starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 6 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. zachodniopomorskie powiat stargardzki Stargard ul. Pocztowa

Lata 1900-1914 , Breitestrasse

Skomentuj zdjęcie
Wojciech Szuba
+5 głosów:5
Kobieta po prawej stronie ewidentnie rozmawia przez komórkę.
2022-01-01 22:36:06 (4 lata temu)
nyskadolniak
+1 głosów:1
do Wojciech Szuba: Ubiór kobiety z komórką (jak i pozostałych) zupełnie nie pasuje do lat 20-ych. Bardziej 1900-1912.
2024-05-14 16:32:01 (rok temu)
do nyskadolniak: Gdyby to było we Wrocławiu czy w Berlinie - zgoda. Ale na prowincji inaczej, a nawet w Katowicach na przełomie lat 60/70 można było jeszcze spotkać pojedyncze "omy" ubrane "po chłopsku" w tradycyjne śląskie kiecki z zapaską.
2024-05-14 16:38:47 (rok temu)
nyskadolniak
+3 głosów:3
do Jarosław Dubowski: Oddalająca się prawym chodnikiem Pani wygląda na elegancką i szacowną obywatelką równie szacownego i zamożnego hanzeatyckiego miasta Stargard. Pozostaję przy swojej opinii co do datowania.
2024-05-14 17:19:53 (rok temu)
Wojciech Szuba
Na stronie od 2020 styczeń
6 lat 3 miesiące 8 dni
Dodane: 1 stycznia 2022, godz. 22:33:24
Rozmiar: 1540px x 968px
5 pobrań
545 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wojciech Szuba
Obiekty widoczne na zdjęciu
ul. Pocztowa
więcej zdjęć (68)
Dawniej: Breitestrasse
Wspomnienia Oskara Miehle zam. Stargard, Breitestrasse 25 (ul. Pocztowa)
"18 lutego 1945 roku na ulicę Hindenburga (Czarnieckiego) spadły pierwsze bomby.
Następnego ranka byłem bardzo niespokojny. Chciałem poukładać worki z piaskiem na rusztach przy okienkach piwnicznych. Kiedy szukałem ich w całym domu usłyszałem hałas nadlatujących samolotów. Ale nie było alarmu bombowego. Nagle potęzna eksplozja – drzwi, obrazy, kawałki szkła i tynk z sufitu – wszystko spadło na mnie. Najpierw schowałem się pod fortepian, ale za chwilę pobiegłem schodami w dół, do piwnicy.
Bombardowanie naszego kwartału trwało półtorej godziny. Obrona nie istniała. U nas, a także w sąsiednich domach zakwaterowani byli żołnierze, ich pojazdy stały na ulicy.
Około trzydziestu bomb spadło w bezpośrednim pobliżu, sąsiednie domy zostały trafione. Jedna z pierwszych trafiła budynek trzy metry od mojego mieszkania. Przebiła dach, stropy i eksplodowała dopiero w piwnicy zabijając wszystkich szukających tam schronienia.
Tam, gdzie planowałem ułożyć worki z piaskiem leżał teraz zabity Polak. Przechodził on tędy ze swoim wózkiem.
Drugie bombardowanie przeżyliśmy około godziny 19.00, a potem jeszcze trzecie około 23.00. Lotnicy mieli dobrze oświetlone cele, większość domów płonęła.
Nasza kamienica, przy Breitestrasse 25 (Złotników/Pocztowa) została trafiona od strony pierwszego piętra. Pokój przylegający do naszej jadalni zniknął wraz ze znajdującymi się poniżej pomieszczeniami mistrza ślusarskiego, pana Zastrow."
Źródło: FB - Stargard in Pommern (W.S)