starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 15 głosów | średnia głosów: 6

Polska woj. dolnośląskie Wrocław Stare Miasto ul. Odrzańska Kamieniczki "Jaś i Małgosia"

1980 , Rynek. Przed słynną Księgarnią, Jasiem i Małgosią oraz remontowanym po pożarze Kościołem Garnizonowym. Po lewej, przedwojenny słup ogłoszeniowy.

Skomentuj zdjęcie
Wózek dla Tereski ;-)
2022-02-17 17:06:34 (4 lata temu)
esski
+3 głosów:3
Sugeruję wklepywać znaczniki, ta dość długa lista przypisań nic nie mówi każdemu spoza tematu Rynek we Wrocłąwiu, w przypadku znaczników zainteresowany tym ujęciem zobaczy znaczniki, będzie miał zdecydowanie lepsze rozeznanie w nieznanym sobie terenie.
2022-02-17 18:11:39 (4 lata temu)
ZPKSoft
+1 głosów:1
do esski : Racja, lista przypisań robi się długa a i tak trudno się rozeznać co gdzie jest na zdjęciu.
2022-02-17 18:13:23 (4 lata temu)
Sądziłem, że to raczej ‘’obowiązek’’ precyzyjnie opisywać co jest na zdjęciu. Znaczników nie potrafię. Wedle życzenia likwiduję. Mam nadzieję, że spaloną Bazylikę i kamieniczki rozpozna nawet obcokrajowiec.
2022-02-17 18:54:29 (4 lata temu)
esski
+2 głosów:2
do Anneob: w każdym przypadku, nie ma wyjątków, jeśłi uznasz że jakiś uwieczniony zdjęciem obiekt nadaje się na znacnzik to: otwierasz notki.. w formularzu dodawania znaczników klkinij na jakiś tam obiekt.. pojawi się pytanie.. jaki numer ma tenże o obiekt.. wpisujesz tam...dla przykłądu pomnik hrabiego ma numer b8735, akceptujesz i .. już gotowe.. albo wklejasz kolejny znacnzik albo zamykasz formularz i idziesz dalej.. spróbuj.. próbami serwera nie rozwalisz..
2022-02-17 18:58:50 (4 lata temu)
ZPKSoft
+3 głosów:3
do Anneob: Znaczniki nie są sprawą trudną. W pasku nad zdjęciem masz "notki". Po kliknięciu otwiera się okno , klikasz dwa razy w miejscu gdzie ma być znacznik i pojawia się okienko do wpisania id obiektu - np. dla bazyliki to b9067, potem tylko "akceptuj' i gotowe. Przy dodawaniu kolejnych idzie szybciej.
2022-02-17 21:08:05 (4 lata temu)
do ZPKSoft: :-))
2022-02-17 22:20:15 (4 lata temu)
Anneob
+1 głosów:1
do ZPKSoft: Dziękuję za porady :)
2022-02-17 23:38:36 (4 lata temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do Anneob: Dodałem znacznik bazyliki. Gorąco zachęcam Cię do otwierania nad zdjęciem zakładki: "Notki".
Klikasz dwa razy na obiekt.
Pojawia się okienko.
Wpisujesz ID bazyliki św. Elżbiety Węgierskiej.
Klikasz "Akceptuj".
Klikasz "Powrót do zdjęcia". Spróbuj, to jest naprawdę proste.
Nie obrażaj się. Masz wspaniały dorobek za co Cię szanuję. Jeżeli masz problem napisz do mnie na priv :)
P.S. Pytanie do kolegów: Gdzie postawić znacznik, kiedy Jaś i Małgosia to osobne kamieniczki, a obiekt jest jeden?
2022-02-18 07:05:02 (4 lata temu)
Licho
+2 głosów:2
do Wacław Grabkowski: Ja bym w takiej sytuacji postawił na bramce między nimi :-)
2022-02-18 09:27:45 (4 lata temu)
do Licho: Dzięki.
