Osowicza (ojca wrocławskiego planisty) praktykę, nie przypuszczałem wtedy, że będę mieszkał w tym mieście i zył jego problemami!;-) Na szczęście dla miasta nie uzyskano środków na pełne zrealizowanie zamiarów i dzięki temu nie wyburzono kwartału ograniczonego ulicami: Krótka, Bankowa, Wyszyńskiego. Bo wszystkie tu budynki miały być wyburzone, a w ich miejsce postawione kilka punktowców! W latach siedemdziesiątych, gdy powstało nowe województwo, zlecono kolejny plan dla mgr inż. arch. Andrzeja Stachonia. To opracownie było "z innej bajki", ale to już będzie w innym obiekcie! |