2022-02-18 11:15:18 (4 lata temu)
atom
+1 głosów:1
do Anneob: Mnie się udało opanować notki, Ty też dasz radę :-)
2022-02-18 12:54:49 (4 lata temu)
Anneob
+2 głosów:2
Przyznam, że to dość zniechęcające. Udowadnianie, że nie jestem np. słoniem. Jak widać, jestem nie z tej epoki. Wpajano nam ‘’maluczkim’’, że gdy przedstawia się jakiś dokument należy dokładnie podać wszystkie dane. Datę, miasto (wieś) ulicę nr domu i czas. Jak widać, to się zmieniło. A nawet ’’wyrodziło’’. Wydaje się, że na zdjęciu ważne są równolegle, dwie rzeczy. Nie tylko gdzie i kiedy jest wykonane, ale też, co przedstawia! Przykład. Na Stronie jest ogromna ilość zdjęć z np. archiwów niemieckich. Z obcymi żołdakami na naszych ulicach i wsiach. Pod zdjęciem jest podpis ‘’sztampowy’’ Tu i tu. Data. Pod zdjęciem inni użytkownicy debatują, że to nie tu tylko gdzie indziej. Tylko czasem wspomina się, że to np. rozstrzelanie. Najczęściej dramatycznej sceny jakby nie widziano na zdjęciu. Klawo. Takie zdjęcie ‘’idzie’’ w Świat gdzie nie mają pojęcia o naszej historii, dramatach, napaściach, zbrodniach. Kto był katem a kto ofiarą. Nic dziwnego, że np. Amerykanie pytają ,,…Dlaczego wy Polacy, widząc co dzieje się w Oświęcimiu nie wystawialiście np. pikiet czy demonstracji przed Obozem, w ramach protestu’’..
2022-02-18 13:08:24 (4 lata temu)
fantom
+5 głosów:5
do Anneob: Ale mowa jest o zwyczajnym technicznym przypisywaniu fotek i o oznaczaniu na nich obiektów.
A to wg mnie w niczym nie przeszkadza nikomu mającemu ochotę nieść kaganek oświaty, nawet do Ameryki i opisywać pod zdjęciami czego dotyczą.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
2022-02-18 13:21:41 (4 lata temu)
vigo
+4 głosów:4
do Anneob: Zapewne dlatego: §1. Portal Fotopolska ma charakter dokumentalno-historyczny. Jego celem jest zobrazowanie i opisanie przemian zagospodarowania przestrzennego Polski.
2022-02-18 13:22:29 (4 lata temu)
Anneob
+1 głosów:1
do fantom: Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ostatnie zdanie. ‘’Można wypisywać pod zdjęciem co się tylko chce’’. Czy będąc Polakiem możemy nie dbać o nasz interes narodowy? Niefrasobliwie wpuszczać zdjęcia z Okupacji nie wyjaśniając Światu kto nas napadł. Każdy zamieszczający tego rodzaju zdjęcia powinien sobie zdawać sprawę jak to może zaszkodzić naszej sprawie. Dziś, jak nigdy dotąd po wojnie, widać to jak na dłoni.
2022-02-18 13:38:03 (4 lata temu)
fantom
+3 głosów:3
do Anneob: To był skrót myślowy, który w międzyczasie skorygowałem, w obawie o kolejne niezrozumienie.
(Chodziło o to, że nikt nikomu na portalu nie zabrania pisania wyjaśnień pod zdjęciem czy w komentarzach)
Kolega powyżej napisał cytując co jest głównym celem portalu. I nie jest to prostowanie historii i dbanie o nasz interes narodowy, tylko zobrazowanie przemian przestrzennych Polski w granicach obecnych i przedwojennych.
Historia przewija się tutaj niejako przy okazji, bo nie można zajmować się wszystkim jednocześnie. Od tego są inne portale.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
2022-02-18 13:49:01 (4 lata temu)
ritterswalder
+5 głosów:5
do Anneob: Rozumiem o co Ci chodzi. W przypadku Polski jest ten problem że do kraju technicznie zacofanego gdzie, na prowincji zwłaszcza, aparat fotograficzny był rzadkością, w 1939 r. zjechały się tysiące "turystów z Wehrmachtu" z Leicami czy innym sprzętem. I stąd jest taki wysyp zdjęć, będących kapitalną dokumentacją nie tylko samego najazdu ale też różnych zakątków kraju, których dotąd z aparatem nikt nigdy nie nawiedził. Sytuacja powtórzyła się w 1941 r. na polskich Kresach Wschodnich i za Zbruczem w ZSRR.
2022-02-18 14:54:57 (4 lata temu)
Wacław Grabkowski
+1 głosów:1
do Anneob: Nie przejmuj się, niektórzy tak mają, nie czują się Polakami.
W latach 80. XX w. pracowałem i mieszkałem w Wiedniu. Po pracy pomagałem w drukowaniu biuletynu dla Polonii. Pewnego dnia napisałem wiersz zaczynający się słowami:
Ich bin Pole.
Opublikowali. Polonia przyjęła te moje refleksje z dużym aplauzem. Nagle szeroko otworzyły się dla mnie ich drzwi.
Napisałem dlatego, że poruszył mnie pewien incydent w Schnellbahnie.
Austriacy złapali chłopaka jadącego na czarno. Od razu wykrzyknął:
- Ich bin Pole!
Byłem zgorszony, bo chłopak tym oświadczeniem oznajmiał im, że nie rozumie.
Jak tu można nie rozumieć, gdy w każdym Trafiku można kupić sobie Netzkarte za 58 szylingów Montag bis Freitag na wszystko co sunie po szynach Wiednia.
Wysiadłem za tym wywalonym z Schnelbahnu chłopakiem, choć mi nie pasowało. Pokazałem mu w Trafiku plik blankietów i biletów. Zainteresował się.
Mówię: Na Netzkarcie (Wiener Stadtwerke Verkehsbetriebe) masz numer, kupujesz bilet na tydzień, wpisujesz na swoim bilecie ten numer Netzkarty, wklejasz. Aaaa, jeszcze zdjęcie. Musisz wkleić do Netzkarty swoje aktualne zdjęcie. A na odwrocie musisz wpisać nazwisko i imię, a także adres zamieszkania.
Chłopak spuścił wzrok, miał swoje problemy. Nie kupił Netzkarty.
2022-02-18 16:51:20 (4 lata temu)
blaggio.
+3 głosów:3
do Anneob: Zwróć uwagę jeszcze na rolę jaką pełnią przypisania. Przypisania wpływają na skład zdjęć w galerii obiektu. Wykonując współczesne zdjęcie staramy się w miarę możliwości pokazać obiekt w całości i takie zdjęcia powinny dominować w galerii. Podobną zasadą wypadałoby kierować się w przypadku zdjęć archiwalnych, choć może nie tak rygorystycznie. Jeśli do obiektu także poprzypisujemy zdjęcia, na których widać jego niewielki fragment lub ze względu na duże oddalenie jego widok pozbawiony jest szczegółów, to kłóci się to z opisaną wyżej logiką. Wtedy zdjęcia, gdzie obiekt można łatwo rozpoznać, pomieszane są z takimi, gdzie czasem z razu trudno go zidentyfikować. Jednak niezaprzeczalnie często jest potrzeba zwrócenia uwagi na zdjęciu na jakiś obiekt niezależnie od tego, czy widać go całego i z bliska ze szczegółami. Funkcję informacyjną pełnią właśnie znaczniki.
2022-02-18 19:08:24 (4 lata temu)
Anneob
+3 głosów:3
W ostatnich latach widać jak siły światowe chcą Polskę oskarżyć za ‘’zbrodnie i wszystkie Plagi Egipskie’’. Nie chcę wymieniać państw. Każdy, kto ma oczy otwarte może to sam zobaczyć - usłyszeć. Bardzo smutne, że pewni Polacy przykładają do tego swoją rękę. Proszą eurokołoz o blokowanie pieniędzy. Żenada. Przypominają się czasy pewnej Konfederacji. Wracając do zdjęć okupacyjnych. Nawet jak robimy to bezwiednie to nas nie usprawiedliwia. Opinia światowa jest bezwzględna. Gdyby była to nawet najbardziej prywatna, maleńka Strona poświęcona np. wędkarstwu a zamieszczalibyśmy na niej zdjęcia ‘’krytyczne’’ to i tak pójdą w Świat i mogą narobić niepowetowane szkody. Udawanie, że tak nie jest, jest wyrazem braku odpowiedzialności. I nie załatwią tego ‘’inne Strony’’. Czy tego chcemy czy nie, jesteśmy ‘’na widelcu’’. Nie widać tego?
2022-02-18 19:15:14 (4 lata temu)
esski
+3 głosów:3
do Anneob: NIe, nie widać tego, zupłenie nie widać.. Świadomość istnienia fotopolski jest w sumie żadna, we Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu czy jakimkolwiek innym mieście internauci oczekują latami na publikacje skopiowanych z fotopolski zdjęć, dla nich jakże często jedynym źródłem archiwalnych widoków jakiegokolwiek miasta są wklejki na fejsie, gdy czasem poinformuję takowych internautów o istnieniu fotopolski, robią wielkie oczy ze zdziwienia, i.. i dalej czekają na wrzutę w swoim ulubionym niebiesko białtym portalu, dla nich poszukiwanie jakichkolwiek zdjęć tu w zbiorach FP jest jak dla mnie fizyka kwantowa na galaktyce GX8154/DT/TM05.. a już twerdzenie iż do nas, na fotopolskę zagląda "cały świat" to nie lekka a cięzka przesada... no chyba, że zawężasz ten "cały świat" do terenu Unii Europejskij, lub USA.. skąd zaglądają do nas mieszkający tam, oblatani w wyszukiwarce internauci.. cała reszta od Tuvalu przez Kongo , Tadżykistan , Maroko czy Urugwaj albo Kostarykę ma historię świata głęboko, oni najzwyczajniej walczą o swoje przetrwanie, kolejną michę ryżu lub chia, kolejny dzięń targowy, kolejną łąpówke u gliniarza.. co ich tam historia jakieegoś kraju obchodzi.?... tak czy siak.. w fotopolskich zbirach niezbyt wiele znajdziesz zbiorów z "archiwów niemieckich", są to w 99.9999999% zdjęcia wyjęte z rodzinnych szuflad, które to po długoletnim leżakowaniu w rodzinnej szufladzie lądują na ebayu. co jak co, ale ebay nie był, nie jest i nie bedzie żadnym archiwum, to jedynie wspólczesna forma targowiska, szaberplacu.
2022-02-18 19:36:44 (4 lata temu)
ritterswalder
+4 głosów:4
do esski : Ale za to jak się pultają niektórzy nabywcy fotek z ebaya kiedy ze zgrozą odkryją te rzeczy wrzucone na FP...
2022-02-18 20:06:01 (4 lata temu)
esski
+1 głosów:1
do ritterswalder: wystawiający ? raczej nie .. ale najbardziej pultają się ci, którzy nabyli kawałek papieru fotograficznego, naświetlonego 70-80 lat wcześniej.. historie znane nam od mniej więcej 20 lat.
2022-02-18 20:25:43 (4 lata temu)
Szkoda słów...
2022-02-18 22:07:48 (4 lata temu)
esski
+1 głosów:1
do Anneob: szkoda słów, ale któych słow? już to wpisanych, czy które mogą być, czy też będą wpisane, tu pod tym skanem. a może pod innym skanem..... nie każdy jest jakże oświeconym aby wiedzieć o co przedpśccy chodzi...
2022-02-18 22:22:00 (4 lata temu)
Anneob
Na stronie od 2020 maj
6 lat 0 miesięcy 25 dni
Dodane: 17 lutego 2022, godz. 15:52:14
Autor zdjęcia: Anneob
Rozmiar: 1062px x 1500px
1 pobranie
1019 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Anneob
Obiekty widoczne na zdjęciu
kościoły, katedry, kaplice
Kamieniczki "Jaś i Małgosia"
więcej zdjęć (157)
Jaś i Małgosia – dwie[1] średniowieczne kamieniczki przy północno-zachodnim narożniku wrocławskiego Rynku, połączone ze sobą arkadą. Wybudowane najprawdopodobniej w XV wieku, stanowiły wówczas część liczniejszej grupy domów altarystów kościoła farnego (św. Elżbiety). Między kamieniczkami, pod arkadą, znajdowało się wejście na zlikwidowany w XVIII wieku cmentarz, o czym przypomina napis na na kartuszu "Mors Ianua Vitae" – "Śmierć bramą życia". W bramie tej znajdowały się niegdyś wrota.

Na kamieniczkę "Jaś" (nieco niższą, ul. św. Mikołaja 1) składają się właściwie dwa dawne domy: oprócz trzyokiennego i trzykondygnacyjnego zachowanego w całości – jednookienny i także trzykondygnacyjny fragment następnej kamieniczki (ul. św. Mikołaja 2), nieco wyższej od głównej części "Jasia". Stanowiły część południowego obramowania znajdującego się obok kościoła cmentarza. Obecną wysokość trzech kondygnacji i dwuspadowy dach kamieniczki zyskały pod koniec XVI wieku. Po dalszych remontach i przebudowach obie te części stanowią wspólną całość i otynkowane są obecnie na biało.

Kamieniczka "Małgosia" (nieco wyższa, ul. Odrzańska 40) powstała także w XV wieku, na wschodnim obrzeżu ówczesnego cmentarza, gruntownie przebudowana została w 1564. Podczas tej przebudowy zyskała trzecią kondygnację oraz dwuspadowy dach z trzema szczytami od wschodu (od ul. Odrzańskiej). Elewację od strony południowej zwieńczono wysokim manierystycznym szczytem z kamiennymi sterczynami. Wtedy także powstały kamienne obramienia wszystkich okien, a w oknie na parterze – krata z godłem przedstawiających skrzyżowane klucze, młotka i napis "D 1564 H". Podczas przebudowy w 1564 wbudowano w narożnik od strony Rynku granitowy fragment romańskiej kolumny pozyskanej w 1529 w czasie likwidowania – z inicjatywy Heinricha Rybischa – opactwa benedyktyńskiego na Ołbinie (dziś na miejscu opactwa znajduje się kościół św. Michała Archanioła). Fragment ten przechowywany jest obecnie w Muzeum Architektury we Wrocławiu. Także "Małgosia" składa się dziś z dawnych dwóch budynków: przylega do niej pozostałość następnego z domków altarystów (ul. Odrzańska 39), obecnie stanowiąca wraz ze swą sąsiadką wspólną funkcjonalną całość, otynkowaną obecnie na czerwonobrązowo.

Bramę pomiędzy kamieniczkami przebudował na formy barokowe w 1728 architekt Christoph Hackner (1663-1741), a ostatni z barokowych remontów kamienic przeprowadzono w 1740. Współczesną nazwę – "Jaś i Małgosia" – nadali kamieniczkom osadnicy ściągający do Wrocławia po II wojnie światowej, widząc w domkach dwie postacie trzymające się za ręce: mniejszego Jasia i większą Małgosię z bajki braci Grimm.

W latach 1959-1960 przeprowadzono remont wg projektu mgr. inż arch. Emila Kaliskiego; odkryto wówczas renesansowe elementy zdobienia kamienic. W latach 60. XX wieku kamienice przekazano Towarzystwu Miłośników Wrocławia, którego siedzibą są do dziś. Kolejny remont kamieniczek przeprowadzono w latach 1972-1975, również pod okiem arch. Emila Kaliskiego. W 1995 "Jaś" został wydzierżawiony na 20 lat wrocławskiemu artyście grafikowi i profesorowi Akademii Sztuk Pięknych Eugeniuszowi Getowi-Stankiewiczowi, który urządził tam warsztat miedziorytu i prowadzi warsztaty ze studentami. Na placu przykościelnym za kamieniczkami w końcu lat 90. XX wieku ustawiono otrzymany w darze od miasta Berlina pomnik Dietricha Bonhoeffera, urodzonego we Wrocławiu pastora i teologa, antyfaszysty straconego tuż przed końcem II wojny światowej w obozie koncentracyjnym Flossenbürg.

Źródło:
Atrakcja turystyczna
Zbudowano: XIII w.
Dawniej: Elisabeth Kirche
Zabytek: A/1300/25 z 26.11.1947 i z 23.10.1962
Bazylika p. w. św. Elżbiety Węgierskiej we Wrocławiu (zwany Farą Elżbietańską lub kościołem Garnizonowym) - gotycki kościół w sąsiedztwie Rynku we Wrocławiu, jeden z dwóch dawnych kościołów parafialnych w mieście.Kościół położony jest na placu pomiędzy ulicami Kiełbaśniczą, Odrzańską, św. Mikołaja i św. Elżbiety, który stanowi pendant dla placu Solnego. Pierwszy w tym miejscu kościół, początkowo pod wezwaniem św. Wawrzyńca, ceglano-kamienny w stylu romańskim, powstał prawdopodobnie jeszcze na początku XIII w., a w 1253 przekazany przez Henryka III krzyżowcom z czerwoną gwiazdą jako kościół klasztorny[1]. 31 marca 1252 wymieniono po raz pierwszy parafię św. Elżbiety[2], a 19 listopada 1257 kościół został konsekrowany już pod imieniem św. Elżbiety przez biskupa Tomasza I, aczkolwiek nadal używano równolegle wezwania św. Wawrzyńca, przeniesionego po 1387 na ołtarz główny oraz wieżę kościelną, której budowę rozpoczęto przed 1339.
Obecny trójnawowy bazylikowy kościół ufundowany przez Bolesława III powstał od początku XIV wieku w stylu gotyku redukcyjnego. W latach 1309-1318 wzniesiono zachodnie przęsło naw, w 1340 ukończona była nawa, w 1384 kaplica pw. Najświętszej Marii Panny (budowniczy Otto z Nysy), a w 1387 prezbiterium. Służył jako kościół farny wrocławskiego patrycjatu i wyrażał jego ambicje, konkurując wielkością z biskupią katedrą św. Jana. Łęki przyporowe odprowadzające siły ze sklepień nawy głównej umieszczone są nisko, pod dachami naw bocznych, w systemie krakowskim. Same nawy nakryte są prostymi sklepieniami krzyżowymi. Prezbiterium kościoła wydzielone jest jedynie we wnętrzu wydatnymi gurtami, nie wyodrębnia się w bryle i jest zamknięte trójbocznie. Nawy boczne przedłużone są do końca prezbiterium i zakończone są analogicznie do niego, nie tworząc zamkniętego ambitu. Bryła kościoła ma długość 68,2 m i szerokość 34,47 m. Ukończona w połowie XV w. przylegająca do kościoła od południa masywna, pozbawiona przypór i akcentowana lizenami i blendami wieża osiągnęła wraz z hełmem wysokość 130,5 m, będąc najwyższą wieżą na Śląsku i lokując się w czołówce najwyższych budowli ówczesnego świata. Wokół kościoła istniał cmentarz, otoczony przez wieniec maleńkich domków księży-altarystów (opiekunów ołtarzy), które potęgowały wrażenie wielkości kościoła. Kruchty powstały po stronie południowej i północnej, główny portal prowadzi do przyziemia wieży. Stosunkowo nieefektowna elewacja zachodnia nie posiada portalu i ze względu na przylegającą do niej ulicę położona jest ukośnie w stosunku do osi kościoła.
6 kwietnia 1525 kościół św. Elżbiety stał się pierwszym ze śląskich kościołów, który przejęli ewangelicy, a pastorem został Ambrosius Moiban; przejęcie kościoła miało jakoby nastąpić w wyniku wygranej wrocławskiego patrycjusza i podskarbiego królewskiego Heinricha von Rybischa w grze w kości nad mistrzem krzyżowców Erhardem Scultetusem. W 1529 w czasie wichury zawalił się drewniany hełm wieży, a jego szczątki upadły na otaczający kościół cmentarz. Katoliccy pisarze określili to jako karę Boską, która spadła na ewangelików. Ci z kolei argumentowali, że to, że w tak potężnym kataklizmie nikt nie zginął (szczątki przygniotły tylko kota) to świadectwo szczególnej opieki Boga. Wieżę odbudowano w latach 1531-1535 ze znacznie mniejszym hełmem renesansowym o formie istniejącej do dziś. W 1598 podczas remontu dachu położono angobowaną dachówkę mnich-mniszka, tworzącą wzór czerwonej-zielonej szachownicy (analogiczne wzory istniały wówczas na dachach Ratusza oraz Fary Marii Magdaleny. W 1649 zawaliła się część więźby dachowej. Kolejny raz poważnych zniszczeń kościół doznał w czasie oblężenia miasta przez wojska napoleońskie w latach 1806/1807, gdy uszkodzony został hełm na wieży oraz dach. W latach 1856-1857 prowadzono renowację kościoła, lecz w czasie prac[3] zawaliła się zewnętrzna ściana nawy południowej, a wraz z nią część sklepień - po odbudowie i wzmocnieniach konstrukcji kościół ponownie konsekrowano 19 listopada 1858. W kościele z biegiem czasu powstało bogate wyposażenie fundowane przez zamożnych mieszczan, a także liczne epitafia (w sumie około 370). W 1750-1761 Michael i Benjamin Engler, a następnie Gottlieb Ziegler zbudowali w kościele wielkie organy, po kilku remontach i przebudowach (ostatnia w 1939-1941) posiadające 91 głosów (zniszczone w pożarze w 1976. Inne, mniejsze organy z 1718, zbudowane przez Adama Horatio Caspariniego, znajdują się obecnie w Auli Muzycznej Uniwersytetu Wrocławskiego.
W końcu XIX w. dla zwiększenia przepustowości ulic wyburzono większość domków altarystów, pozostawiając tylko cztery, zaś w początku XX wieku zburzono jeszcze jeden. Dwa domki, połączone bramką i zwane Jaś i Małgosia pozostały, mimo planów nowej regulacji ulic i budowy w tym miejscu domu towarowego w latach 20..
II wojnę światową kościół przetrwał bez większych uszkodzeń. Krótko służył jeszcze jako kościół polskiej już parafii ewangelicko-augsburskiej, a w listopadzie 1946 został przekazany katolickiemu ordynariatowi polowemu, uzyskując status kościoła garnizonowego. Służył również jako sala koncertowa, a jego organy wykorzystywano w czasie festiwalu Wratislavia Cantans. Bogate wyposażenie kościoła i dużą część oryginalnej substancji budowlanej strawiły jednak trzy pożary. Pierwszy miał miejsce 4 czerwca 1960, gdy od uderzenia piorunem spłonął szczyt wieży i został uszkodzony dach. Dach i wieża zostały odremontowane, lecz 20 września 1975 wieża ponownie się zapaliła, a wraz z nią otaczające ją jeszcze drewniane rusztowanie. Całkowicie zniszczone zostały renesansowy hełm, kamieniarka wieży oraz jeden z trzech dzwonów (dwa pozostałe zerwały się z zawieszenia, lecz przetrwały upadek). Ostatni, najpoważniejszy w skutkach pożar 9 czerwca 1976 spowodował prawie całkowite zniszczenie drewnianego wyposażenia kościoła, spłonęły organy, więźba dachowa, zawaliły się sklepienia nawy głównej. Odbudowy podjęto się dopiero w 1981, przez całe lata 80. postępowała ona bardzo powoli. Przy rekonstrukcji wykorzystano współczesne techniki budowlane, hełm w dawnych formach wykonano z żelbetu, zaś stalową kratownicową więźbę dachową przykryto dla zapewnienia pełnej szczelności wpierw blachą, na nią kładąc dachówkę (przywrócono przy tym szachownicowy wzór). Zrekonstruowana wieża posiada wysokość 90,46 m (wraz z gałką)[4]. Wnętrzu przywrócono formy zbliżone do gotyckich. Kościół oraz taras widokowy na wieży zostały otwarte dla wiernych i zwiedzających w maju 1997. 31 maja tegoż roku Jan Paweł II dokonał ponownej konsekracji kościoła, nadając mu status bazyliki mniejszej.
Za Wikipedia -
Strona oficjalna -
ul. Odrzańska
więcej zdjęć (1392)
Dawniej: Oder Strasse, Studencka
Ulica Odrzańska – jedna z ulic ścisłego średniowiecznego centrum Wrocławia, na Starym Mieście, przedłużenie zachodniej pierzei Rynku. Łączy dziś północno-zachodni narożnik Rynku na południu z ulicą Grodzką i liczy około 200 metrów. Przedłużeniem Odrzańskiej na północ, poza Odrę, są Mosty Pomorskie, prowadzące do ulicy Pomorskiej.

Przy skrzyżowaniu z ulicą św. Mikołaja, w sąsiedztwie Rynku, znajduje się gotycki kościół św. Elżbiety.

Źródło: Autorzy: Licencja: CC-BY-SA 3.0
ul. Kiełbaśnicza
więcej zdjęć (1338)
Dawniej: Herrenstrasse, Pańska